Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: Nikita » 28 wrz 2012, 10:41

Methyl jestes taki pewny tego co mowisz? dziwne..Tak naprawde to nikt z nas nie wie jak jest...a to wszytsko to tylko gdybanie...i mowienie za Boga co jest sprawiedliwe jest nie na miejscu...mowienie o samobojstwoie jako o grzechu smiertelnym przypomina mi kazania z ambony....Samobojstwo to ucieczka lub pomylka ale nie grzech smiertelny...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: methyl » 28 wrz 2012, 13:58

Nikito,

Wierzę w to co mówię. Dla mnie kwestia konsekwencji samobójstwa to sprawa logiczna, zrozumiała i zamknięta. 8-)
Bóg zwraca sie do nas nie bezpośrednio ale własnie najczęściej za pośrednictwem innych ludzi dlatego nie wydaje mi się aby mówienie za Boga co jest sprawiedliwe było nie na miejscu :P
Nikita pisze:Samobójstwo to ucieczka lub pomyłka ale nie grzech smiertelny

Nie wiem co Ty rozumiesz pod pojęciem grzechu śmiertelnego.
Samobójstwo to zwykłe morderstwo tylko że na samym sobie. W 99,99% spowodowane egoistycznymi pobudkami.
Bóg jakoś nie musi szczególnie karać samobójców, wystarczy że pokaże im ile pracy innych Duchów i czasu zmarnowali i taki delikwent popada od razu w piekielne przygnębienie.
Chyba nie myslisz, że duch samobójcy od razu zaczyna nowe istnienie?
Podejrzewam, że do narodzin w ciele jest spora kolejka i trzeba sie nieźle wykazać aby dostać jak najlepszy przydział :mrgreen:
A jaka kartą przetargowa dysponuje samobójca?
Przecież dopiero co udowodnił, że do nauki w świecie materii się zupełnie nie nadaje :?
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: oran » 28 wrz 2012, 15:07

Wiara a wiedza to potężna różnica.
Większość,pisze tak jakby wiedziała a nie wierzyła,co czasem bardzo rzuca sie w oczy a czasem nawet powoduje jakiś niesmak u czytających.
Oczywiście chrześcijaństwo określa samobójstwo jako grzech ale są też inne poglądy.Nie które z wierzeń mówią o w/w czynie jako karmicznym dopełnieniu.Wiec nie na całej ziemi jest ten sam pogląd i ci którzy moja to inne zdanie też są uważani za oświeconych-przykład,mistrz zen Seung Sahn.
Pozdrawiam.
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: Hilary » 28 wrz 2012, 15:35

Zaufanie do swoich zmysłów mamy większe, niż do tekstu pisanego przez nie-wiadomo-kogo, toteż pewność co do prawdziwości naszych odczuć zmysłowych (wzrok choćby) sprawia, że uznajemy to co widzimy, jak i to z czym się wiąże za fakt ;)
Kiedy Ci powiem, że mam laptopa na kolanach- uwierzysz, albo nie. Ale kiedy staniesz obok mnie, a ja to powiem- spojrzysz się czy mówię prawdę i ufając swoim zmysłom uznasz to za fakt... już nie będziesz mi wierzyć, a zaczniesz wiedzieć.
Hilary
 

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: nuta » 28 wrz 2012, 16:04

oran pisze:Wiara a wiedza to potężna różnica.
Większość,pisze tak jakby wiedziała a nie wierzyła,co czasem bardzo rzuca sie w oczy a czasem nawet powoduje jakiś niesmak u czytających.

Pozdrawiam.



Dokładnie Oranie,wszystko to tylko przypuszczenia i każdy ma swoją prawdę w którą wierzy... tylko która jest tą właściwą ? Nie ma odpowiedzi :roll:
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: cthulhu87 » 28 wrz 2012, 16:25

methyl pisze:Przecież dopiero co udowodnił, że do nauki w świecie materii się zupełnie nie nadaje :?


