A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: Belial71 » 04 paź 2012, 15:15

Nie przeraża Was to ? Bo w końcu możemy wierzyć , zakładać że coś nas czeka po śmierci na 100% nie wiemy . Co będzie jeśli okaże się że tam koniec wszystkiego nicość . Osobiście napawa mnie to lękiem mimo że wierzę w życie po życiu jednak jak się głębiej zastanawiam nad tą kwestią to czasem nie jestem taki pewny. Czy wtedy nasze życie ma jakikolwiek sens ?
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: Hilary » 04 paź 2012, 15:57

Pamiętam jak taka myśl ogarniała mnie, kiedy miałem jakoś 7 lat... i pamiętam jak to się dzieje dziś. Wielkiej różnicy nie widzę ;)

Dawno temu stworzyłem dość brudnopisową teorię, jakoby samo posiadanie świadomości implikowało wieczne jej zachowanie... troszeczkę można się tutaj odnieść do klasycznego "jest i nie może być, że nie jest" (+ Platona poprawka) "zarazem i pod tym samym względem", ale też nie do końca, ponieważ to twierdzenie sprowadzałoby się do tego, że nie istniejemy... że wszystko co widzimy jest niebytem z nami na czele.

Jeśli nic po śmierci nie ma... to strach jest uzasadniony i jednocześnie bezsensowny. Skoro będzie absolutna pustka (brrr...), to nie będziemy tego odczuwać ani negatywnie ani pozytywnie... tylko zaśniemy. Nie będzie snu, ani obudzenia się. Będzie to niekończąca się podróż w nieistniejącą krainę nicości. Czy jest sens bać się końca postrzegania? To nie boli, to TERAZ nas przeraża, co nie jest zaskakujące, jednak ani nie boli, ani nie jest do uniknięcia... jeśli tak ma wyglądać śmierć, to tak wygląda i już. Nie dorobimy sobie duszy, jeśli założymy, że jej nie ma.

No, ale Bogu dzięki mamy ową duszę :D
Hilary
 

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: nuta » 04 paź 2012, 16:13

Taka opcja przeraża jedynie za życia,bo jesli tam nic nie ma,to sobie znikamy wraz z naszymi emocjami i już :)
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: cthulhu87 » 04 paź 2012, 17:10

Pytanie jest źle postawione. Powinno być: a co jeśli nie ma drugiej strony?

A co przemawia za istnieniem drugiej strony?

- doświadczenie religijne milionów ludzi (mimo poważnych czasami różnic między religiami, rdzeń doświadczenia religijnego jest ten sam. Wiara w duchy obecna jest wszędzie: w pierwotnym szamanizmie, w religiach naturalnych i w systemach religii objawionych)
- intuicja obecna od najdawniejszych czasów w życiu człowieka (już neandertalczycy przeczuwali, że coś tam jest po śmierci, czego dowodem są obrzędy pogrzebowe)
- badania spirytystyczne (jest kilka przypadków, które można wyjaśnić albo istnieniem życia po śmierci, albo jedynie zmową między badającymi a badanymi)
- badania parapsychologiczne (nie udowadniają wprost istnienia duchów, ale za to pokazują, że umysł potrafi przekraczać ograniczenia materii)
- zjawiska NDE

Czy są to silne argumenty? Oddzielnie być może nie, ale razem mogą stanowić podstawę silnego przekonania o istnieniu życia po śmierci.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: Sebastian » 04 paź 2012, 18:25

Kiedy studiuje się literaturę spirytystyczną i wpada w takie melancholijne rozmyślania to trudno przestać myśleć nie-spirytystycznie. A jeśli już się uda, to trzeba podejść do sprawy z matematyczną precyzją: skoro po śmierci "nie ma absolutnie nic", to znaczy, że nie ma co się przejmować, bo jak można bać się niczego? :) Idę spać i nie przejmuję się, że mnie nie ma. Jest to tak schizoidalna wizja, że trudno to sobie nawet wyobrazić w 100%, bo i sama analogia do snu nie oddaje takiego stanu rzeczy. Niemniej jednak jak już wspomniałem, po przeczytaniu KD, KM, Błękitnej wyspy to już chyba trudno myśleć "o niczym" po śmierci :)
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: Krzysztoff » 04 paź 2012, 23:38

większa świadomość to mniejszy strach (przed nieznanym - tym co po tamtej stronie , przed nicością)
a świadomość zwiększa się z rozwojem moralnym (jak mówi KD)

coś w tym chyba jest :) co myślicie ?
czyli wiadomo nad czym trzeba pracować :D
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: methyl » 05 paź 2012, 08:03

Nawiększym fenomenem jaki istniał, istnieje i będzie istniał jest ŚWIADOMOŚĆ (DUCH), która w żadnym wypadku nie jest pochodną istnienia materi (a co za tym idzie - mózgu).
Największym paradoksem (dla mnie) jest to, że DUCH sam nie wierzy w swoje istnienie.
To zrozumiałe, że z czasem każdego nachodzą wątpliwości.
Nawet Bóg - jak to powiedział Albert Einstein - jeśli istnieje, musi zastanawiać się nad swoim pochodzeniem.
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: Nikita » 05 paź 2012, 13:28

Chm....gdyby Boga nie bylo to w jaki sposob moglby funkcjonowac ten zegarmistrzowsko stworzony wszechswiat? A skoro ten swiat wykazuje taki porzadek to musi istniec zycie, ktore sie nie konczy....Cialo jest slabe i kruche...musi istniec cos po po smierci ciala przetrwa. Wielu ludzi, ktorzy przezyli smierc kliniczna mowia, ze smieci nie ma. Bo zyjemy dalej a tylko cialo odpada. Na jakis czas idziemy do astralu a potem zpowrotem na Ziemie...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: Belial71 » 05 paź 2012, 13:40

Zgadza się , zakładam że czytałaś "Życie po życiu" wielu też ludzi nie miało żadnych przeżyć ciemność i pustka. Właśnie w takich momentach gdy czytam takie rzeczy przestaję już być pewny . Mam kolegę po zawale ,który był w stanie śmierci klinicznej i on też nic nie widział ,nie czuł . Powiedział mi dosłownie [ Piotrek to tak jak bym wpadł w ciemną studnię a za chwile już mnie nie było nic i obudziłem się na ojomie] . Czytałem też próby wyjaśnienia "medyczne" owych doznań że mogą być spowodowane niedotlenieniem mózgu itd . Tak więc z jednej strony sztywna nauka wykluczająca życie po życiu a z drugiej strony wiara , i nazwijmy to dowody na istnienie czegoś po drugiej stronie. Ja osobiście wierząc w życie po życiu jednak boję się śmierci .
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: A co jeśli po drugiej stronie nie ma absolutnie nic ?

Postautor: Nikita » 05 paź 2012, 14:25

Strach przed smiercia to jakby instynkt aby chronic zycie...

Dlaczego jedni maja przezycia ainni nie maja trudno dociec....

Co mnie przekonuje do zycia po smierci to, ze spotkalam na swojej drodze 2 osoby oswiecone, ktore nie tylko wierza ale wiedza...a stykajac sie z taka osoba czuje sie kazda komorka ciala swietosc i czystosc takiej osoby...i dlatego wierze ...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości