Myślę, że temat kary śmierci jest pod wieloma względami wtórny względem zagadnienia eutanazji, jak i aborcji.
Jeśli pojawia się tutaj coś nowego, to fakt, iż jest to kara.
Rozbijmy to na za i przeciw:
Co przemawia za karą śmierci?
-nauczka na przyszłość?
//Temat może poważny, ale...
-to, że nie płacimy za jego siedzenie w celi?
//Niech więźniowie pracują! Wtedy argument odpada, a utrzymanie przy życiu staje się zaletą.
-satysfakcja "moralna" rodzin poszkodowanych (załóżmy, że to seryjny morderca).
//No piękne propagowanie zasad etycznych. Cofamy mentalność ludzką do poziomu prawa talionu, co było koniecznym standardem dawno i daleko stąd... nie cofajmy się, dlaczego mam żądać zemsty? Nienawiść to najgorsze obrzydlistwo jakie człowiek może odczuwać, więc oduczajmy tego uczucia, a nie zachęcajmy prawnie do jego odczuwania!
A co przeciwko?
Może przyjmijmy prosty racjonalizm...
-bo nie wiedząc, czy powinniśmy to robić- lepiej zastosować środki, co do których mamy mniejsze wątpliwości moralne (więzienie), a skuteczność jest identyczna (nie czyni koleś zła)
-nie mamy argumentów przemawiających ZA karą śmierci... no może poza "zastraszeniem bandytów", ale do k.nędzy krew mnie właśnie zalewa na samą myśl o tej bzdurze! Już widzę, jak takiej rangi degenerat (który mógłby zostać skazany na śmierć) przejmuje się tym, czy kara będzie taka, czy taka... ktoś, kto chce mieć żonę, dzieci, drzewo, dom, psa i rybki nie zrobi niczego, by zostać skazanym na śmierć, a tylko na kimś takim taka kara zrobi właściwe wrażenie.
-jakim prawem uniemożliwiamy komuś moralną poprawę?*
*W więźniu po godzinach mógłby poczytać, poszukać wiary... stać się kimś, kto żałuje za swoje uczynki. Zabijając go- zwiększamy szansę na to, że wróci na Ziemię jako ten, kogo z niej odesłaliśmy... a jeśli pozwolimy mu żałować za winy i się moralnie poprawić? Wróci ktoś, czyja moralność poszła do przodu, toteż nasze przyzwolenie na życie okazuje się "dobrym uczynkiem", ponieważ pozwoliło to nie tylko uniknąć morderstw w chwili ponownego wcielenia (a najpewniej znów by mordował), ale o wiele, wiele więcej!
Ponawiam pytanie- jakie mamy zyski z kary śmierci, które przemawiają tak bardzo ZA, by iść ślepo przed siebie? Tak ślepo i twardo, chociaż nie wiemy jakie konsekwencje wiążą się z naszym działaniem... będziemy to robić, choć poznaniem rozumowym, jak i empiryczno-rozumowym(przekazy Duchów) odnajdujemy tam wyłącznie zło (w tej akcji).