A mnie się wydaje, że niektóre spirytystyczne opisy sytuacji samobójców są przesadzone. Taki duch udowodnił tylko, ze idąc do szkoły, przestąpiwszy jej próg stał się idiotą (ogołocony z wiedzy o poprzedniej decyzji, o poprzednich wcieleniach, o tym co KONKRETNIE ma zrobić) i do takiej nauki faktycznie się nie nadaje. A ja też coraz częściej zastanawiam się czy to w ogóle jest nauka... Chwila zwątpienia 8-)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: Nikita » 28 wrz 2012, 16:37

Wsumie wiem, ze samobojstwo jest czyms niedobrym ale mimo to nieoceniam tak surowo tego, kto sie na swoje zycie targnal...wkoncu ma sie wolna wole...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: Hilary » 28 wrz 2012, 17:46

Nikita pisze: nieoceniam tak surowo tego, kto sie na swoje zycie targnal...wkoncu ma sie wolna wole...

Czyż więc na tej podstawie też morderca nie powinien być łagodniej karany?

Wolna wola to coś, co poznawala nam wybierać i w którąkolwiek stronę nie zmniejsza ospowiedzialności za swe czyny... a wręcz przeciwnie!

cthulhu87 pisze:niektóre spirytystyczne opisy sytuacji samobójców są przesadzone.

Biblię znam niezwykle słabo, jednak i tak odniosę się do słów Jezusa. Można próbować "kąsać" temat Kościoła z różnych stron, ale nie ulega wątpliwości, że Duchy powołują się często na słowa Jezusa, toteż niezależnie od tego jaka jest instytucja- Jezus pewnie mądrze mówił ;)

(25) A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze. (Ew.Marka 11:1-33)

Czy samobójca nie ma do siebie pretensji, jeśli widząc nieskończoność przypomina sobie jak się zabił, choć musiał pocierpieć tylko chwilę dłużej? Sam sobie nie daje spokoju. Czuje, że przez przerwanie próby jest mu źle, a to, że jest to jego głupota tylko pogarsza sprawę.

I tutaj przepraszam, ale źródła dokładnego wskazywał nie będę (chyba, że pojawi się wyraźne żądanie). "Niebo i piekło", rozdziały początkowe... nie pamiętam numeru strony ;)
Tam napisano skąd wzięła się koncepcja wiecznego piekła... jakiekolwiek inne byłoby zbyt "delikatne" dla ówczesnego człowieka. Czyż i teraz Duchy nie mogą opisów czynić straszniejszymi?
Rodził ktoś z Was dziecko, kamień nerkowy, dostał szpadlem w kolano po nerwie i stracił władzę nad ciałem... nie wiem, miał pobierany szpik z mostka(do badania) bez znieczulenia?
Kiedy to się dzieje- mówicie, że Was "nap.la", ale następnego dnia już nie ma w tym tylu emocji, prawda?
Ale jest to ból... duchowy, więc można go duchowo nakręcać. Przypomnijcie sobie jak skończył się Wasz związek. Było nakręcanie bólu?
Tutaj też możemy mieć z czymś takim do czynienia, choć nie wykluczam świadomego działania.
Hilary
 

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: Filaretka » 28 wrz 2012, 19:39

Akurat od jakiegoś czasu sama zaczęłam się zastanawiać nad tym, co się dalej dzieje z osobą, która popełniła samobójstwo. Przyznam się, iż kiedyś sama kilka razy próbowałam odebrać sobie życie. Nie chcę tu Wam opowiadać o szczegółach, bo nie o to chodzi. Chciałam tylko się podzielić z Wami moimi odczuciami, myślami. Otóż w tamtym czasie, kiedy miałam swój jak na razie najgorszy okres w życiu widziałam w odebraniu sobie życia to, co być może wielu przyszłych samobójców widzi - uwolnienie, koniec tych wszystkich przykrych chwil, przeżyć, byłam zrozpaczona, ale nie widziałam innego wyjścia, czułam się niepotrzebna, itp. Nie chciałam przeszkadzać innym i nie była to tylko wymówka. Odkąd pamiętam cierpiałam na brak akceptacji (delikatnie mówiąc).

