Chico Xavier - czy nawiązano z nim kontakt?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Chico Xavier - czy nawiązano z nim kontakt?

Postautor: Nikita » 25 lut 2012, 22:38

Tu sie chyba z Toba Atalio nie zgodze...bo istnienie samo w sobie jest cudem i nie potrzeba zadnych celow w zyciu aby zycie mialo sens. Zycie ma sens zawsze obojetne kim sie jest i co sie robi...tak jak rosliny i zwierzeta sluzom innym tylko tym, ze sa...tak samo my ludzie sluzymy robiac poprostu swoje bez jakis gornolotnych planow io celow...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Chico Xavier - czy nawiązano z nim kontakt?

Postautor: atalia » 25 lut 2012, 22:44

Nie zgadzasz sie z Victorem Franklem, a nie ze mną.
Zresztą ja już tak mam,że zawsze muszę się czymś pasjonować i do jakiegoś celu dażyć,nie wszyscy muszą miec tak samo.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Chico Xavier - czy nawiązano z nim kontakt?

Postautor: Nikita » 25 lut 2012, 22:51

Oczywiscie, ze zawsze beda ludzie z pasja i to jest takze piekne ale mi chodzi o to, ze wazniejsze jest Byc niz miec czy robic...Zycie samo w sobie jest cudem...i zycie najczesciej samo sie toczy...a zdarzenia pojawiaja sie...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Chico Xavier - czy nawiązano z nim kontakt?

Postautor: Paweł2 » 27 lut 2012, 02:05

atalia pisze:Pawle,jak powiedział Victor Frankl,najwiekszym cierpieniem człowieka jest poczucie pustki egzystencjalnej,czyli prościej mówiac brak celu i sensu życia.Frankl nazwał ten stan nerwica noogenną.
Ja uważam,że każdy człowiek powinien mieć coś,czym się pasjonuje,inaczej jego zycie to ciąg bezsensownych,rutynowych czynności.
A\propos Chico Xaviera-kto wie,czy nie wcielił się on juz w jakieś ciało?Na ziemi jest jeszcze tyle do zrobienia...



Zgadzam się z tobą, dodając jeszcze do tego sytuację młodych w Polsce jak i Europie i masz już obraz tego życia i przyszłości takiego życia.
Paweł2
 
Posty: 64
Rejestracja: 20 lis 2010, 02:38

Re: Chico Xavier - czy nawiązano z nim kontakt?

Postautor: Paweł2 » 27 lut 2012, 02:12

Nikita pisze:Tu sie chyba z Toba Atalio nie zgodze...bo istnienie samo w sobie jest cudem i nie potrzeba zadnych celow w zyciu aby zycie mialo sens. Zycie ma sens zawsze obojetne kim sie jest i co sie robi...tak jak rosliny i zwierzeta sluzom innym tylko tym, ze sa...tak samo my ludzie sluzymy robiac poprostu swoje bez jakis gornolotnych planow io celow...



Zgodzę się z Tobą w myśl idei spirytystycznej, jednak każdy twardziel ma swoje granice wytrzymałości.

Życie musi mieć sens, a kiedy ten sens utracisz to już tylko cienka linia trzyma człowieka od popełnienia samobójstwa.

Ponieważ w moim odczuciu życie polega na tworzeniu i rozwoju a kiedy stoi się miejscu to się człowiek cofa a nie rozwija.

Jak myślisz jak długo człowiek jest w stanie stać w miejscu, większość ludzi męczy się na poczcie gdy stoi 30-60 minut a ja na tej "poczcie" stoję tak naprawdę kilka ładnych lat i trochę się już zmęczyłem ;)
Paweł2
 
Posty: 64
Rejestracja: 20 lis 2010, 02:38

Re: Chico Xavier - czy nawiązano z nim kontakt?

Postautor: Voldo » 27 lut 2012, 02:35

Paweł2 pisze:a ja na tej "poczcie" stoję tak naprawdę kilka ładnych lat i trochę się już zmęczyłem

Wybacz pytanie ale...
Czy nie masz żadnej możliwości, żeby się ruszyć z tej "poczty"?
Bo jedynym brakiem możliwości dla mnie jest niemożliwość z powodu ciężkiej choroby...
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Chico Xavier - czy nawiązano z nim kontakt?

Postautor: Paweł2 » 27 lut 2012, 14:12

Voldo pisze:
Paweł2 pisze:a ja na tej "poczcie" stoję tak naprawdę kilka ładnych lat i trochę się już zmęczyłem

Wybacz pytanie ale...
Czy nie masz żadnej możliwości, żeby się ruszyć z tej "poczty"?
Bo jedynym brakiem możliwości dla mnie jest niemożliwość z powodu ciężkiej choroby...


Ciężko to wytłumaczyć ale można to porównać do łańcucha który ogranicza moje możliwości.

Teraz z perspektywy czasu widzę że tez miałem jakiś tam swój udział w stanie który mam.

Zapewne jest to coś z poprzednich wcieleń co odpowiada za ten stan. Zaobserwowałem że gdy były okresy zdenerwowania to nie pomagało tylko złość pogarszała wszystko, a gdy człowiek stanie się obojętny to łatwiej się żyje.

Ja wiem o tym że życie każdego z nas jest już ustalone od górnie dlatego nic już w nim nie można zmienić. Ciężko to wytłumaczyć ale tak właśnie jest.

Od momentu narodzin do momenty śmierci plan już jest ustalony. Wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy dlatego czasami twierdzą że sami torują swoje życie a to nie prawda, każda jednostka ma bardzo ograniczone pole manewru a życie toczy się po torach które były wcześniej ustalone.

Ciężko to wytłumaczyć ale każdy spirytysta to wie więc nie ma co się zbytnio zagłebiać w temat.

Byłem świadkiem w swoim życiu wielu elementów które z przypadkiem nie miały nic wspólnego :D Życie to jest film a my jesteśmy aktorami i gramy według scenariusza który został napisany odgórnie.

Ciekaw jestem czy można zmienić zasady gry w trakcie jej trwania.

No ale temat by na inny temat tak więc na te sprawy można porozmawiać w innym temacie tak aby tutaj nie robić "spamu".
Paweł2
 
Posty: 64
Rejestracja: 20 lis 2010, 02:38

Re: Chico Xavier - czy nawiązano z nim kontakt?

Postautor: 000Lukas000 » 27 lut 2012, 15:15

Każdy spirytysta raczej wie że człowiek jest kowalem swojego losu.

Może i ktoś ma ciężką sytuację, która w pewnym czasie nie może być rozwiązana, ale nadal ma wybór.

Taki prosty przykład, bezdomny, na obczyźnie, można by powiedzieć żadnych szans na zmianę, żadnych szans na ingerencję w swój los, ale wyborów ma dużo, albo zgłosić się do ambasady, albo poprosić jakiegoś przechodnia albo obrabować przechodniów, każdy z tych wyborów może zmienić jego przyszłość, choć nie każdy z nich byłby dobrym wyjściem. Jedyne więc co nas ogranicza to my sami, może to być niepewność, zrezygnowanie, poziom moralny i wiele innych rzeczy.

Jest tylko jedna rzecz przed którą nie da się uciec, jedna jedyna rzecz która odgórnie ustala to co nas spotka, są to konsekwencję naszych własnych decyzji.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Chico Xavier - czy nawiązano z nim kontakt?

Postautor: dharma » 27 lut 2012, 18:36

no i śmierć :(
dharma
 
Posty: 68
Rejestracja: 17 gru 2011, 17:46

Re: Chico Xavier - czy nawiązano z nim kontakt?

Postautor: 000Lukas000 » 27 lut 2012, 19:51

jaka śmierć, tylko ciała :D
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości