ostatnia chwila

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: ostatnia chwila

Postautor: oran » 16 wrz 2012, 10:44

Wiesz Lukasie nie chcę w dawać się w taki typ dyskusji,bo to prowadzi do niepotrzebnych pisemnych kłótni,ale to co Ty podajesz za argument,chodzi o krążenie ziemi wokół słońca,jest śmieszny,to jest sprawa w każdym momencie weryfikowalna więc zupełnie nie pasuje do omawianego tematu....
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: ostatnia chwila

Postautor: nuta » 16 wrz 2012, 11:11

Na podstawie obserwacji można dojść do tego,natomiast istnienia życia po śmierci w ten sposób nie da się udokumentować. Lukas,wiesz ilu moich bliskich obiecało dać znak z tamtej strony ? I nic,żaden się nie odezwał - stąd moje wątpliwości

Tak jak w przypadku kolegi Orana,czemu się bał odejść jeśli miał przy sobie takich pomocników/Aniołów ? A co jeśli to umysł tworzy obrazy i o żadnym kontakcie mowy być nie może ?
Może wszystkie religie zostały wymyślone po to aby osłodzić ciężki ludzki los,że za cierpienie czeka nagroda,ale dopiero tam,po drugiej stronie ?Dlaczego możemy być szczęśliwi po smierci,a nie tu i teraz ? Obiecanki ?

Podobnie jest z tym,że każde zło bądź dobro powraca.Guzik prawda.Znam wielu ludzi zagubionych i dobrze im się wiedzie od x lat,wcale nie płacą za krzywdy jakie wyrządzili innym,tylko niech mi nikt nie pisze,że odpokutują po smierci czy w przyszlym życiu
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: ostatnia chwila

Postautor: 000Lukas000 » 16 wrz 2012, 13:31

oran pisze:Wiesz Lukasie nie chcę w dawać się w taki typ dyskusji,bo to prowadzi do niepotrzebnych pisemnych kłótni,ale to co Ty podajesz za argument,chodzi o krążenie ziemi wokół słońca,jest śmieszny,to jest sprawa w każdym momencie weryfikowalna więc zupełnie nie pasuje do omawianego tematu....


Czemu od razu kłótni ? Przecież nikt nie ma zamiaru się kłócić tylko rozmawiać.
Wiesz jaka jest w istocie różnica między manifestacjami a innymi dziedzinami nauki w wypadku dowodów? Tylko popularyzacja, nic więcej. Gdy przyjdzie czas że badania nad manifestacjami zostaną ujawnione i być może ponownie przeprowadzone, wtedy nikt nie będzie miał wątpliwości, dziś ludzie nie wiedzą że takie badania były, że badano te manifestację za pomocą maszyn pomiarowych, dlatego są wątpliwości.

A pamiętaj że z teorią Heliocentryczną działo się dokładnie to samo, co dziś z manifestacjami, mimo iż badania były przeprowadzone ludzie nie uważali je za wiarygodne, a jak wiemy były.
I dlatego ten przykład nie jest śmieszny, jak by się wydawało.

Tyle że uznanie manifestacji przyniesie za sobą o wiele więcej zmian, dlatego szybko do tego nie dojdzie.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: ostatnia chwila

Postautor: sigma » 16 wrz 2012, 13:52

nuta pisze: ... każde zło bądź dobro powraca.Guzik prawda.Znam wielu ludzi zagubionych i dobrze im się wiedzie od x lat,wcale nie płacą za krzywdy jakie wyrządzili innym,tylko niech mi nikt nie pisze,że odpokutują po smierci czy w przyszlym życiu


A ja jestem głęboko przekonany że ludzie tak postępujący poniosą konsekwencje swojego postępowania w tym znaczeniu że im to wydłuży drogę do, tak czy inaczej, pojętego zbawienia.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: ostatnia chwila

Postautor: sigma » 16 wrz 2012, 13:56

000Lukas000 pisze: ... Czyli rozumie że masz nadzieje że ziemia krąży wokół słońca ...


Łukaszku, załóż forum astronomiczne.

ps.: Możesz również założyć forum geologiczne, ponoć mają fedrować pod Jaworznem, kto wie czy nie pod BB :o, to dopiero byłoby prz****ne.

ps.: nie "rozumie" tylko "rozumiem", do c***a wielkiego.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: ostatnia chwila

Postautor: 000Lukas000 » 16 wrz 2012, 14:07

nuta pisze:Na podstawie obserwacji można dojść do tego,natomiast istnienia życia po śmierci w ten sposób nie da się udokumentować. Lukas,wiesz ilu moich bliskich obiecało dać znak z tamtej strony ? I nic,żaden się nie odezwał - stąd moje wątpliwości

Tak jak w przypadku kolegi Orana,czemu się bał odejść jeśli miał przy sobie takich pomocników/Aniołów ? A co jeśli to umysł tworzy obrazy i o żadnym kontakcie mowy być nie może ?
Może wszystkie religie zostały wymyślone po to aby osłodzić ciężki ludzki los,że za cierpienie czeka nagroda,ale dopiero tam,po drugiej stronie ?Dlaczego możemy być szczęśliwi po smierci,a nie tu i teraz ? Obiecanki ?

Podobnie jest z tym,że każde zło bądź dobro powraca.Guzik prawda.Znam wielu ludzi zagubionych i dobrze im się wiedzie od x lat,wcale nie płacą za krzywdy jakie wyrządzili innym,tylko niech mi nikt nie pisze,że odpokutują po smierci czy w przyszlym życiu


"Lukas,wiesz ilu moich bliskich obiecało dać znak z tamtej strony ? I nic,żaden się nie odezwał - stąd moje wątpliwości"

Wiesz, ja też chciałbym dostać znak, bo tak z człowiekiem jest że zawsze chce czegoś więcej, czytałem dokumentację naukową i eksperymenty ale cześć mnie chciała by osobistych doświadczeń. Ale myśląc w ten sposób postępuje egoistycznie, ponieważ świat nie jest stworzony pode mnie i nie istnieje po to by na każde moje skinienie spełniać moje zachcianki. Dlatego nie oczekuje już tak bardzo znaków. Po za tym wiem z czym wiąże się taka komunikacja, i że nie jest to coś do czego może dojść w przypadku każdego jednego człowieka, a na pewno nie dojdzie bo ja tak chce. A co do duchów, różne mogą być ich sytuacje w świecie po śmierci, ile to razy ktoś ci coś obiecał ale sytuacja mu uniemożliwiła spełnienie tej prośby? Przecież to nie znaczy że ta osoba przestała istnieć.

"czemu się bał odejść jeśli miał przy sobie takich pomocników/Aniołów ?" Pytanie pierwsze mówił prawdę czy nie? Sprawa druga nie był pewny czego po śmierci się spodziewać, niewiedza i niepewność rodzi strach. Jest wiele powodów takiego strachu, a nigdy nie wiemy kim ktoś jest wewnątrz.

"A co jeśli to umysł tworzy obrazy i o żadnym kontakcie mowy być nie może ?" Ponownie odwołuje cię do przeprowadzonych badań, ten argument został w nich obalony. Poczytaj choćby "Studium Historyczno krytyczne i doświadczalne" Paula Gibiera

"Może wszystkie religie zostały wymyślone po to aby osłodzić ciężki ludzki los,że za cierpienie czeka nagroda,ale dopiero tam,po drugiej stronie ?" Było wiele religii nie spełniających tego kryterium. Wiesz dlaczego Galowie pokonywali Rzymian? Z powodu mitologii. Dla Rzymianina śmierć była wielkim nieszczęściem, Gal czekał na śmierć z uśmiechem.
Jak więc widzisz są przykłady religii gdzie nie ma mowy o wymyśleniu mitologii by osłabić strach przed śmiercią.

