Bog

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Bog

Postautor: atalia » 01 kwie 2012, 13:39

Gwoli ścisłości-zastanów się,Lukasie,czy własciwe jest nazywanie Boga "istotą"?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Bog

Postautor: Nikita » 01 kwie 2012, 13:45

Zbyszek i Lucas to tylko wasze koncepcje, ktore wam przeslaniaja prawde...mniej ego a wiecej pokory....


Ja sama tez nie jestem doskonala i moge sie mylic ale nie lubie gdy w dyskusji nie ma dobrej woli a jest chec dogryzienia komus i na sile udowodnienie swojej racji...

Medytacja jest sprawdzona metoda nie tylko na Dalekim wschodzie ale takze w chrzescijanstwie....czlowiek , ktory medytuje jest spokiojniejszy i bardziej rozwazny....bardziej wrazliwy i tym samym zmienia sie jego charakter....zaczyna wspolczuc innmy istotom...przestaje jesc mieso i zaczyna pomagac....To jest jedna z wielu dtrog..

Sa tez inne...i jezeli wam odpowiadaja te inne to prosze bardzo ale prosze nie oceniac tej sciezki, ktorej tak naprawde malo znacie...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Bog

Postautor: Voldo » 01 kwie 2012, 15:06

Być może owi mnisi są przybyszami z planety bardziej rozwiniętej od naszej.
Gdzieś są opisane takie przykłady, że gdy jakiś Duch (lub ich grupa) "blokuje" rozwój danej planety, są one wysyłane na planetę niższą rozwojem. Jednakże na owej niższej planecie, pomimo ich uparcia na swojej byłej planecie, są one dużo bardziej rozwinięte od jej mieszkańców, przez co mogą uchodzić za geniuszów itd.

Dziwnie napisane, wiem ;)

Duchem wyższym to był m. in. Jezus. Czy on siedział w klasztorze? Nie, chyba nie.
A jeszcze na logikę... Jaki byłby sens, żeby np. 20 Duchów wyższych się wcielało w jednym miejscu? Rozumiem, że na całej planecie, ale w jednym kraju? Żeby jeszcze byli w jednym klasztorze np.? Toż to strata czasu i zasobów...

Dla nas, Duchów niższych, każdy Duch dobry może się wydawać takim, który zrozumiał Stwórcę... A jak wiemy Stwórcę rozumieją w pełni tylko Duchy Doskonałe. A wątpię, żeby był sens wcielania się kilku Duchów Doskonałych na Ziemi po to, żeby sobie w klasztorach siedziały i medytowały.

Nikita pisze:Zbyszek i Lucas to tylko wasze koncepcje, ktore wam przeslaniaja prawde...mniej ego a wiecej pokory....

Dlaczego mówisz, że to im przysłaniają prawdę?
Może to właśnie Tobie Twoje koncepcje przysłaniają prawdę?
Nikt tego nie wie, więc...

I mówisz o nie ocenianiu ścieżki, której nie znają...
Jak czytam, to nic nie mają do medytacji (może prócz tego, że TYLKO medytując nie można się rozwinąć) a tylko do nazywania mnichów jakoś super rozwiniętymi Duchami...

Nikita pisze:a jest chec dogryzienia komus i na sile udowodnienie swojej racji...

Nie żeby coś, ale to co mówisz, sama robisz...
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Bog

Postautor: Nikita » 01 kwie 2012, 17:31

o.k. jak zauwazylam sa roznice zdan co do niektorych kwestii...

Jesli komus dogryzlam to prosze o wybaczenie...nie bylo to moim zamiarem...

Ale czuje, ze nie porozumiemy sie w ten sposob...dlatego niech kazdy idzie swoja droga i szanuje innych....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Bog

Postautor: Angouleme » 01 kwie 2012, 18:20

Nikita pisze: Medytacja jest sprawdzona metoda nie tylko na Dalekim wschodzie ale takze w chrzescijanstwie....czlowiek , ktory medytuje jest spokiojniejszy i bardziej rozwazny....bardziej wrazliwy i tym samym zmienia sie jego charakter....zaczyna wspolczuc innmy istotom...przestaje jesc mieso i zaczyna pomagac....To jest jedna z wielu dtrog..

Sa tez inne...i jezeli wam odpowiadaja te inne to prosze bardzo ale prosze nie oceniac tej sciezki, ktorej tak naprawde malo znacie...

Medytacja to nie cudowna ścieżka która wszystko rozwiązuje, sprawia tylko że można sobie pewne rzeczy bardziej uświadomić. Jesteśmy bardziej rozwinięci jeśli pomagamy innym i uczymy się. Zamykanie się w odosobnionych klasztorach i ciągła medytacja nic nie zmienia, a może tylko zaszkodzić. Nie mam nic przeciwko niej ale (według mnie) medytacja to nie jest "droga".
Nikita pisze:przestaje jesc mieso i zaczyna pomagac..

Pozatym o co chodzi z tym mięsem? Człowiek został stworzony jako wszystkożerny. Nie jedząc mięsa tylko "wcinając" jakieś sałatki nie uzupełnia wszystkich potrzebnych minerałów , białek etc, co na dłuższą metę wywołuje choroby. To jest chyba logiczne, pozatym co ma wegetarianizm do tematu "Bóg"?
Awatar użytkownika
Angouleme
 
Posty: 20
Rejestracja: 08 sty 2012, 16:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bog

Postautor: 000Lukas000 » 01 kwie 2012, 18:23

Nikito, to ty pierwsza wyszłaś z atakami, choć na nie nie reagowaliśmy, bo i po co?

Tak jak wcześniej pisałem, weszliśmy na teren tego, co uważasz za sacrum, więc dalsza rozmowa nie ma podłoża by mogła zaistnieć.

Atalio, a co według ciebie znaczy istota, ja to rozumie przez pojęcie indywidualnej inteligencji, a uważam że Bóg jest świadomy i jest indywidualną inteligencją najwyższą.
Nie wyznaje panteizmu bo według mnie jest nielogiczny i ma wiele sprzeczności, co widać po zastanowieniu.

A tak szczerze, to staram się nie koncentrować na naturze Boga, jestem na to za głupi, i co najwyżej mógł bym popełnić gafę i stać się pyszny, myśląc że pojąłem coś czego w istocie nie pojąłem. Przedszkolak nie zrozumie trygonometrii.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Bog

Postautor: forrest » 01 kwie 2012, 18:33

atalia pisze:Gwoli ścisłości-zastanów się,Lukasie,czy własciwe jest nazywanie Boga "istotą"?

Gdyby nie był istotą (nie posiadałby nawet najbardziej podstawowego atrybutu, który nawet ja potrafię sobie wyobrazić), nie byłby Bogiem - byłby to co najwyżej pewien twór.


viewtopic.php?f=13&t=661&hilit=nowalska
Na początku tego wątku zamieściłem następujący fragment (celowo wskazuję na niego, żeby nie przenosić tutaj dyskusji dotyczącej zastrzeżeń co do wiarygodności tego przekazu):

Pytanie do Ducha: "Ludzie próbują się rozwijać duchowo poprzez medytację. Co o tym sądzisz?"
Odpowiedź Ducha: "Jestem absolutnie przeciwny tego typu ćwiczeniom jak medytacja. One zabierają czas, który TERAZ jest bezcenny, bo nadchodzą już owe, nazbyt ważne w życiu ludzi dni, a to oznacza, że musimy się śpieszyć. Uważam, że tego typu ćwiczenia umysłu są może i dobre, ale jedynie dla ludzi, którzy nie mają do zrealizowania w swoim życiu żadnego konkretnego celu. Bo ćwiczenia umysłu dla samego tylko ćwiczenia to sztuka dla sztuki.
Jeżeli ludzie uważają, że poprzez ćwiczenia umysłu zdobędą większą wiedzę o SAMYCH SOBIE, to się mylą. Wiedza, jaka jest wam DANA, JEST TAKĄ WIEDZĄ, JAKĄ Z WOLI PANA DOSTAĆ POWINNIŚCIE. Jeśli chcesz zobaczyć coś więcej, niż widzisz, spójrz w SWOJE SERCE, nie to pompujące krew, ale to, które jest twoim JA. To w nim bowiem JEST TO, CO WY CZĘSTO NAZYWACIE "TRZECIM OKIEM". Jutro świat może otworzy to oko, ale nie stanie się to w rezultacie medytacji - to GŁOS ZAŚWIATÓW PODERWIE SERCE, WASZE JA, DO SPOJRZENIA NA TO, CO SIĘ WOKÓŁ WAS DZIEJE. Jeśli więc MASZ DUŻO CZASU, to ćwicz UMYSŁ, ALE ZAWSZE ZADAJ SOBIE UPRZEDNIO PYTANIE, CÓŻ TO TAKIEGO MA SIĘ W TOBIE OTWORZYĆ I PO CO? W UŚWIADOMIENIU SOBIE TEGO ZAWARTA JEST BOWIEM WAGA CELU TWOJEGO MYŚLENIA.
Dam WAM jeszcze jedną radę: skoro to, o czym wiecie, jest dla was wciąż za małą wiedzą, podpatrujcie waszą PRZYRODĘ. Ona ma w sobie większą mądrość od tej, KTÓRĄ WY W SOBIE MACIE."


Co prawda inny Duch wypowiadający się poprzez to medium nawet podał, jak można medytować, to z jego opisu wynika, że medytacja ma służyć wyciszeniu. Oto, co powiedział:
"(...) Zacznij od tego, co muszę nazwać słowem medytacja, bo innego w Waszym języku nie ma.
Dla Mnie jest to raczej konfrontacja tego, co uzyskałeś w ciągu minionego dnia (lub kilku dni) z tym, czego wobec siebie oczekiwałeś lub oczekiwać będziesz w przyszłości."
(Elżbieta Nowalska, "Opowieść o przemienianiu się", s. 36).
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Awatar użytkownika
forrest
 
Posty: 457
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:25
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: Bog

Postautor: Dobek » 01 kwie 2012, 20:09

Dość ograniczony ten duch od pani Nowalskiej moim zdaniem.Nie wiem jak można traktować taki przekaz jako w jakikolwiek sposób wiążący czy autorytatywny w temacie. Ale widzę, że w samym wątku który zalinkowałeś też jest wiele zastrzeżeń, to ucichnę.

A, chyba, że weźmiemy kontekst, czyli np. intencje czytelników przekazów p. Nowalskiej, wśród których rzeczywiście może znajdować się sporo osób niezdrowo podjaranych ezoteryką i tajemniczością samej medytacji(pozbawionych podstawowej wiedzy i zrozumienia tej praktyki) i nastawionych na jakieś niewyobrażalne magiczne profity z jej praktykowania (medytowanie by otworzyć sobie "czecie oko" czy różne inne bzdety, chodzi mi po prostu o czysto egoistyczne nastawienie na efekty medytacji)zamiast medytować by rozwijać moralność, kontakt z Bogiem, wyższymi duchami etc. to ta wypowiedź rzeczywiście ma sens.
Ale nie ma zupełnie sensu w kontekście religii czy systemów filozoficznych które mają medytację w swoich praktykach.
Dobek
 
Posty: 26
Rejestracja: 25 mar 2012, 19:22

Re: Bog

Postautor: atalia » 02 kwie 2012, 08:29

Lukasie ,moze dla Ciebie ów "panteizm",jak go zwiesz jest nielogiczny,ale myslisz,że fizyka kwantowa jest "logiczna"?W ogóle jak można stosować prawa ziemskiej logiki w odniesieniu do Boga?To dopiero wydaje sie podejściem absurdalnym...
Dyskusja na temat natury Boga to ścieżka wiodąca donikąd,dlatego najlepiej byłoby ten temat zamknąć.
A medytacja służy glownie temu,by czlowiek poznał swą prawdziwą naturę i zaznał uczucia nierozdzielności ze wszystkim co istnieje.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Bog

Postautor: oran » 02 kwie 2012, 08:51

"W ogóle jak można stosować prawa ziemskiej logiki w odniesieniu do Boga?"
Myślę dokładnie tak samo !!!
Dla krytyków buddyzmu tybetańskiego powiem,-poznajcie Go najpierw a potem może uda Wam się coś sensownego i krytycznego o Nim napisać,albo nie.......
POZDRAWIAM.
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości