Zbyszek pisze:Prosta przyczyna tej odpowiedzi jest to ze, Bóg nie stwarzał by całego wszechświata tylko dla nas, było by to marnotrawstwo.
No nie wiem, dla mnie to jest zbyt proste. A niby po co są kratery na księżycu, wielkie rowy oceaniczne na oceanie spokojnym, bałagan w piwnicy moich sąsiadów i ogromne przestrzenie we wnętrzu Ziemi, do których nigdy nie dotrzemy? A do tego dorzućmy niewyobrażalne przestrzenie w kosmosie, które rozciągają się między ciałami niebieskimi. Czyste marnotrawstwo!
A od kiedy to Bóg myśli takimi kategoriami i prowadzi rachunek ekonomiczny? Ile kosztuje hektar na Marsie? Przecież puste przestrzenie na Marsie nie mogą być marnotrawione.
Myślę, że problem istnienia życia na innych planetach to zagadnienie naukowe, którym powinni zajmować się biolodzy i astronomowie, zwłaszcza że odkrywa się w ostatnich latach mnóstwo planet pozasłonecznych. Teologiczne (i teleologiczne) spekulacje do niczego tu nie prowadzą, chyba że lubimy zadowalać się prostymi wyjaśnieniami. Inne przykłady: Dlaczego krowy mają pyski? Bo Bóg chciał, żeby jadły trawę. Dlaczego ludzie nie mają sierści jak zwierzęta? Bo Bóg chciał, żeby szyli ubrania. Dlaczego na Ziemi żyją miliardy drożdży? Bo Bóg chciał, aby ludzie produkowali piwo i ciasta drożdżowe. Jak dla mnie... to czysty absurd. W ten sposób nie zdobywamy żadnej wiedzy.