Hilary pisze:Czy samobójca nie ma do siebie pretensji, jeśli widząc nieskończoność przypomina sobie jak się zabił, choć musiał pocierpieć tylko chwilę dłużej? Sam sobie nie daje spokoju. Czuje, że przez przerwanie próby jest mu źle, a to, że jest to jego głupota tylko pogarsza sprawę.


No właśnie. Teraz, myśląc o tym jakiś czas i patrząc trzeźwo na problem samobójstwa, widzę to trochę inaczej. Mianowicie dopóki Duch jest wcielony i myśli o samobójstwie, to właśnie może mu się wydawać, że jest to jakieś rozwiązanie jego problemów. Kiedy już odbierze sobie życie to rzeczywiście uwalnia się, ale tylko Duch od ciała, bo nagle zdaje sobie sprawę, że chyba nie do końca mu o to chodziło, że chyba nie takiego efektu oczekiwał. Myślał, że skończą się jego udręki, gdy nagle okazuje się, iż te doczesne wcale nie były aż takie ciężkie w porównaniu z tym, co być może sam sobie zgotował samobójstwem. W końcu po to był wcielony, by (jak już wiemy i jak już tu zostało zauważone) czegoś się nauczyć, przejść przez próby, trudności życia cielesnego, tymczasem stchórzył.
Często samobójca tęskni za tymi, których kocha i chciałby wrócić. Znam taki przypadek. Wiem, że ten ktoś dość "wyraźnie" manifestował się swojej bliskiej osobie. Wiem, że był bardzo nieszczęśliwy i zazdrosny. Jednak wiem też, iż jego sytuacja musiała się zmieniać, bo przestał dawać się tak we znaki. Wszystko się uspokoiło, a i ten samobójca zazwyczaj już tylko się śni i jest spokojny, chyba że ma się coś wydarzyć w życiu tamtej bliskiej mu osoby.

Nie zawsze jest tak, że człowiek zabija się do końca świadomie. Są przypadki, kiedy to choroba lub jakieś złe Duchy zatruwają mu życie. Te ostatnie zatruwają mu głównie myśli i namawiają do popełnienia tego czynu.

Być może po ponownym wcieleniu taki Duch (osoby, która się zabiła) odczuwa skutki samobójstwa.

Oczywiście to tylko efekty takich tam moich rozmyślań i uważam też, iż tak długo jak jesteśmy wcieleni nie wiemy tak naprawdę jak to wszystko wygląda po samobójstwie. ;) Możemy tylko snuć domysły lub/i otrzymywać przesłania od Duchów samobójców, jednak nie zapominajmy, iż każdy z tych Duchów to osobna istota, każdy z nich odebrał sobie życie z różnych przyczyn i dla każdego konsekwencje czynów mogą być inne. Kto wie, być może ktoś z nas również kiedyś popełnił samobójstwo?
Poza tym Boża sprawiedliwość jest inna niż ludzka. Bóg widzi i wie wszystko, ponad to jest miłosierny.


Ojoj... Tak nawiasem, przepraszam że aż tak się rozpisałam... :roll: ;)
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

Re: Co sie dzieje z samobojca po smierci ?

Postautor: Zbyszek » 28 wrz 2012, 21:25

Czytając, wasze wypowiedzi widzę ze blednie podchodzicie, do roli kary, w przypadku samobójstwa. Człowiek, który targnie się na swoje życie, ponosi konsekwencje, tego czynu, nie z powodu ze zostaje ukarany, za ten czyn, tylko z powodu moralnego. Czyn taki wpisuje się głęboko w psychikę, i przez to w ciało duchowe danego osobnika. Duch osoby po prostu cierpi, gdyż “wyrwa” w ciele duchowym, nie daje mu spokoju. Cierpienie takie jest bardzo duże, i dlatego tylko powód tego czynu/np, miłość/ może złagodzić ten fakt i skrócić cierpienie.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość