atalia pisze:Gwoli ścisłości-zastanów się,Lukasie,czy własciwe jest nazywanie Boga "istotą"?
Gdyby nie był istotą (nie posiadałby nawet najbardziej podstawowego atrybutu, który nawet ja potrafię sobie wyobrazić), nie byłby Bogiem - byłby to co najwyżej pewien twór.
viewtopic.php?f=13&t=661&hilit=nowalskaNa początku tego wątku zamieściłem następujący fragment (celowo wskazuję na niego, żeby nie przenosić tutaj dyskusji dotyczącej zastrzeżeń co do wiarygodności tego przekazu):
Pytanie do Ducha: "Ludzie próbują się rozwijać duchowo poprzez medytację. Co o tym sądzisz?"
Odpowiedź Ducha: "Jestem absolutnie przeciwny tego typu ćwiczeniom jak medytacja. One zabierają czas, który TERAZ jest bezcenny, bo nadchodzą już owe, nazbyt ważne w życiu ludzi dni, a to oznacza, że musimy się śpieszyć. Uważam, że tego typu ćwiczenia umysłu są może i dobre, ale jedynie dla ludzi, którzy nie mają do zrealizowania w swoim życiu żadnego konkretnego celu. Bo ćwiczenia umysłu dla samego tylko ćwiczenia to sztuka dla sztuki.
Jeżeli ludzie uważają, że poprzez ćwiczenia umysłu zdobędą większą wiedzę o SAMYCH SOBIE, to się mylą. Wiedza, jaka jest wam DANA, JEST TAKĄ WIEDZĄ, JAKĄ Z WOLI PANA DOSTAĆ POWINNIŚCIE. Jeśli chcesz zobaczyć coś więcej, niż widzisz, spójrz w SWOJE SERCE, nie to pompujące krew, ale to, które jest twoim JA. To w nim bowiem JEST TO, CO WY CZĘSTO NAZYWACIE "TRZECIM OKIEM". Jutro świat może otworzy to oko, ale nie stanie się to w rezultacie medytacji - to GŁOS ZAŚWIATÓW PODERWIE SERCE, WASZE JA, DO SPOJRZENIA NA TO, CO SIĘ WOKÓŁ WAS DZIEJE. Jeśli więc MASZ DUŻO CZASU, to ćwicz UMYSŁ, ALE ZAWSZE ZADAJ SOBIE UPRZEDNIO PYTANIE, CÓŻ TO TAKIEGO MA SIĘ W TOBIE OTWORZYĆ I PO CO? W UŚWIADOMIENIU SOBIE TEGO ZAWARTA JEST BOWIEM WAGA CELU TWOJEGO MYŚLENIA.
Dam WAM jeszcze jedną radę: skoro to, o czym wiecie, jest dla was wciąż za małą wiedzą, podpatrujcie waszą PRZYRODĘ. Ona ma w sobie większą mądrość od tej, KTÓRĄ WY W SOBIE MACIE."
Co prawda inny Duch wypowiadający się poprzez to medium nawet podał, jak można medytować, to z jego opisu wynika, że medytacja ma służyć wyciszeniu. Oto, co powiedział:
"(...) Zacznij od tego, co muszę nazwać słowem medytacja, bo innego w Waszym języku nie ma.
Dla Mnie jest to raczej konfrontacja tego, co uzyskałeś w ciągu minionego dnia (lub kilku dni) z tym, czego wobec siebie oczekiwałeś lub oczekiwać będziesz w przyszłości."
(Elżbieta Nowalska, "Opowieść o przemienianiu się", s. 36).