Leon Denis zawsze miał sentyment do Polaków, jeszcze gdy żył. Służył bodajże w regimencie kierowanym przez polskiego generała i poznał osobiście wielu naszych rodaków. Dlatego też napisał specjalną przedmowę do "Życia po śmierci" itd.
Z różnych źródeł słyszałem, że Leon Denis wspiera rozwój spirytyzmu w naszej części Europy. Ja sam przypominam sobie historię nadania naszej dawnej grupce jego patronatu. Był to dzień, gdy Divaldo przyjechał drugi raz do Polski. Tego dnia intensywnie myślałem właśnie o Leonie Denis, co było dość dziwne, gdyż po pierwsze rzadko myślę tak intensywnie o spirytystycznych postaciach, a już w ogóle ten Leon Denis mnie zdziwił.

Tego dnia rozmawialiśmy z Divaldo i on zasugerował, by utworzyć grupę spirytystyczną i nadać jej nazwę, bo w ten sposób stanie się czymś rzeczywistym. Nazwa zmienia wiele, bo wówczas traktuje się taką grupę dużo poważniej. Gdy zapytał się, jaką nazwę mamy zamiar nadać, od razu powiedziałem, że jej patronem będzie Leon Denis... Nazwa się wówczas przyjęła i myślę, że pomimo iż jej już nie używamy, wciąż pewnie Leon Denis pozostaje patronem naszych działań.
Generalnie Divaldo wspominał mi też, że Leon Denis wspiera mnie w działaniach i podobno miał pomagać mi w moim wykładzie w Krakowie, a pomoc rzeczywiście była potrzebna, bo kto był, to pamięta nasze problemy techniczne i głośne towarzystwo obok