"Dlaczego możemy być szczęśliwi po smierci,a nie tu i teraz ? Obiecanki ?" Sami tworzymy sobie piekło, sami zadajemy w większości sobie cierpienie, pielęgnując w nas złe uczucia. Po za tym czy według ciebie tak znaczna część ludzi była by aż tak zepsuta? Gdybyśmy mieli jedno życie, zaczynali tak samo to raczej byli by w mniej więcej równej mierze ludzie dobrzy i źli. Jeśli mielibyśmy jedno życie to niemożliwe było by że osoby wychowane w tym samym środowisku, zaczynające dokładnie tak samo będą jak ogień i woda pod względem charakterów. U dzieci nie przejawiały by się negatywne lub pozytywne zachowania od najmłodszych lat bo nie miały by się jeszcze skąd brać te zachowania.

"Podobnie jest z tym,że każde zło bądź dobro powraca.Guzik prawda.Znam wielu ludzi zagubionych i dobrze im się wiedzie od x lat,wcale nie płacą za krzywdy jakie wyrządzili innym,tylko niech mi nikt nie pisze,że odpokutują po smierci czy w przyszlym życiu"
A dlaczego nie dopuszczasz takiej możliwości, jakie masz dowody że tak właśnie nie jest? Za pomocą dedukcji prowadzonej na podstawie faktów można dojść przecież do wniosku że to życie nie jest pierwszym.

Oczywiście wątpię czy rozwieję twoje wątpliwości, nie jestem aż takim dobrym mówcą, ale może dam ci temat do zastanowienia się. Taka moja mała rada, nie buntuj się a rozmyślaj, jeśli się buntujesz w głębi siebie to i rozmyślanie nic raczej nie przyniesie.

Szczerze pozdrawiam i życzę ci byś w życiu doszła do wniosków które uspokoją twoje emocję i zapewnią stabilizację, jakiekolwiek by one nie były.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: ostatnia chwila

Postautor: 000Lukas000 » 16 wrz 2012, 14:12

sigma pisze:
000Lukas000 pisze: ... Czyli rozumie że masz nadzieje że ziemia krąży wokół słońca ...


Łukaszku, załóż forum astronomiczne.

ps.: Możesz również założyć forum geologiczne, ponoć mają fedrować pod Jaworznem, kto wie czy nie pod BB :o, to dopiero byłoby prz****ne.

ps.: nie "rozumie" tylko "rozumiem", do c***a wielkiego.


Dziękuje Sigmo za zwrócenie uwagi, zapamiętam. :D
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: ostatnia chwila

Postautor: atalia » 16 wrz 2012, 14:20

Wydaje się, że NIGDY nie będzie dowodów na życie po śmierci, które zadowoliłyby i przekonały wszystkich - zawsze znajdzie się tu jakieś "ale". Musi tak być, bowiem to co znajduje sie w świecie Ducha, duchem jest, czyli bardzo trudno, mgliscie i nieprzekonujaco manifestuje się w świecie cieżkiej materii i nie moze być inaczej.
Chociaż atomów też nie widać gołym okiem a dzis nikt juz nie watpi, że istnieją. Jednak gdy w gre wchodzą sprawy zwiazane z wiarą i religią, niezmiernie trudno jest dać dowody zadowalajace i przekonujace wszystkich. Przecież dobrze znamy to z "własnej autopsji"-jedni mowią, ze manifestacje duchów to oszustwo, inni, że sprawka szatana jeszcze inni że halucynacje i omamy,etc.
Nie lepiej "na wszelki wypadek"być dobrym człowiekiem, pomimo targających nas wątpliwości? Moze nam sie to sowicie opłacić. ;)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: ostatnia chwila

Postautor: nuta » 16 wrz 2012, 14:28

atalia pisze:Wydaje się, że NIGDY nie będzie dowodów na życie po śmierci, które zadowoliłyby i przekonały wszystkich - zawsze znajdzie się tu jakieś "ale".
.
Nie lepiej "na wszelki wypadek"być dobrym człowiekiem, pomimo targających nas wątpliwości? Moze nam sie to sowicie opłacić. ;)



Dokładnie,nie ma dowodów na zycie po śmierci.

Staram się i nie mogę pojąć za jakie grzechy los doświadczył mnie ciężką chorobą kogoś najważniejszego w mym życiu ..sowita nagroda kiedyś tam, nie daje mi radości
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: ostatnia chwila

Postautor: Hilary » 16 wrz 2012, 14:55

oran pisze:Wiesz Lukasie nie chcę w dawać się w taki typ dyskusji,bo to prowadzi do niepotrzebnych pisemnych kłótni,ale to co Ty podajesz za argument,chodzi o krążenie ziemi wokół słońca,jest śmieszny,to jest sprawa w każdym momencie weryfikowalna więc zupełnie nie pasuje do omawianego tematu....

Podobnież jak kwestia życia po śmierci ;)
A kłócić nikt się nie chce... każdy ma swoje przekonania i jesteśmy tutaj (na tym forum) by je weryfikować i zmieniać. Absolutnie kłótnia jest zbędna i niepotrzebna, jedynie uniemożliwia merytoryczną dyskusję.
Gdybyś przedstawiła mi dowody na nieistnienie życia po śmierci- dałbym Ci wiarę! Rzecz w tym, że wczoraj miałem gościa "stamtąd" i przekona mnie tylko argument który będzie lepszym wyjaśnieniem tego co się działo w pokoju i ze mną, oraz sytuacji zawartych w dziełach Kardeca. Dlaczego też tam? Ok, załóżmy, że książki Kardeca są mało wiarygodne, ponieważ są tylko książkami. W tym momencie jednak, jak już Lukas wspomniał- podważamy wszystko co wiemy, włącznie ze znaczeniem każdego słowa, które zostało tutaj użyte do przekazania myśli ;)

Wiem co masz na myśli z "ale to tylko książki, nie wiadomo, czy tam jest spisana prawda". Przechodziłem dokładnie to samo, chociaż u mnie zakrawało to na głupotę, bo miałem namacalne potwierdzenia w postaci wydarzeń po prostu analogicznych do opisanych. Przed sceptycyzmem uratowało mnie chłodne przemyślenie założeń spirytyzmu, ich logiki i spójności, braku słabych punktów, lub też sprzeczności, a potem modlitwa.
Co najzabawniejsze- mimo rzeczy, które czasem się wydarzają na moich oczach, lub też z moim udziałem... dalej potrafię usiąść i dojść do wniosku, że "to wszystko i tak pewnie bzdura, wydaje mi się i już"- chwilowy dół emocjonalny jest świetnym podłożem do czegoś takiego. Jakże brutalnie zostaję niedługo potem wyprowadzony z błędu, po raz kolejny utwierdzony, że sceptyczność wobec tego, że coś się robi jest już głupotą.
W rezultacie- nie dziwi mnie, że jesteś sceptyczna... spirytyzm właśnie na sceptycyzmie bazuje, dzięki niemu jest logiczny i przekonał nawet takiego sceptyka, co czasem szuka innych wyjaśnień (konwencjonalna fizyka przeważnie) dla tego co robi. A potem zdaje sobie sprawę z tego, że przecież są takie potwierdzenia!
http://youtu.be/WKbr6-9TtQI Wczoraj na to trafiłem. Myślę, że jest to niezłe wyjaśnienie dla kwestii aury, a skoro dla niej, to również dla energii zawartej w człowieku zwanej w spirytyzmie dość tradycyjnie fluidem. Obejrzyj do końca, kwestia nieznanej fali nie do końca mnie przekonuje (to przy drzewach), ale kto wie... może to opóźnienie nie wynika z czasu reakcji- za mało danych, to jest ciekawostka. Późniejszy temat jest myślę o wiele lepiej zrealizowany i czyniąc to co było nazywane przez wielu cudownym... przedstawia jako zwykłe prawo natury!
Nie ma cudów, bowiem byłyby one sprzeczne z wolą Boga... dlaczego Bóg miałby czynić duszę nieśmiertelną w ramach cudu, skoro to właśnie On ustanowił 'raz i skutecznie' prawa natury, których zwykłość i powszedniość ukazuje ten filmik. Niepozorny materiał? A tłumaczy o wiele więcej, niż by się wydawało w obrębie fizyki na poziomie dawnej podstawówki (a teraz nie wiem, mój nauczyciel opowiadał kawały i wszystkiego uczyłem się sam)!

nuta pisze: ... każde zło bądź dobro powraca.Guzik prawda.Znam wielu ludzi zagubionych i dobrze im się wiedzie od x lat,wcale nie płacą za krzywdy jakie wyrządzili innym,tylko niech mi nikt nie pisze,że odpokutują po smierci czy w przyszlym życiu

Ok. Co by nie szukać daleko przykładu o którym kiedyś słyszałem... hmmm... o, mam! Ja przykładowo odpracowuję :D

Lukas, myślę, że może to być również coś z kategorii aktu wiary. Miałeś dowody przed nosem i nie wierzyłeś, to teraz masz uwierzyć nie mając dowodów "w ręku", a jedynie wiarygodne informacje o nich. Moooże, ot- tak mi się wymyśliło ;)

Atalia, z tego co widzę- znasz Zakład Pascala ;)

Dlaczego możemy być szczęśliwi po smierci,a nie tu i teraz ? Obiecanki ?

Hmmm... dlaczego nie może nam być dobrze, a w szczególności idealnie tutaj? Już tłumaczę.
Dlaczego jeśli mi jest dobrze leżąc na sianku z papierosem, to sam sprowadzam na siebie nieszczęście, szczególnie jak kimnę? Bo człowiek nie jest idealny.
Dlaczego jeśli lubię chodzić ziemnymi, kameralnymi alejkami i oglądać Księżyc, to sam sprowadzam na siebie nieszczęście, szczególnie po meczu Legia-Wisła? Bo człowiek nie jest idealny.

Nikt z nas tu obecnych nie jest idealny! Sami na siebie sprowadzamy cierpienie tak banalnymi rzeczami... inni sprowadzają na nas nieszczęście również.
A gdyby tych co sprowadzają nieszczęście na innych odizolować.... to w tym momencie im zabieramy szczęście, bowiem mają za każdego przyniesionego zęba działkę od okolicznych dentystów!

Nasz świat jest ni mniej-ni więcej tak idealny, jak idealni my jesteśmy. W jednym wcieleniu dostajemy ciężkie brzemię w postaci choroby, by się poprawić i być dobrym człowiekiem, a w innym jest niby "cudownie i idealnie" bo mamy fortunę i pełny kałdun... a to najcięższe brzemię, bowiem sprowadzamy cierpienie na innych, oraz nie pomagamy im w tym, w rezultacie okazujemy się dalecy do ideału i w następnym wszystko zostaje wyrównane.

Dlaczego w "Niebie i Piekle" wspomniany jest Szlimel Slizgol, który to był żebrakiem, zbierał pieniądze na biednych i nic dla siebie nie zostawiał, samemu żyjąc za marne grosze z przygotowywanej wieczorami tabaki?
Ten przykład mi utkwił w pamięci, ale są lepsze... wspomniano o nim, ponieważ mimo fatalnego położenia był szczęśliwy! Tak, był szczęśliwy.
Dostał ciężkie baty od życia, ale robił wszystko co mógł, by pomóc innym. Pomagał, co dawało mu szczęście, a swoje potrzeby zmarginalizował. Nie przejmował się sobą, a po prostu dawał dobro- i to daje szczęście chyba.

Osobiście uważam, że gdyby nie ludzkie ego, świat byłby bardzo bliski rajowi. Ego powoduje wojny, kłótnie, rozpady związków... daje potrzebę posiadania więcej niż potrzeba, a w razie braku- jesteśmy nieszczęśliwi!
"kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy, za pieniądze, których nie mamy, by zaimponować osobom, które nas nie obchodzą"
Hilary
 

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości