Demony są czy ich nie ma ?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Demony są czy ich nie ma ?

Postautor: oran » 02 paź 2012, 14:43

Belial71 pisze:To samo można powiedzieć na temat istnienia Boga że to taka mitologia w sumie na temat wszystkiego .


Rozumiem Twoje rozumowanie i nawet jest ono logiczne.Dlaczego część Biblii to mitologia a część to prawda ...?

Rozumowo można też zadać pytanie,że jeśli Ktoś musiał to wszystko stworzyć,bo inaczej być nie może, to również można zadać pytanie Kto lub Co było przyczyną zaistnienia Boga ?..............
Wydaje mi sie,że właśnie nie da się rozumowo tych pytań ogarnąć i jedynie pozostaje wierzyć lub nie ewentualnie reprezentować pogląd buddyjski.
Pozdrawiam.
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Demony są czy ich nie ma ?

Postautor: Belial71 » 02 paź 2012, 15:29

To chyba najtrafniejsza odpowiedź można wierzyć lub nie. Nie wiemy Bóg , Demony , Anioły czy inne istoty istnieją wierzymy lub nie , zakładamy że istnieją lub nie , ale nie wiemy.
Piotrek
GG 2576667
Awatar użytkownika
Belial71
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 paź 2012, 07:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: Demony są czy ich nie ma ?

Postautor: cthulhu87 » 02 paź 2012, 17:44

Temat Boga jest jednak inny. Wykracza poza Biblię. Bóg to idea filozoficzna. Bóg filozofów był przedmiotem namysłu od wieków, wcale nie musi się pokrywać z Bogiem, który przez palący krzak przemawia do Mojżesza.

oran pisze:Rozumowo można też zadać pytanie,że jeśli Ktoś musiał to wszystko stworzyć,bo inaczej być nie może, to również można zadać pytanie Kto lub Co było przyczyną zaistnienia Boga ?..............


To pytanie nie dotyczy tylko Boga, ale wielu innych zagadnień, np. definiowania pojęć. Kiedy podajemy definicję jakiejś rzeczy przy pomocy innych rzeczy, musimy podawać dalej definicje rzeczy składowych i tak dalej, aż w nieskończoność. To są problemy logiczne, nie dotyczą de facto religii, mitów, ale ludzkiego myślenia. Bóg rozumiany jako dziadek z brodą, ciskający pioruny, albo Bóg tępiący nieprzyjaciół Izraela w bitwach to moim zdaniem twór mityczny i nic więcej. Ale Bóg filozofów to niekoniecznie to samo. Moim zdaniem tematu demonów i konkretnych wydarzeń biblijnych nie da się potraktować tak samo i trzeba się zdać na wiarę lub niewiarę.

Temat generalnie wymaga wielu przemyśleń, lektur, albo można po prostu zdać się na intuicję. Ale spłycać go nie warto, bo w ten sposób do rozwiązania nie dojdziemy.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Demony są czy ich nie ma ?

Postautor: sigma » 02 paź 2012, 18:04

Możemy medytować.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Demony są czy ich nie ma ?

Postautor: cthulhu87 » 02 paź 2012, 18:59

sigma pisze:Możemy medytować.


Ale wtedy może byśmy milczeli :D, a ja lubię odreagowywać stresy na forum ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Demony są czy ich nie ma ?

Postautor: Nikita » 02 paź 2012, 20:47

Chrzescijanstwo to tylko jedna z wielu religii. Religie zostaly stworzone przez ludzi...nie mowie, ze nie zawieraja prawdy bo w swoim rdzeniu napewno sa prawdziwe. Ale ta cala otoczka te wszystskie diably i demony, anioly to wymysl ludzki...
Bog owszem stoi za tym wszystkim i smieje sie do rozpuku patruzac na nas ...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Demony są czy ich nie ma ?

Postautor: Hilary » 02 paź 2012, 21:22

"Jest i nie może być, że nie jest zarazem i pod tym samym względem"
Parmenides i uzupełnienie Arystotelesa.

Wyrażenie "mitologii" w kontekście tak żywych religii może być dość 'niebezpieczne'. ;)

Bunt aniołów przeczyłby każdej możliwej logice... Nie przyjmuję do wiadomości tego, że "czarne może oślepiać, bo jest białe", a właśnie coś takiego ma tu miejsce. Bunt aniołów to symboliczne przedstawienie co się dzieje z nawet najpotężniejszymi żmijami bez pokory w sercu, oraz, że mamy na karku właśnie takich podjudzaczy... czyli, że musimy się pilnować, bo jest dobro i zło, a w świecie duchowym również nie znajdziemy wyłącznie aniołów którym można zaufać, lecz też oszustów- złe duchy (biblijne ostrzeżenie przed mediami się przypomina).

Czyż nie sprawiedliwym byłoby, gdyby każdy Duch mógł osiągnąć każdy etap rozwoju i robić to, co chce? Jeśli któryś "chce" być złym Duchem, to może nawet opętać i nie potrzeba do tego pomocy Boga w postaci stworzenia bytu mającego czynić wyłącznie zło i po wsze czasy być nieszczęśliwym i czynić innych nieszczęśliwymi.

Nie nam to oceniać ( ;) ), lecz...
Prawdziwą mądrością Boga jest stworzenie świata, który funkcjonuje samodzielnie. Duchy oczyszczone mogą pomagać tym niższym w oczyszczaniu się, Duchy złe jeszcze nie rozumieją, że jest lepsza droga egzystencji i opętują... opętywani otrzymują w ten sposób próby... WSZYSTKO układa się w jedną składną całość, każdy element jest potrzebny i niezbędny, dołożenie jakiegokolwiek elementu uczyniłoby wszystko bezsensownym.
Po co Bóg miałby w takiej sytuacji tworzyć jeszcze Duchy, które całą wieczność swego istnienia miałyby spędzić na cierpieniu z powodu przymusu (wynikającego od Boga), by czyniły zło... i w ogóle dlaczego Bóg miałby czynić zło rękami Duchów?
Bóg pozwala nam uderzyć się młotkiem w kciuka- daje nam w ten sposób naukę... ale czy byłby dalej Bogiem, gdyby sam nas w tego palucha uderzył?
Hilary
 

Re: Demony są czy ich nie ma ?

Postautor: oran » 02 paź 2012, 22:17

Nawet wojny wynikają z takiego podejścia-ja wiem-jest tak..-taka jest prawda- itp.,gdzie w zamian można powiedzieć ja myślę,że-ja sądzę,że-ja wierzę,że-itd. Jednym słowem z nadętej pychy,(ja) :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Demony są czy ich nie ma ?

Postautor: Hilary » 02 paź 2012, 23:27

"Nawet wojny wynikają z takiego podejścia-ja wiem-jest tak.." Czyżby więc jednak nie wszystko kręciło się dookoła pieniądza? Normalnie by mnie taka informacja pocieszyła, ale... liczyłem na coś więcej, niż światowa pycha :P

Nie wiem do czyjej wiadomości 'pijesz'... wiem jednak, że często swoje zdanie przedstawiam w formie ciągu, w którym "ja myślę" absolutnie mi nie pasuje, a "a skoro tak, to" już brzmi. Na tej podstawie wezmę to do siebie, choć się nie obrażę oczywiście :P Zauważ proszę, że często na wstępie zaznaczę, że coś jest moim rozważaniem, na dzień dobry zalecam szukać błędów w moich założeniach, a potem i tak unikam zalecanych przez Ciebie zwrotów. Pochwalam ideę, ale przeważnie "nie brzmią mi w zdaniu"- dlatego o swych niepewnościach piszę na początku, albo końcu posta :)

Właśnie, coś mi się przypomniało. Demonologia zawiera w sobie również nimfy... a o nich mowa w spirytyzmie! Nimfy więc jako opisane przez Duchy nie są demonami, tylko Duchami (co chyba wskazuje na możliwość analogicznego poszukiwania w innych przypadkach).
Hilary
 

Re: Demony są czy ich nie ma ?

Postautor: Filaretka » 03 paź 2012, 10:32

Myślę, że jeśli ktoś jest czegoś pewien i ma na to dowody, to będzie pisać "ja wiem", a nie "sądzę że". Na przykład, ja jestem pewna, iż mieszkam w Poznaniu, ale przecież nikt nie musi mi wierzyć. Nie napiszę jednak: "Myślę, że mieszkam w Poznaniu, ale może się mylę..." ;) Każdy ma prawo do swoich przekonań, może mieć własne doświadczenie i dowody. Jeśli dwie otwarte i życzliwe (są przecież tacy, do których nic nie dociera, bo "oni wiedzą najlepiej") osoby już po wspólnych rozmowach wciąż mają różne poglądy, to myślę, iż mimo wszystko to nie przeszkadza, jeśli tylko nie czynią innym krzywdy i są dobrymi ludźmi. :)
Co do zbuntowanych Aniołów... Napisałam już wcześniej, jakie jest moje zdanie na ich temat, zatem nie będę się dużo rozpisywać. Napiszę tylko w skrócie, że uważam iż one nie istnieją, ponieważ gdyby miały być potępione na wieki, to by kłóciło się z Bożym miłosierdziem. Dowiedziałam się też wcześniej, iż Duch nie może się cofnąć w swoim rozwoju. Ktoś jednak może zadać pytanie: "Skoro Duchy mają wolną wolę, czyli mogą wybrać jaką drogą będą podążać to dlaczego, gdy są już oczyszczone nie mogą zmienić zdania i zbuntować się przeciw Bogu?". No właśnie dlaczego? Myślę, że to nie miałoby sensu. Duchy pamiętają przez co musiały przejść, by osiągnąć ten stan pełnego szczęścia, poza tym no właśnie, jeśli przekazują nam, iż nie można doznać większego szczęścia, nigdzie nie ma piękniejszego miejsca, itp. to po co miałyby się buntować i przeciwko komu? Skoro On daje im niewyobrażalnie wielkie szczęście... Ja osobiście nie widzę w tym sensu. :)
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość