No i pod tym podpisuję się wszystkimi kończynami.
Pojawia się jednak problem "czy poruszana w tym temacie schizofrenia może dotknąć Ducha (na poziomie duchowym znaczy się)".
Jeśli może, to w takim razie możliwym jest również "wyleczenie się" z tego. Musi to być choroba na poziomie rozumowania i stanu emocjonalnego... nie ma materii, nie robimy rewolucji ideologicznej, więc jeśli coś Duchowi dolega, to podobnie jak w przypadku wspomnianej przez Ciebie obsesji, która tutaj nie ulega dyskusji, że faktycznie może zaistnieć. Ale jak ze schizofrenią?
Rozpatrując ją z pomocą klasyfikacji Schneidera (nie jest już w pełni wiarygodna, ale trzeba po kolei, odpowiadamy sobie na pytanie zbyt złożone by nie przeanalizować).
Czy możliwym jest, by Duch odczuwał ugłośnienia myśli? To chyba wyłącznie kwestia organizacji w głowie... muzyk patrzy się na partytury i dosłownie słyszy utwór, więc coś takiego jest możliwe. Tak.
Czy możliwym jest, by Duch odczuwał "odciąganie i nasyłanie myśli"? Moim zdaniem odczuwają to nawet nieuporządkowane umysły... Tak.
Czy możliwym jest, by Duch odczuwał swoiste komentowanie jego akcji i myśli? Tak, że w głowie pojawia się głos "niezależny"? Poprzednie dwa TAK są chyba równoważne z tym. Tak
No to teraz klasyfikacja Bleulera.
Objawy podstawowe:
Asocjacja zaburzenia – rozluźnienie kojarzeń i pochodne, formalne zaburzenia myślenia; //Było o tym w przypadku klasyfikacji Schneidera.
Tak.Afekt zaburzenia – zubożenie, stępienie, sztywność, spłycenie, niedostosowanie afektywne; //Nie ulega w moim odczuciu wątpliwości...
Tak.
Ambiwalencja – afektywna, wolicjonalna, intelektualna niejednorodność przezywania; //Również to myślę, że jest możliwe.
TakAutyzm – wycofanie się z rzeczywistości i przewaga życia wewnętrznego; //A co za problem, takich przekazów nawet od zdrowych Duchów mrowie!
Tak.Objawy dodatkowe:
Złudzenia i omamy- trudno o lepsze miejsce niż świat duchowy o coś takiego. To właśnie jest piekłem...
Tak.Urojenia- jest to wymyślanie rzeczy nieprawdziwych, nierzeczywistych...
Tak.Objawy katatoniczne- jest to "apatia ruchowa", że tak powiem. Duch musiałby nagle zastygać w bezruchu, nie wiem co wtedy się dzieje w umyśle schizofrenika, ale przy okazji zasięgnę języka. Jako, że mamy do czynienia ze światem duchowym- taka katatonika byłaby najpewniej związana z chwilowym wycofaniem się z rzeczywistości... klasyfikacja Bleulera. autyzm? Myślę, że jest to możliwe.
Tak (wstępnie, dowiem się więcej od znajomej).Niektóre zaburzenia pamięci, zmiany mowy i pisma oraz cech osobowości (zwłaszcza poczucia własnego ja)- trudno mi powiedzieć, mam przesłanki i za i przeciw.
Brak jednoznaczej odpowiedziRóżne (np. depresyjne, maniakalne, katatoniczne, urojeniowe, zaburzenia przytomności, fugi, dipsomaniczne), ostre zespoły psychotyczne przejściowo dołączone do obrazu choroby jako rzuty, zaostrzenia lub przejawy uboczne samego procesu chorobowego, stany reaktywne albo domieszki innych procesów chorobowych- dla mnie w oczywisty sposób...
Tak.Cóż... na podstawie powyższej analizy (niech sobie będzie dokładna jak nasi budowlańcy, ale zawsze) uważam, że chyba faktycznie schizofrenia u Ducha jest czymś możliwym. Przynajmniej tak to wygląda z mojego punktu widzenia, kiedy sobie zrobiłem taką rozpiskę. //Przepraszam za małą czytelność, robiłem co mogłem, a jednocześnie to nie poważne i "na czysto" stworzone wnioski i przemyślenia, a tylko brudnopis którym się dzielę.
