
atalia pisze:Pawle,jak powiedział Victor Frankl,najwiekszym cierpieniem człowieka jest poczucie pustki egzystencjalnej,czyli prościej mówiac brak celu i sensu życia.Frankl nazwał ten stan nerwica noogenną.
Ja uważam,że każdy człowiek powinien mieć coś,czym się pasjonuje,inaczej jego zycie to ciąg bezsensownych,rutynowych czynności.
A\propos Chico Xaviera-kto wie,czy nie wcielił się on juz w jakieś ciało?Na ziemi jest jeszcze tyle do zrobienia...
Nikita pisze:Tu sie chyba z Toba Atalio nie zgodze...bo istnienie samo w sobie jest cudem i nie potrzeba zadnych celow w zyciu aby zycie mialo sens. Zycie ma sens zawsze obojetne kim sie jest i co sie robi...tak jak rosliny i zwierzeta sluzom innym tylko tym, ze sa...tak samo my ludzie sluzymy robiac poprostu swoje bez jakis gornolotnych planow io celow...
Paweł2 pisze:a ja na tej "poczcie" stoję tak naprawdę kilka ładnych lat i trochę się już zmęczyłem

Voldo pisze:Paweł2 pisze:a ja na tej "poczcie" stoję tak naprawdę kilka ładnych lat i trochę się już zmęczyłem
Wybacz pytanie ale...
Czy nie masz żadnej możliwości, żeby się ruszyć z tej "poczty"?
Bo jedynym brakiem możliwości dla mnie jest niemożliwość z powodu ciężkiej choroby...


Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 5 gości