Dziwne drapanie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Dziwne drapanie

Postautor: anka30 » 31 sty 2012, 11:14

Witam! Jestem tutaj nowa więc żeby się nie pogubić chciała bym poruszać nurtujące mnie tematy w kolejności w jakiej miały miejsce w moim życiu! Zacznę więc od początku i postaram się to jakoś streścić! Kiedy miałam około 10-11 lat wprowadziłam się z mamą do mieszkania w starej kamienicy na 2 piętrze.Cały budynek jak i podwórko były ponure i pełne grozy.Pewnego dnia jesienią mama była w pracy na popołudniową zmianę,wróciłam do domu przed 18-tą,siedziałam w kuchni i odrabiałam zadanie.Nadmienię że z kuchni wychodziło się wprost na korytarz(nie było przedpokoju),nagle coś zaczęło mi drapać po drzwiach (od strony zewnętrznej oczywiście),dosłownie jak pies drapie łapą chcąc wejść do środka.Nie zdziwiło mnie to zbytnio bo piętro niżej mieliśmy takiego Miśka,przybłędę,starego dziadka już utykającego na jedną łapę,którym się wszyscy opiekowali.Otwarłam więc drzwi myśląc że to on.No niestety nikogo tam nie było,wtedy jeszcze mnie to nie zmartwiło,wróciłam do swoich zajęć.Za chwilę sytuacja się powtórzyła i znów nikogo ani niczego nie było i tak kilka razy w ciągu krótkiej chwili.Szłam nawet cichutko na palcach żeby nikt mnie nie słyszał a i tak otwierając drzwi za nimi nic nie było.Już wtedy się przeraziłam i załączyłam radio żeby nie słyszeć drapania,ale i to nie pomogło im głośniej grało radio tym to głośniej drapało.W końcu ja zaczęłam tak płakać że sąsiadka na przeciwko mnie słyszała i przyszła do mnie,dopiero kiedy słyszałam że otwiera swoje drzwi drapanie ucichło.Trochę stała pod drzwiami zanim jej otwarłam bo się bałam czy to na pewno ona a nie jakieś coś.Tam nikt więcej nie mieszkał a pies o którym pisałam nie byłby w stanie zejść z takiej ilości schodów w tak szybkim czasie to było by nie możliwe.Oczywiście nikt prócz mnie nic tam nie słyszał albo nie chciał o tym mówic.Mama tłumaczyła to wiatrem i wszystkim innym,no ja niestety wiem jak drapie pies w drzwi i to bardzo dokładnie a tak to właśnie brzmiało.W tym mieszkaniu mieszkaliśmy krótko ale już nic więcej się nie działo dziwnego dopiero kiedy przeprowadziliśmy się do innej kamienicy....o tym następnym razem.Może ktoś z Was przeżył coś podobnego i wie co to mogło być bądź co mogło znaczyć???????
anka30
 
Posty: 21
Rejestracja: 30 sty 2012, 12:15

Re: Dziwne drapanie

Postautor: Luperci Faviani » 31 sty 2012, 16:08

Teoretycznie mógł to być Duch, ale najrozsądniej jest zakładać, że to coś żywego. Jeśli to jakiś duszek, to się przypomni, a jeśli zwierzątko, no to też niekoniecznie gdzieś sobie poszło. Co z tego wynika? A no nic :)
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Dziwne drapanie

Postautor: anka30 » 31 sty 2012, 20:16

no zwierzątko to absolutnie być nie mogło ,drapanie ewidentnie odpowiadało drapaniu psa.Każde inne "zwierzątko" łącznie z kotem drapie o wiele delikatniej że już nie wspomnę o jakimś gryzoniu,no a niestety żaden piesek to nie był.Fakt że nie wynika z tego nic (chyba nie),tylko to że najadłam się strachu i to strasznie,aczkolwiek zastanawiałam się czemu akurat mnie było dane to słyszeć co miłe nie było.Myślałam że te wszystkie odgłosy wydawane przez duszki nie przypominają zwierzęcych tylko ludzkie bardziej,bo w końcu duszek to nikt inny jak zmarły człowiek lub może precyzyjniej jego dusza!
anka30
 
Posty: 21
Rejestracja: 30 sty 2012, 12:15

Re: Dziwne drapanie

Postautor: Voldo » 31 sty 2012, 23:26

Cóż, dusze ludzi kiedyś były duszami zwierząt (droga rozwoju duchowego i te sprawy)...
Jednak wątpliwe, żeby dusze zwierząt mogły się w taki sposób manifestować...
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dziwne drapanie

Postautor: 000Lukas000 » 01 lut 2012, 10:12

W kamienicach, blokach może często pojawiać się efekt który sprawi że będziesz wyraźnie słyszała dźwięk z innej strony niż on dobiega, tutaj mogło być podobnie.
Sam mieszkam w takiej starej kamienicy, i zauważyłem jedną rzecz, w nocy gdy kładziemy się spać zaczyna się czasami coś hukać na strychu, dał bym sobie głowę uciąć że coś tam hałasuje mimo iż nikogo tam przecież nie ma, jednak powód właśnie jest w roznoszeniu dźwięków, bo w istocie słyszę to co dzieje się u sąsiadów i to na dole a dźwięk zdaje się dochodzić ze strychu. Duch=Nie Sąsiedzi=Tak

W twoim wypadku mogło być bardzo podobnie jeśli mieszkasz w starej kamienicy, ktoś gdzieś hałasował, dźwięk był trochę przez ściany zmodyfikowany, spotęgowany przez ciszę, nastrój i nastawienie i dała byś sobie głowę uciąć że pies drapie za drzwiami, mimo iż go tam nie było.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Dziwne drapanie

Postautor: atalia » 01 lut 2012, 11:34

Ja do wszelkiego typu zjawisk pozornie niewytłumaczalnych w swoim domu podchodzę z całym spokojem i szczyptą sceptycyzmu-jeśli są to spadajace i w ogóle dziwnie przemieszczające sie przedmioty(bywa,oj bywa)dziwne te ruchy przypisuję prawom konwencjonalnej fizyki;jeśli zaś chodzi o wodę w miejscach,gdzie absolutnie nie powinno jej być,podejrzewam,ze po prostu ktoś z domowników ją rozlał i się nie przyznał;natomiast jeśli chodzi o samoczynnie włączajace się i wyłączajace urzadzenia elektryczne,uwazam,ze dzieje sie tak wskutek chwilowej zmiany napiecia elektrycznego i tyle...
Jesli zaś chodzi o przypadek głośnego walenia w drzwi,kiedy to za rzeczonymi żywej(sic!)duszy nie było,to to juz jest niewytłumaczalne...
Podchodźcie ludzie do takich zjawisk ze spokojem i spróbujcie je sobie racjonalnie tlumaczyć,no chyba,że sie w żaden sposób nie da...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Dziwne drapanie

Postautor: anka30 » 01 lut 2012, 23:22

no ja wtedy miałam lat gdzieś z dziesięć i dla mnie tego nie dało się racjonalnie wytłumaczyć,teraz też powątpiewam że to było coś wytłumaczalnego ale może gdyby to miało miejsce dziś to pewnie bym do tego inaczej podeszła przynajmniej z racji wieku....no to teraz z innej beczki.....szesnaście lat temu zmarł mój,nie wiem jak go nazwać,przyjaciel,narzeczony.Chorował na ziarnice i choroba wygrała.Po jego śmierci też działy się dziwne rzeczy,zaraz po jego śmierci wróciłam ze szpitala prosto do mojej babci,rano wstałam a z mojej torebki która stała u góry na meblach ktoś wyciągną dokumenty z samochodu (jego samochodu)-no dobra mogła zrobić to babcia i wyprzeć się prosto w oczy,później musiałam wrócić do domu żeby spakować jego ubrania dla zakładu pogrzebowego,jego buty stały naszykowane w przedpokoju chociaż wcześniej były w szafce(nikt więcej z nami nie mieszkał)-no dobra ktoś nie wiem jak wszedł i je wyciągnął,albo ja sama a zapomniałam.Szklanka z cienkiego szkła która stała na górze mebli kuchennych sama spadła odbiła się od blatu szafki i spadła na podłogę,ciągle była cała-no dobra cieniutkie ale baaardzo odporne szkło.Kran z którego nagle zaczęła lać się woda i samoistnie przestawała-no dobra jakaś wadliwa uszczelka czy coś bo się na tym nie znam.Samospadające przedmioty które raczej nie powinny spaść a jak się z czasem okazało bo miało miejsce to dość długo za każdym razem gdy coś spadło w ten sam dzień coś niedobrego się stało-ostrzeżenie?-dobra wielokrotny zbieg okoliczności.No ale jeżeli ktoś przez sen Ci komunikuje że nada osoba zmarła w jakiś konkretny dzień i o danej godzinie+detale dotyczące jej zgonu i to okazuje się być prawdą no to już chyba coś,albo gdy nagle śpiąc czujesz zimno i czujesz jakby ktoś położył się na Ciebie całym ciężarem,otwierasz oczy i widzisz jak ciemna postać mężczyzny wychodzi z Twojego pokoju a za chwile mama wybiega z wrzaskiem że jakieś zimno weszło jej pod kołdrę i ona już tam spać nie będzie to już zbiorowa halucynacja!albo gdy w mieszkaniu goście którzy tam przebywają słyszą otwieranie szafek,wyciąganie szklanek (jakby ktoś robił sobie kawe),czy w ogóle kroki po mieszkaniu to też chyba nie codzienność.Dwa razy zdarzyło się walnięcie jakby pięścią w drzwi ubikacji do której właśnie wchodziłam więc to było zaraz obok mojej głowy,koleżanka została potraktowana tak samo.Były to zjawiska których nie tylko ja byłam świadkiem ale więcej osób działo się to generalnie tylko u mnie w domu i raz tylko u mojej mamy.Ja jakoś nie czułam obaw bo myślałam że to Grzegorz jest ich autorem i mam wielką nadzieję że nikt inny!(jedynie to z wyładowaniem się na drzwiach mnie zdrowo przestraszyło bo nigdy te manifestacje nie były agresywne),ale z perspektywy czasu myślę że wtedy miał powód żeby się wkurzyć!
anka30
 
Posty: 21
Rejestracja: 30 sty 2012, 12:15

Re: Dziwne drapanie

Postautor: 000Lukas000 » 02 lut 2012, 14:47

"No ale jeżeli ktoś przez sen Ci komunikuje że nada osoba zmarła w jakiś konkretny dzień i o danej godzinie+detale dotyczące jej zgonu i to okazuje się być prawdą no to już chyba coś,albo gdy nagle śpiąc czujesz zimno i czujesz jakby ktoś położył się na Ciebie całym ciężarem,otwierasz oczy i widzisz jak ciemna postać mężczyzny wychodzi z Twojego pokoju a za chwile mama wybiega z wrzaskiem że jakieś zimno weszło jej pod kołdrę i ona już tam spać nie będzie to już zbiorowa halucynacja!"

I tutaj masz solidny dowód że miałaś do czynienia z manifestacjami.

Z tymi drzwiami jest możliwe że był to Grzegorz, mógł uważać że jest jeszcze żywy, skoro zginął w wypadku (chyba że to nie o nim mowa). Mógł się zdenerwować że go ignorujesz, bo w jego mniemaniu mogłaś go widzieć. Ale to tylko moje spekulacje no i też w grę wchodzi czas jaki upłynął od jego wypadku.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Dziwne drapanie

Postautor: anka30 » 06 lut 2012, 13:00

ja może rozwinę jak to było z Grzegorzem....chorował na ziarnicę rozsianą (bardzo ciężka odmiana nowotworu),miał jakieś 1,5 roku aby oswoić się z myślą o śmierci.Czy był świadomy że zmarł? Nie wiem,bo wtedy nawet nie wiedziałam że ktoś może nie być tego świadomym!Wiem tylko że pod koniec walki bardzo cierpiał i już nie chciał walczyć dalej.Jak mówili mi jego koledzy z sali po moim wyjściu ze szpitala robił rzeczy których mu robić nie było wolno bo mógł je przepłacić życiem jak np pić kawę(tu musiała bym dużo wyjaśniać dlaczego,ale to nie istotne),więc wyglądało na to że sam sobie pomagał żeby koniec przyszedł szybciej.W ostatni wieczór kiedy wkładałam mu dren z adrenaliną do nosa chciał żebym go wyciągnęła,wtedy powolej by się wykrwawiał.Tego zrobić nie mogłam.Ale kiedy w końcu zasnął po morfinie zrobiłam coś co było chyba najcięższą rzeczą w moim życiu,[poszłam na naszą tzw.palarnię i tam modliłam się żeby Bóg skrócił jego cierpienia i zabrał go do siebie bo on już nie ma siły.I tak też się stało za jakieś 2 godziny,miał 25 lat.Czy wiedział że umarł nie mam pojęcia.Wiem tylko że to co za życia mi obiecał to zrobił.Mieliśmy jechać do jego cioci do Francji(ale choroba nie pozwoliła).Pewnej nocy przyszedł w śnie i mówi mi...zbieraj się jedziemy do Francji...ja na to ale jak ja nie jestem spakowana itd...on na to że tu rzeczy nie są mi potrzebne...za chwilę staliś my przy jakimś domu z ogródkiem,widziałam bramę.płot,co tam rośnie.Później widziałam wszystko w środku(jak cały dom był urządzony).Pojechałam z wizytą do jego rodziców i opowiadam im mój sen.Patrząc na mnie zaszokowani zaczęli szukać zdjęć które były zrobione w domu tej cioci....i wszystko się zgadzało.Czy zabierał mnie tam myśląc że żyje czy też był świadomy swej śmierci tego do końca nie wiem.Miałam też inny sen przyszedł do mnie Grzegorz i mówi mi że mam iść z nim bo ktoś chce mi coś powiedzieć....więc poszłam.Stał samochód...weszłam do środka a tam siedział mój dziadek (zmarł jak byłam mała,trochę go pamiętam),i dziadek mi mówi....wiysz dziołcha Asia jest w ciąży(moja 11 lat starsza siostra,pupilka dziadka),ja na to że wiem(to był początek ciąży),a on mi mówi....ale wiysz ona nie bydzie miała dziołchy ino synka a Ty i tak go musisz kochać !No dobra...tak bez przekonania mu odpowiedziałam bo chciałam bardzo żeby siostra miała córkę.Poszłam do niej i mówię jej że ma się nie martwić bo będzie miała syna (ona wolała chłopaka niż dziewczynkę) i tak się też stało urodził się Mateusz!Te sny i różne takie spektakularne manifestacje trwały tak może do roku po jego śmierci,teraz mam sny bez jego udziału jako osoby tylko sny przewidujące pewne ważne dla mnie zdarzenia,ostrzegawcze sny tak bym powiedziała i czasami nawet dopiero po kilku miesiącach się sprawdzają ale zawsze śnią mi się przed podjętą przeze mnie decyzją która to zdarzenie powoduje.Jakieś 3 lata po jego śmierci zaczęłam się spotykać z innym mężczyzną i po czasie zaczęły spadać pewne nie mogące spaść rzeczy,na początku nie wiedziałam co to ma znaczyć ale później odkryłam zbieżność,zawsze kiedy coś spadło mój nazwijmy go nowy facet wracał do domu i robił awanturę.Więc później jak coś spadało zamykałam mieszkanie i jechałam do mamy.Człowiek ten robił się agresywny (pokazywał swoją twarz),lubił sobie też popić,więc myślę że Grzegorz po prostu chciał mnie przed nim ostrzedz.A że ciągle z nim byłam bo głupia myślałam że może jakoś mu pomogę to się wkurzył i walnął pięścią w drzwi!Ja łudziłam się do tego stopnia że myślałam iż dobrymi emocjami naprowadzę go na dobrą drogę,nawet zgodziłam się na ślub!Kilka dni przed ślubem miałam straszny sen,że człowiek z którym jestem i jest już moim mężem zdradzi mnie w bardzo perfidny sposób i nawet go to nie ruszy jakby w ogóle nie poczuwał się do żadnej odpowiedzialności (totalna olewka) no i tak się oczywiście stalo,gdy się dowiedziałam byłam zdruzgotana!Małżeństwo trwało bardzo krótko,teraz mam stabilne życie i nic mi nie spada samo w domu!Sny bardzo rzadko ale są,to znaczy że jeszcze ktoś tam na demną czuwa!Czy Grzegorz hmm nie wiem niestety...czasami mam wrażenie że go tam już nie ma że jest bardziej już tu!
anka30
 
Posty: 21
Rejestracja: 30 sty 2012, 12:15

Re: Dziwne drapanie

Postautor: Nikita » 24 lut 2012, 23:05

Bardzo ciekawe...swiat nasz materialny i duchowy chyba sie ze soba przeplataja....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość