Czy seanse spirytystyczne mogą być niebezpieczne ?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czy seanse spirytystyczne mogą być niebezpieczne ?

Postautor: Belial71 » 07 paź 2012, 00:34

:D Miło mi z tego powodu.
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czy seanse spirytystyczne mogą być niebezpieczne ?

Postautor: nuta » 07 paź 2012, 08:48

oran pisze:Wracając do tematu: tu na forum często krytykuje się spotkania mediumiczne, nie zaleca itd.
A w końcu dlaczego powstał spirytyzm,dlaczego,kodyfikator za jakiego się uważa A.Kardeca,zainteresował się tą dziedziną ?- właśnie dlatego,że takie zjawiska się działy i On zaczął je badać.
Znalazłem w ostatnim wydaniu KD niejako zachęcenie do takich kontaktów,niech każdy sprawdzi co pisze na 451 i jak inaczej to odbierać ?
Pozdrawiam. :)

Moze skupmy sie na temacie,nie nickach, Oran moja książka nie ma tylu stron,można Cię poprosić o zacytowanie tego fragmentu ?
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: Czy seanse spirytystyczne mogą być niebezpieczne ?

Postautor: Nikita » 07 paź 2012, 12:07

No tak,...nasi spirytysci nie wywoluja duchow bo nie maja dobrego medium...


Ale Leszek na Slasku Cieszynskim mial grupe, ktora juz od lat sie tym para....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Czy seanse spirytystyczne mogą być niebezpieczne ?

Postautor: cthulhu87 » 07 paź 2012, 13:16

Nikita pisze:No tak,...nasi spirytysci nie wywoluja duchow bo nie maja dobrego medium...


Ale Leszek na Slasku Cieszynskim mial grupe, ktora juz od lat sie tym para....



Myślę, że jest tu już sporo osób, które spirytyzm zgłębiają od lat, i które mogą na własną rękę rozwijać np. pismo automatyczne i po prostu konsultować swoje rezultaty z istniejącymi grupami spirytystycznymi. Wystarczy trochę samozaparcia, wiedzy i rozsądku.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Czy seanse spirytystyczne mogą być niebezpieczne ?

Postautor: Hilary » 07 paź 2012, 14:11

Chyba największe niebezpieczeństwa wynikają z... naszej głupoty, powierzchowności i egoizmu.
O ile każdy seans jest chodzeniem po lodzie o nieznanej grubości, o tyle są sytuacje, w których niepotrzebnie zaczynamy skakać i tupać.
Załączniki
016226d9f05c6db79844f69802d8b55f.jpg
//Oczywiście w programie pojawiają się aktorzy "brani z ulicy", ale TAKIE sytuacje się zdarzają w rzeczywistości!
016226d9f05c6db79844f69802d8b55f.jpg (47.75 KiB) Przeglądany 5143 razy
Hilary
 

Re: Czy seanse spirytystyczne mogą być niebezpieczne ?

Postautor: oran » 07 paź 2012, 15:13

(skrót myślowy)

Gdyby wszyscy ludzie od samego początku kierowali sie wyłącznie strachem przed nieznanym,to dotąd siedzieli byśmy w jaskini.Nie powstała by KD, a Alan Kardec był by w ogóle teraz nie znanym człowiekiem z przeszłości.
Od wieków panuje zastraszenie,pierwotnie głoszone przez tych którzy byli "wyżej" od pospólstwa a następnie pospólstwo przekazuje to dalej i tak to trwa z małymi wyjątkami....

"Na niewielkiej wsi,wszyscy mieszkańcy na pewno wiedzieli,że pod starym dębem zakopany jest koń zrobiony z czystego złota,ale nikt nie śmiał sprawdzić czy rzeczywiście jest on tam zakopany... :) ."i czego się bali ?
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Czy seanse spirytystyczne mogą być niebezpieczne ?

Postautor: 000Lukas000 » 13 paź 2012, 10:13

A ja tam nie mam nic do ników, możesz nawet mieć nick Set, Lucyfer. Jak ktoś się powiedzmy urodzi, nadadzą mu imię Adolf a jest z rodziny o nazwisku Hitler to co ma zrobić?
Mój ojciec to Władysław Grabski, co nie znaczy że wprowadził złotówkę.

A wracając do tematu

Mogą ale nie muszą, jeśli osoba posiada odpowiednie intencję i dużą wiedzę teoretyczną przed seansem nic złego stać się nie musi. A z kolei jeśli ktoś uważa że coś się stanie na pierwszym seansie lub dziesięciu kolejnych to widać nie ma żadnej wiedzy.

Reasumując, sense odprawiane przez bandę dzieciaków chcących się zabawić o 12 w nocy z kilkoma świeczkami, czosnkiem i innymi dziwnymi rekwizytami a później lecącymi wziąć prysznic zimny i ciepły naprzemiennie by duch się od nich odczepił albo idą się wykąpać w wodzie z dodatkiem soli stanowią duże zagrożenie.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Czy seanse spirytystyczne mogą być niebezpieczne ?

Postautor: Belial71 » 13 paź 2012, 11:28

Właśnie , zakładając ten temat miałem cel już o nim piszę. Ja doświadczyłem tego raz w życiu , ale mam znajomego , który notorycznie "Bawi się" w wywoływanie duchów no i tak mi się wydaje z tego powodu spotyka go to co teraz opiszę. Chodzi o tak zwaną Zmorę . To co teraz napiszę niech nie będzie kojarzone z moją wiarą w istnienie demonów , może tak wyglądać ale nie o to chodzi. Jak pisałem wyżej miałem to raz w życiu . Było to kilka dni po seansie na którym byłem zaproszony przez kolegę , o którym pisałem. Przed snem jak zwykle czytałem jakąś książkę gdy oczy zaczeły mi się kleić odłożyłem ją zgasiłem światło i zasypiałem już byłem w stanie między snem a jawą najpierw usłyszałem jak mój pies warczy zaraz potem piszczy i wybiega do kuchni - nie jest to bynajmniej tchórzliwy Ratlerek tylko Owczarek Niemiecki- . Już miałem wstać lecz nie byłem w stanie wykonać najmniejszego ruchu , wiem na 100% że już nie spałem . Nie mogłem krzyknąć , poruszyć się nawet oka otworzyć przy czym normalnie czułem ,myślałem i słyszałem . Usłyszałem lub nie wiem zdawało mi się że słyszę ciche kroki które zbliżały się do mojego łóżka i nagle jak by ktoś się na mnie położył taki ciężar , nie duszenie -jak to mówią że zmora dusi- tylko taki ciężar na sobie. I uczucie strachu hm mało przerażenia nigdy się tak nie bałem. Chciałem krzyknąć żeby obudzić żonę ale nie mogłem . Trwało to chyba nawet nie całą minutę nagle wszystko puściło i zerwałem się jak poparzony. Nigdy nie miałem już podobnych przeżyć ale ten mój kolega miewa coś takiego dość regularnie. Aha pies mój za nic nie chciał przyjść do pokoju wrócił z kuchni dopiero nad ranem . Czy to też może być skutkiem organizowania seansów spirytystycznych przez ludzi powiedzmy lekkomyślnych ?
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czy seanse spirytystyczne mogą być niebezpieczne ?

Postautor: Hilary » 13 paź 2012, 11:48

Dziwne, że jednoczesne... ale i tak bywa.
Cóż- osobiście interpretowałbym to jako hipnagogi podczas paraliżu przysennego. Nic groźnego ani realnego;)
Hilary
 

Re: Czy seanse spirytystyczne mogą być niebezpieczne ?

Postautor: 000Lukas000 » 13 paź 2012, 11:49

Bardziej pasowało by mi to do bezdechu czy paraliżu sennego, nie mniej dziwi mnie zachowanie psa, ale nie można do końca stwierdzić czy miało ono powiązanie z tym zdarzeniem nawet jeśli pies coś dojrzał.

Radził bym kłaść się spać na boku, wtedy nie grozi człowiekowi bezdech, który z kolei może prowadzić do omamów. Sam za młodu coś takiego miałem, jednak były to zwykłe omamy wytworzone przez umysł. A ten z kolei daje to co kto sobie życzy, ludzie którzy czytają za dużo o porwaniach przez obcych zapewne doświadczą w tym stanie porwania.

Widzisz skutki mogą być różne po seansie, niekoniecznie muszą to być manifestację, może to być zły nastrój a nawet depresja spowodowana wpływami takiego ducha na ciebie, lęki psychiczne wspomagane przez tego ducha. Tak czy inaczej niskie duchy mają do nas dostęp tylko z powodu naszych niedoskonałości, pospolicie zwanych "grzechem", to taka "ropiejąca rana" która przyciąga różne niskie duchy. Pierwszym środkiem zaradczym jest więc chęć poprawy i praca nad sobą, bo bez tego nawet modlitwa, która ma ogromną siłę, nie jest w stanie za dużo zdziałać, ani najlepsze medium spirytystyczne.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość