Homoseksualność

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Homoseksualność

Postautor: 000Lukas000 » 16 wrz 2011, 09:47

Nie należy ich poniżać, ale nie można traktować zboczeń jako coś naturalnego, gdyby to było naturalne to z tych par mogło by się narodzić życie a tak nie jest.

Za niedługo to samo będzie się mówić o zoofiliach, nekrofilach.
Żaden z nich nie musi robić coś wbrew drugiej stronie, np.

Spotkał się każdy z nas z kundelkami o dziwnym upodobaniu, a mianowicie przyczepianiu się do nogi i zajmowaniu się swoimi intymnymi sprawami.
Nie trudno sobie wyobrazić więc że było by zwierzę lubiące zabawiać się ze swoim panem, w tym momencie żadna ze stron nie robi tego z przymusu a z wyboru.
W związku z tym czy mamy traktować to jako nową orientację, chyba nie, a może tylko ja jestem zaściankowy:)
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Homoseksualność

Postautor: Sebastian » 21 wrz 2011, 12:32

Drugim powodem jest liczebność takich związków, porównując do liczby związków, które tworzą pary heteroseksualne, par homoseksualnych jest bardzo malutko.

To, że jakaś grupa nie jest liczna to oznacza, że trzeba być przeciwko? Nie rozumiem takiego podejścia. Chociaż obserwując podejście innych do np. spirytystów to co się dziwię - mniejszość okultystyczna, fani ezoteryki, ci od duchów i spirytusu ;) Mechanizmy jak widać ciągle te same, obiekty tylko inne.

nie można traktować zboczeń jako coś naturalnego, gdyby to było naturalne to z tych par mogło by się narodzić życie a tak nie jest

Cóż, można mieć swoje zdanie na ten temat i uważać orientację seksualną za coś złego. Natomiast nijak ma to się do nauki. Parafilia (czyli zboczenie) to rodzaj zaburzenia na tle seksualnym, w którym wystąpienie podniecenia seksualnego i pełnej satysfakcji seksualnej uzależnione jest od pojawienia się specyficznych obiektów (w tym osób), rytuałów czy sytuacji, nie będących częścią normatywnej stymulacji.
Nie ma tu mowy o płci partnera seksualnego, więc de facto żadna z trzech orientacji seksualnych nie mieści się w pojęciu parafilii. Chyba, że utożsamimy pojęcie zboczenia z patologią czy nienormalnością, które NIE SĄ pojęciami obiektywnymi - bo jeśli przyjmiemy, że zboczona jest każda aktywność seksualna, która odbiega od normy ogółu, to może się okazać, że większość jest w jakimś stopniu zboczona - jeden lubi seks oralny, drugi zabawki erotyczne, trzeci cieszy się na myśl o baraszkowaniu w kuchni, a nie w sypialni. Jeśli ktoś uważa takie przykłady za dewiacje no to dyskusja nie ma już dalszego sensu :P

Za niedługo to samo będzie się mówić o zoofiliach, nekrofilach.

Jeśli zrównujesz człowieka (ciało+Duch) ze zwierzęciem bądź trupem i nie widzisz żadnej różnicy to być może masz racje ;) Sęk w tym, że generalnie da się rozróżnić związek dwóch myślących, świadomych i dorosłych osób od manii na punkcie zimnych, rozkładających się ciał.

Żaden z nich nie musi robić coś wbrew drugiej stronie, np.

Bo tutaj nie ma mowy o drugiej stronie, tu jest mowa tylko o jednym dewiancie, bo generalnie zwłoki nie mają wolnej woli ;)

Spotkał się każdy z nas z kundelkami o dziwnym upodobaniu, a mianowicie przyczepianiu się do nogi i zajmowaniu się swoimi intymnymi sprawami.

Rozumiem, że kobieta całująca drugą kobietę, w której jest zakochana, będzie klasyfikowana jako KUNDEL. Miło.

Nie trudno sobie wyobrazić więc że było by zwierzę lubiące zabawiać się ze swoim panem, w tym momencie żadna ze stron nie robi tego z przymusu a z wyboru.

Pies nie ma wyboru, nie ma samoświadomości i zamiast wolnej woli ma instynkty.

W związku z tym czy mamy traktować to jako nową orientację, chyba nie, a może tylko ja jestem zaściankowy:)

To nie jest kwestia zaściankowości czy braku kultury. To kwestia niewiedzy o seksualności człowieka, o mechanizmach dewiacji, o naturze związków międzyludzkich i o poszczególnych pojęciach dotyczących całego tematu.
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Homoseksualność

Postautor: Luperci Faviani » 07 sty 2012, 17:03

Przyszło mi coś do głowy i bardzo jestem ciekawy waszej opinii.

Wiadomo, że Duchy płci jako takiej nie mają. Płeć Duchów jest elementem czysto psychologicznym. Duch jest kobietą lub mężczyzną w zależności od tego, kim się czuje.
Homoseksualizm także ujawnia się na poziomie psychologicznym, bo przecież homoseksualiści nie charakteryzują się jakimiś... mutacjami fizycznymi. I teraz, skoro każda istota musi przejść różne próby, wiadomo, że Duchy wcielają się w ciała raz męskie, a raz kobiece. Nie twierdzę, że na zmianę. Mógł to być długi ciąg, np. kilkuset wcieleń jako mężczyzna, a następnie jako kobieta. Pomyślałem sobie, że homoseksualista może być duchem, który jest na etapie "zmiany płci". Np. właśnie zakończył długą serię kobiecych wcieleń i zaczyna nowe, męskie wcielenie - zmienił ciało, ale dusza nie zmieniła jeszcze sposobu myślenia. Jak wiemy zmiany w duszy następują znacznie wolniej, niż zmiany fizyczne.

Jednak bardziej przemawia do mnie teoria, według której homoseksualizm jest próbą wstrzemięźliwości, jako że jest wbrew naturze. Divaldo powiedział (tylko przypominam), że homoseksualizm jest miłością, która posunęła się o jeden krok za daleko.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Homoseksualność

Postautor: 000Lukas000 » 07 sty 2012, 17:24

Ja się chyba zgadzam z Divaldo
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Homoseksualność

Postautor: Voldo » 07 sty 2012, 18:41

Szczerze? Miłość jest miłością. Nie kochamy ciała (ubranka), tylko człowieka (ducha).

No chyba, że mowa tutaj o fizyczności. To wtedy nie mam zdania.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Homoseksualność

Postautor: Sebastian » 26 lut 2012, 16:58

Homoseksualizm także ujawnia się na poziomie psychologicznym, bo przecież homoseksualiści nie charakteryzują się jakimiś... mutacjami fizycznymi.

Niekoniecznie, tzn. są badania (do których jednak podchodzi się z pewną rezerwą) wskazujące na to, że podwzgórze homoseksualnych mężczyzn budową przypomina podwzgórze heteroseksualnych kobiet. Przypominam, że podwzgórze odpowiada m. in. za popęd seksualny. Idąc tym tropem można założyć, że w trakcie łączenia się ducha z ciałem, ten mógł oddziaływać na ciało - również i na strukturę mózgu.

Np. właśnie zakończył długą serię kobiecych wcieleń i zaczyna nowe, męskie wcielenie - zmienił ciało, ale dusza nie zmieniła jeszcze sposobu myślenia.

Zdystansowałbym się od płciowego różnicowania myślenia. Dochodzimy do tego, że rozpatrujemy homoseksualność jako duchową transpłciowość. Zgadzałoby się to ze stereotypami, ale przecież nie każda lesbijka postrzegana jest/przypomina wyglądem zewnętrznym/spełnia role płciowe charakterystyczne dla mężczyzn. I na odwrót.
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Homoseksualność

Postautor: Kacper23232 » 14 kwie 2012, 04:40

Ja się nie mogę zgodzić , w świecie duchowym dusze również podzielone są na męskie i żeńskie.Przynajmniej w książkach dr Newtona (moim zdaniem ten cżłowiek najlepiej udokumentował świat duchowy poprzez regresję hipotyczną) .Więc po drugiej stronie dusze są męskie i żeńskie !. Natomiast co do homoseksualizmu to moim zdaniem błąd wyboru ciała ,duch który lepiej się czuje w żeńskim ciele i który inkarnował przez wiele wcieleń jako kobieta ,woli mężczyzn.Tak to wygląda z perspektywy regresji hipnotycznych .Trzeba pamiętać że ciało się zmienia ,zakładają nam blokadę regresyjną żebyśmy nie pamiętali naszych poprzednich wcieleń ale nawyki i doświadczenia które kształtują ducha przez tysiące lat zostają.
Kacper23232
 
Posty: 14
Rejestracja: 14 kwie 2012, 03:43

Re: Homoseksualność

Postautor: cthulhu87 » 14 kwie 2012, 09:55

Kacper23232 pisze:Ja się nie mogę zgodzić , w świecie duchowym dusze również podzielone są na męskie i żeńskie.


Też się nad tym zastanawiałem. Doszedłem do takich wniosków -
Płeć można wyszczególnić według:
- różnic fizycznych
- różnic psychicznych

Te pierwsze są skutkiem budowy organizmu. Czym miałyby się różnić duchy po śmierci fizycznego ciała? Przecież nie narządami rozrodczymi, grubością kości udowej czy kształtem miednicy. Wyobraźcie sobie gołe duchy z narządami rozrodczymi, naprawdę niezły ubaw :lol:

Różnice psychiczne - tutaj na pierwszy rzut oka przypisujemy jakieś cechy konkretnym osobom tylko dlatego, że są kobietami albo mężczyznami. W rzeczywistości jednak wynikają one z kultury i socjalizacji. Dzięki pracom etnografów i antropologów wiemy, że istnieją społeczności, w których cechy psychiczne uważane w kulturze zachodniej za kobiece, przypisuje się mężczyznom. Przykładowo, są plemiona, gdzie to mężczyzna zajmuje się opieką nad dziećmi, a nie kobieta. Inny przykład - w przeszłości z kolei istniały społeczeństwa, w którym nie dominowali mężczyźni (patriarchat), lecz kobiety (matriarchat) - a więc nie jest prawdą, że to mężczyzna był "głową rodziny", jak niemal naturalnie wydaje się to człowiekowi zachodu (a przynajmniej do niedawna wydawało). Nie potrafię więc logicznie wytłumaczyć możliwości, aby Duch, który raz wcielał się w mężczyznę, raz w kobietę - mógł mieć płeć. Nawet nie da się zdefiniować czym jest płeć duchów. Jeśli jest czymkolwiek, to najwyżej stanem umysłu, związanym z ostatnim wcieleniem w konkretnej kulturze i miejscu. W tym ostatnim przypadku jest to raczej iluzja ducha znajdującego się w szoku pośmiertnym, niż obiektywna rzeczywistość.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Homoseksualność

Postautor: 000Lukas000 » 14 kwie 2012, 09:56

Nisko rozwinięte duchy utożsamiają się z płcią, to prawda, ale wysoko rozwinięte już nie.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Homoseksualność

Postautor: Kacper23232 » 15 kwie 2012, 01:41

Nie chodzi mi o utożsamienie się w płcią ,pomijam kwestię inkarnacji.Chodzi mi o podział który jest już widoczny np: poprzez imiona duchowe


Uwaga: Cechy przewodników, różniące się od cech bratnich dusz oraz innych wspierających istot, omówimy w Rozdziale Ósmym.

Dr N.: Dlaczego mówisz o tej istocie „ona”? Czy dusze nie powinny być pozbawione płci?

P.: Tak, to prawda - w dosłownym sensie, ponieważ możemy przejawiać cechy obu płci. Rachel chce występować przede mną jako kobieta, zarówno pod względem fizycznym, jak i umysłowym.

Dr N.: Czy w swojej duchowej egzystencji jesteś niejako zamknięty w obrębie cech kobiety, czy mężczyzny?

P.: Nie. Jako dusze mamy w naszej egzystencji okresy, podczas których skłaniamy się bardziej ku jednej płci niż ku innej. Ostatecznie te naturalne preferencje ujednolicają się.

Dr N.: Czy mógłbyś opisać, jak w tej chwili wygląda dla ciebie dusza Rachel?

P.: (cicho) Dość młoda kobieta... taka, jaką pamiętam najlepiej... drobna, o delikatnych rysach... z wyrazem determinacji na twarzy... tak wiele miłości i rozumu.



a teraz fragment dotyczący pytania w tym temacie

Przejmującym przykładem przygotowania się na trudne wyzwanie jest wybór ciała o
skłonnościach homoseksualnych. Ponieważ predyspozycja do bycia gejem lub lesbijką ma zasadniczo
charakter biologiczny i nie wynika z uwarunkowań społecznych czy środowiskowych, ciała takie
wybierane są przez dusze z dwóch głównych powodów. Jak już wcześniej wspomniałem, wiele dusz z
poziomów I i II w 75 procentach przypadków wybiera jedną określoną płeć, gdyż czuje się swobodniej
będąc mężczyzną względnie kobietą. Stwierdziłem, że moi pacjenci będący gejami i lesbijkami
rozpoczęli proces różnicowania wyborów płci w swoich żywotach, co jest charakterystyczne dla
bardziej rozwiniętych dusz. Wybór bycia gejem albo lesbijką jest jednym ze sposobów realizowania
tej przemiany w konkretnym życiu. A zatem ich aktualna płeć może nie być im tak dobrze znana i
bliska jak ciało o przeciwnej płci - jak to się dzieje na przykład w przypadku geja czującego się, jakby
właściwie znajdował się w ciele kobiety.
Drugim, daleko istotniejszym czynnikiem skłaniającym dusze do wyboru zawczasu, przed
rozpoczęciem życia, orientacji gejowskiej lub lesbijskiej jest świadoma chęć przeżycia go w
społeczeństwie, które będzie żywiło wobec nich uprzedzenia. Moi będący gejami i lesbijkami pacjenci
z reguły nie są młodymi, niedoświadczonymi duszami. Jeśli się ujawniają, oznacza to dla nich
zdecydowanie się na płynięcie pod prąd panującej kultury z jej sztywnymi stereotypami dotyczącymi
płciowych ról. Muszą oni starać się wznosić ponad publiczne obelgi, po to żeby odnaleźć swoją
tożsamość i poczucie własnej wartości. Wymaga to odwagi i determinacji, które w nich dostrzegam,
kiedy cofam ich w przeszłość i zabieram do sali wyborów życia, gdzie podejmowali te decyzje.
Dla zilustrowania tego wszystkiego posłużę się przykładem. Miałem pacjenta geja, który był
kiedyś cesarzową Chin. Po długim okresie wyczekiwania inkarnował obecnie pierwszy raz od
tamtego życia, w którym zażywał luksusu i władzy. Dusza ta, o imieniu Jamona, wyjaśniła, że jako
cesarzowa przebywała w ciele uderzająco pięknej kobiety, noszącej klejnoty warte fortunę, której
usługiwano na kolanach, stosownie do jej społecznej pozycji. Wiodła życie pozbawione umiaru i
nacechowane brakiem zaufania do wszystkich wokół niej, wynikającym z dworskich intryg i
pochlebstw jej poddanych. Tuż przed obecnym wcieleniem, w sali wyboru życia zaprezentowano jej
trzy ciała. Oto co mój pacjent miał do powiedzenia o swojej decyzji:
Z tych trzech ciał dwa były kobiece, jedno zaś było ciałem przystojnego młodego
mężczyzny, który jak mi powiedziano „ wewnętrznie czuł się kobietą ". Jedna z kobiet była
bardzo chuda, wyglądała na chorowitą, i miała spędzić spokojne życie jako oddana żona i
matka. Druga była elegancka, niemal wyzywająca, a przeznaczone jej było wieść
skandalizujące życie w wyższych sferach. Była przy tym uczuciowo zimna. Wybrałem ciało
mężczyzny, gdyż chciałem zmierzyć się z życiem homoseksualisty. Wiedziałem, że jeśli
zdołam przezwyciężyć wstyd wobec otoczenia, to zrekompensuję moje poprzednie,
wypełnione pochlebstwami życie jako cesarzowej.
Te warianty mieściły się w zwyczajowych ramach zakresu proponowanych ciał. Atrakcyjna
kobieta z towarzystwa byłaby prostym rozwinięciem poprzedniego życia mojego pacjenta jako
egocentrycznej i wzbudzającej zazdrość postaci publicznej. Kobieta oddana życiu rodzinnemu nie
byłaby złym wyborem. Była to propozycja umiarkowana, z której Jamona nauczyłby się skromności i
akceptowania życiowych wyzwań w warunkach ubogiej egzystencji. Jednak mimo wszystko ta
kandydatka była kolejną kobietą, zaś Jamona chciał przerwać długi cykl inkarnowania w kobiece
ciała.Według Jamony, wybór życia geja był najtrudniejszy, jakkolwiek zapewniał znacznie lepsze
warunki finansowe niż życie tej ubogiej kobiety. W trakcie tych wyborów nie udziela się nam
pouczeń, chociaż starsze dusze wiedzą, że często jedna z możliwości bywa kusząca, ale nie stanowi dla
nas zbyt poważnej próby. Jamona zdawał sobie sprawę, iż taką właśnie możliwością była kobieta z
wyższych sfer. Dokonał swego wyboru nie dlatego, że naciskano na niego, by zdecydował się na
najważniejszego kandydata, jakim był gej, lecz dlatego, iż ten przypadek wyraźnie stanowił
najtrudniejsze wyzwanie. Pacjent powiedział mi: „Spotkałem w mym życiu wielu ludzi, którzy
odnosili się do mnie z odrazą, czy nawet wstrętem. Potrzebowałem tej dyskryminacji -by
doświadczyć poczucia niepewności i zagrożenia."
Rzeczą, która zwróciła moją uwagę w związku z wyborem ciał, jest fakt, iż bardziej zaawansowane
dusze potrafią dokonać wnikliwego porównania między proponowanymi ciałami w obrębie
prezentowanych im wycinków czasowych. Zauważyłem też, iż liczne mniej rozwinięte dusze akceptują
ciało, o którym wiedzą, że powinny je wybrać jako najlepszą możliwość. Ufają one bardziej procesowi
selekcji niż sobie samym. Pewien pacjent powiedział: „Dla mnie wybór nowego ciała to jak
przymierzenie z wieszaka nowego ubrania, które pragnie się kupić mając
Kacper23232
 
Posty: 14
Rejestracja: 14 kwie 2012, 03:43

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości