autor: 000Lukas000 » 16 mar 2012, 08:21
Tylko panteizm jest nielogiczny atalio, sama pomyśl, jeśli wszystko było by bogiem, to było by nie zdolne do podjęcia jakiejkolwiek decyzji bo było by bezosobowe, w istocie był by brak inteligencji, nie mówiąc o stworzeniu człowieka i postawieniu mu za cel dotarcia do doskonałości bo samo by jej nie osiągnęło.
Zawsze jak widzę że ludzie wkraczają w panteizm, jak sami później wymyślają najdziwniejsze błędne logiczne teorię, zawsze pamiętam ostrzeżenie duchów z KD.
"Gdyby Bóg był tym, nie byłby Bogiem, gdyż wówczas byłby skutkiem, a nie przyczyną - nie może być równocześnie jednym i drugim. Bóg istnieje, w to nie można wątpić, a to jest rzecz
główna - wierzcie mi i nie zapuszczajcie się dalej. Zbłądzilibyście w labiryncie i nie stalibyście się lepszymi, przeciwnie, stalibyście się pyszniejszymi, ponieważ sądzilibyście, że wiecie nieco więcej, a przecież nic byście nie wiedzieli. Pytajcie się raczej o wasze niedoskonałości i baczcie, jak byście je naprawili, a to będzie wam użyteczniejsze, niż oglądanie się za tym, na co nie możecie jeszcze otrzymać odpowiedzi".
To jest jedyna rzecz której nie powinniśmy jak na razie próbować zgłębiać rozumem i z tym się zgadzam, bo skoro nie znamy wszystkich praw i tworów utworzonych przez tą pierwotną inteligencję, skoro nie potrafimy ich zrozumieć, to jak możemy zgłębić istotę tej prainteligencji?
Jeszcze fragment z KD który też zawiera argumentację
"Rozum! Zastanówcie się nad tym poważnie, a nietrudno będzie wam poznać niedorzeczność tego twierdzenia."
Nauka ta czyni z Boga istotę czysto materialną, która, aczkolwiek obdarzona najwyższą inteligencją, jest w wielkim tym, czym my w małym. Ponieważ jednak materia przemienia się bez ustanku, nie miałby Bóg nawet stałości, podlegałby wszelkim zmianom, co byłoby zaprzeczeniem jednej z najważniejszych Jego własności, tj. niezmienności.
Własności materii nie można utożsamiać z pojęciem Boga, bo tym samym obniżanoby to pojęcie. Żadne wysiłki sofizmów nie doprowadzą do rozwiązania zagadnienia o wewnętrznej istocie Bożej. Nie wiemy dokładnie, czym On jest, ale wiemy, czym nie może być, a teoria powyższa jest w sprzeczności z Jego najistotniejszymi własnościami; utożsamia Stworzyciela z tworami, a więc umiejętnie zestrojoną maszynę z jej twórcą. Mądrość Boża, a tedy i Bóg sam, przejawia się w Jego dziełach, podobnie jak umiejętność malarza w jego obrazie: ale dzieła Boże nie są Bogiem w wyższym stopniu, niż obraz artysty-malarza nim samym.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;
Ew. Wg. Spirytyzmu