Kara Śmierci

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Kara Śmierci

Postautor: Belial71 » 10 paź 2012, 19:32

Jako że jestem raczej laikiem w sprawach spirytyzmu , moje zainteresowania poszły troszkę w inną stronę zakładam ten temat . Mam w planie założyć jeszcze o aborcji ale powoli. Oczywiście jeśli Was męczę lub nudzę swoimi wypowiedziami czy tego typu tematami wystarczy napisać i sprawa załatwiona. jako że pewnie będę w mniejszości poczekam na kilka Waszych wypowiedzi i przedstawię swoje stanowisko.
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kara Śmierci

Postautor: Hilary » 11 paź 2012, 00:50

Myślę, że temat kary śmierci jest pod wieloma względami wtórny względem zagadnienia eutanazji, jak i aborcji.
Jeśli pojawia się tutaj coś nowego, to fakt, iż jest to kara.

Rozbijmy to na za i przeciw:

Co przemawia za karą śmierci?
-nauczka na przyszłość?
//Temat może poważny, ale... :lol:
-to, że nie płacimy za jego siedzenie w celi?
//Niech więźniowie pracują! Wtedy argument odpada, a utrzymanie przy życiu staje się zaletą.
-satysfakcja "moralna" rodzin poszkodowanych (załóżmy, że to seryjny morderca).
//No piękne propagowanie zasad etycznych. Cofamy mentalność ludzką do poziomu prawa talionu, co było koniecznym standardem dawno i daleko stąd... nie cofajmy się, dlaczego mam żądać zemsty? Nienawiść to najgorsze obrzydlistwo jakie człowiek może odczuwać, więc oduczajmy tego uczucia, a nie zachęcajmy prawnie do jego odczuwania!

A co przeciwko?
Może przyjmijmy prosty racjonalizm...
-bo nie wiedząc, czy powinniśmy to robić- lepiej zastosować środki, co do których mamy mniejsze wątpliwości moralne (więzienie), a skuteczność jest identyczna (nie czyni koleś zła)
-nie mamy argumentów przemawiających ZA karą śmierci... no może poza "zastraszeniem bandytów", ale do k.nędzy krew mnie właśnie zalewa na samą myśl o tej bzdurze! Już widzę, jak takiej rangi degenerat (który mógłby zostać skazany na śmierć) przejmuje się tym, czy kara będzie taka, czy taka... ktoś, kto chce mieć żonę, dzieci, drzewo, dom, psa i rybki nie zrobi niczego, by zostać skazanym na śmierć, a tylko na kimś takim taka kara zrobi właściwe wrażenie.
-jakim prawem uniemożliwiamy komuś moralną poprawę?*


*W więźniu po godzinach mógłby poczytać, poszukać wiary... stać się kimś, kto żałuje za swoje uczynki. Zabijając go- zwiększamy szansę na to, że wróci na Ziemię jako ten, kogo z niej odesłaliśmy... a jeśli pozwolimy mu żałować za winy i się moralnie poprawić? Wróci ktoś, czyja moralność poszła do przodu, toteż nasze przyzwolenie na życie okazuje się "dobrym uczynkiem", ponieważ pozwoliło to nie tylko uniknąć morderstw w chwili ponownego wcielenia (a najpewniej znów by mordował), ale o wiele, wiele więcej!

Ponawiam pytanie- jakie mamy zyski z kary śmierci, które przemawiają tak bardzo ZA, by iść ślepo przed siebie? Tak ślepo i twardo, chociaż nie wiemy jakie konsekwencje wiążą się z naszym działaniem... będziemy to robić, choć poznaniem rozumowym, jak i empiryczno-rozumowym(przekazy Duchów) odnajdujemy tam wyłącznie zło (w tej akcji).
Hilary
 

Re: Kara Śmierci

Postautor: Belial71 » 11 paź 2012, 06:08

Może zacznę od drugiej części Twojego wypowiedzi. Zaznaczę że osobiście jestem zwolennikiem Kary Śmierci co zapewne zmieni stosunek do mnie jeśli nie wszystkich to większości forumowiczów. Piszesz tu o poprawie w więzieniu czy szukaniu wiary . Tak tam 3/4 znajduje Boga , modlą się , chodzą na msze , spotykają się z księżmi itd. Tylko że po wyjściu na wolność "znakomita" większość zapomina natychmiast o Bogu i wraca do strych zajęć . Miałem tego nie pisać bo nie wiem jaka będzie Wasza reakcja ale więzienie znam dobrze i wiem co tam się dzieje jakie nastawienie mają przebywający tam ludzie włączając morderców. Znam bo osobiście przebywałem w ZK kilka lat " oczywiście nie za zabójstwo" . Więc liczyć na resocjalizacje takiego człowieka to jak włożyć palce w gniazdko mając nadzieję że bezpieczniki są wyłączone. Czasami są ale bardzo rzadko . Resocjalizacja jest tam zerowa.Oczywiście nie można wszystkich szufladkować są ludzie , którzy korzystają tam z różnych form pomocy i po wyjściu stają się uczciwymi ludźmi , zakładają rodziny , podejmują pracę itd. Ale są to nieliczne wyjątki . Mi nie pomógł tam system resocjalizacji ,śmiałem się z tego dopiero jak poznałem swoją obecną żonę coś we mnie pękło i wróciłem na właściwe tory.Oczywiście nie każde zabójstwo jest takie samo można kogoś zabić w obronie własnej , przez nieszczęśliwy przypadek , przejechać samochodem na ulicy bo pieszy wyskoczył na jednie. Tego typu wypadki wg mnie nie powinny być karane śmiercią . Ale jak ktoś zabija z premedytacją to wybaczcie ale wątpię by miał jakiekolwiek wyrzuty sumienia z tego powodu.Gdy trzech oprychów zabija babcie na ulicy kradnąc jej rentę lub gwałcą i potem zabijają z obawy że ofiara ich później rozpozna , nie ma dla mnie tu tłumaczenia. Zabójcy dzieci . No co byście zrobili gdyby oddano Wam w ręce człowieka , który zabił Wam dziecko ?Ja bym mu odpłacił tym samym .Tak więc uważam że są przypadki , w których KS jest uzasadniona.
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kara Śmierci

Postautor: Hilary » 11 paź 2012, 06:51

Belial71 pisze:jestem zwolennikiem Kary Śmierci co zapewne zmieni stosunek do mnie jeśli nie wszystkich to większości forumowiczów.

To nie forum dla modnych dzieci. Każdy ma inny pogląd, a najważniejsze zawsze jest pytanie. Odpowiedź jest rzeczą wtórną i prywatną... każdy ma własne poglądy, gdybyśmy mieli identyczne- w zasadzie forum byłoby zbędne.
Belial71 pisze:Oczywiście nie można wszystkich szufladkować są ludzie , którzy korzystają tam z różnych form pomocy i po wyjściu stają się uczciwymi ludźmi(...)

W rezultacie mamy tutaj dwie informacje. Choć niewielu po nią sięga- JEST SZANSA.
Belial71 pisze:jak ktoś zabija z premedytacją to wybaczcie ale wątpię by miał jakiekolwiek wyrzuty sumienia z tego powodu.

Zgadzam się. Przypadki w których ktoś taki boi się więźnia są nieliczne... zdają się być obok wyrzutów sumienia, dążności do normalności.
Belial71 pisze:No co byście zrobili gdyby oddano Wam w ręce człowieka , który zabił Wam dziecko ?

Nawet nie próbuję poddawać w wątpliwość kwestii skatowania i porachowania kości... dosłownie. Mógłłbym łamać ręce i nogi, wyyłamywać stawy, a w przerwach kopać po twarzy, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, jak człowiek w takich sytuacjach PIERWOTNIE działa. Niemal się nie kontroluje, władzę przejmują emocje i instyknty... stajemy się jednak wtedy głupi, a nie mądrzy, więc i nasze decyzje z zasady nie mogą nosić znamion mądrych. Nie poddają nawet w wątpliwość, czy koleś dostałby baty, bo wiem, że to bym zrobił niemal niezależnie od ceny... Ale bym nie zabił, nie specjalnie przynajmniej, choć w napadzie bezsilnej złości liczę się z możliwością, iż instynkt by mnie poniósł a kop zbyt silny. NIEZALEŻNIE OD POWODÓW jeśli chcemy zabić, to jesteśmy mordercami. Z tego punktu dopiero rozpoczynamy rozważanie czy musieliśmy, czy nie.
Belial71 pisze:nie wiem jaka będzie Wasza reakcja(...)w ZK kilka lat

Cynkówka obecna? ;) Gdzie się wczasowałeś?
Belial71 pisze:są ludzie , którzy korzystają tam z różnych form pomocy i po wyjściu stają się uczciwymi ludźmi , zakładają rodziny , podejmują pracę itd. Ale są to nieliczne wyjątki .

Rzecz w tym, że mówimy o tych, co mają dostać karę śmierci. Ten co miałby taką karę dostać z pewnością będzie miał "w tle" dożywocie", toteż nie ma co mówić o zakładaniu rodziny, jeśli ktoś po prostu nigdy nie wyjdzie!
Oczywiście więzienia dla dożywotniowców powinny być odseparowane od innych, bowiem niektórzy wyjdą z założenia "już mi nic nie mogą więcej zrobić" i w tym złudzeniu zrobią komuś kuku.

Nie rozprawiajmy proszę o tych mogących zostać skazanymi na śmierć, jak o więziennych wczasowiczach. Dla takiego alternatywą jest tylko dożywocie.
Kara śmierci nie jest więc jedyną z możliwą metodą ochrony przed mordercą, ale prezentacją naszego ego, karmienia naszej postromańskiej chyba żądzy krwi, oraz naszego pragnienia zemsty...
Hilary
 

Re: Kara Śmierci

Postautor: Belial71 » 11 paź 2012, 07:04

Kara dożywotniego więzienia jest wg mnie nie współmierna do winy zabójstwa . Dlaczego ? Po pierwszym szoku na taki wyrok następuje pogodzenie się z tym , akceptacja i przyzwyczajenie. Siedzi sobie taki spokojnie na koszt podatników , nie martwi się o wikt i opierunek w razie potrzeby pomoc lekarska , psychologiczna etc . Dochodzi do tego że niektórzy mają tam lepiej jak część ludzi na wolności. Co do cynkówek i miejsc mojego pobytu to chyba nie jest odpowiednie miejsce na tego typu rozmowy. Podejrzewam Hilary że zabił byś takiego delikwenta który zamordował Ci dziecko bardzo powoli i boleśnie.
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kara Śmierci

Postautor: nuta » 11 paź 2012, 08:38

Jestem za karą śmierci,bo nie wierzę w resocjalizację mordercy pedofila i zgodzę się z Tobą Belial,że odsiadka choćby nie wiem jak długa, to pikuś w porównaniu do zbrodni jakiej się dopuścił . Nie mam litości dla takich oprawców.
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: Kara Śmierci

Postautor: Belial71 » 11 paź 2012, 08:51

I właśnie , mówi się że życie jest wartością bezcenną to co zrobić tym co tą wartość pogwałca ?
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kara Śmierci

Postautor: Voldo » 11 paź 2012, 09:43

Po pierwsze - wykonując karę śmierci na mordercy stajemy się takim jak on sam.
Po drugie - kara śmierci pokazuje, że ktoś tak na prawdę nie wierzy w reinkarnację. Dlaczego? Bo jakby na prawdę wierzył, to wiedziałby, że morderca otrzyma już za to karę. A tak, jeśli sami chcemy go zabić (bo morderstwo zawsze jest morderstwem, nie ważne czy to ktoś zabija bo lubi, czy "dla sprawiedliwości" czy też "bo ktoś cierpi") to sami sobie robimy długi, których później będziemy żałować.
A co zrobić z mordercą... Jeśli jest to jakiś psychopata, to należy odizolować od społeczeństwa. Jeśli istnieje cień szansy na poprawę, to starać się o to. Jednak nie powinno być tak, że taki człowiek siedzi sobie bezczynnie w celi. Bo nie jest to dobre ani dla niego, ani dla reszty społeczeństwa. Powinno mu się dać jakieś prace. Manualne, inne, cokolwiek. Niech namaluje obraz czy zrobi rzeźbę, którą się później sprzeda.
I oczywiście nie wypuszczać nikogo z więzienia, jeśli nie przejdzie tych całych skomplikowanych testów psychologicznych, czy w ogóle jest w stanie funkcjonować w owym społeczeństwie.

I jeszcze - tak na prawdę musimy popatrzyć, dlaczego taki człowiek zamordował.
Zwykle mordercy są ludźmi, którzy w domu mieli cholernie źle. Więc zwykle to nie są źli ludzie, tylko do tego doprowadziła ich sytuacja. Tak samo, jak są ubogie dzielnice - czy tam nie ma większej ilości morderstw niż w bogatych?

Więc jak mówię - jeśli ktoś wierzy (albo inaczej - jest pewny) w reinkarnację, karę śmierci powinien całkowicie odrzucić.
Jednak jeśli ktoś mówi, że należy zabić mordercę, oznacza to, że w reinkarnację nie do końca lub w ogóle nie wierzy. Ponieważ uważa, że taki ktoś powinien otrzymać karę tutaj, na ziemi.
Chociaż i tak, co to jest tak na prawdę za kara... Siedzieć 50 lat za kratkami, być odizolowanym od wszystkich, a po prostu "pójść spać" (w tym przypadku zakładam nicość po śmierci).

Aha. No i jest jeszcze jedna, chociaż pokrętna i mało prawdopodobna sytuacja.
Duch mordercy umówił się z Duchem ofiary, że jeden zamorduje drugiego po to, żeby ten pierwszy poszedł do więzienia i spędził w nim resztę życia będąc odciętym od wolności. Może to jest jego kara, lub też próba. A zabijając mordercę przerywamy jego karę/próbę.
A może jest to próba/kara dla rodziców, którzy to stają przed sytuacją zamordowania własnego dziecka. Może ma to na celu sprawdzenie, co rodzic zrobi, jeśli stanie przed wyborem zabić/zostawić przy życiu i przebaczyć.
Wiem, naciągane, ale czy niemożliwe?
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kara Śmierci

Postautor: nuta » 11 paź 2012, 10:03

Niby tak,ale zauważ,że pedofil do końca życia pozostanie pedofilem, a opuszczając zaklad karny dalej stanowi zagrożenie i co w takim przypadku -trzymać kogoś takiego w więzieniu dożywotnio,karmić,leczyć,a wiele dzieci z powodu biedy jest niedożywionych i nie ma szans na dobre wykształcenie,bo rodziców na to nie stać. Wiara wiarą,nie ma tak naprawdę pewności,że w przyszłym wcieleniu taki bydlak za to zapłaci,mnie to nie przekonuje..

dlaczego karanie w tym życiu ma być bardziej nieetyczne od tego w przyszłym wcieleniu ? ciągle mamy na coś czekać,czemu nie już/teraz ? Tak jak z decyzjami Boga,czemu kazał Izraelowi wytępić ludy zamieszkujące Kanaan, łącznie z kobietami i dziećmi,przecież skoro jest wszechmocny mógł sam to uczynić ? Moim zdaniem nic nie trzyma się kupy,brak tu logiki..
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: Kara Śmierci

Postautor: Voldo » 11 paź 2012, 10:25

Jeśli nie ma szans na poprawę, to tak, trzymać. Jednak niech na siebie jakoś zarobi. Właśnie namaluje obraz czy zrobi rzeźbę. Czy cokolwiek.

Jeśli chodzi o karę w tym a innym wcieleniu.
Tutaj kara jest po prostu przerwaniem wcielenia, Duch taki nie odpracuje w ten sposób swoich błędów. Jednak my narobimy sobie w ten sposób kłopotów.

Czemu nie już/teraz? Trzeba być cierpliwym. Nasze życie, choćby tutaj na Ziemi jest tylko mrugnięciem w nieskończoności. Po co się gdziekolwiek spieszyć...

Po pierwsze - wątpię, żeby Bóg kazał komukolwiek wytępić jakieś ludy. To tak, jakby kochający rodzic kazał komuś zabić swoje dziecko.
Mógł też od razu uczynić nas doskonałymi, a mógł w ogóle nas nie tworzyć... W tym jest pewien głębszy sens, którego w pełni nie będziemy w stanie pojąć póki się w pełni nie rozwiniemy, albo też w ogóle nigdy.
Jakby Bóg miałby kogoś zabijać, to tak, jakby niszczył własne dzieło. A w tym to dopiero nie ma logiki.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości