autor: Voldo » 15 gru 2011, 13:33
No tak, w końcu książki są przekłamane i informacje powinniśmy zdobywać tylko i wyłącznie dzięki naszym własnym kontaktom, czyż nie tak?
Jaka różnica jest między książkami a "własnym" kontaktem z Duchami? Bo dla mnie niewielka. Ba. Książki dadzą więcej pożytku.
W końcu w naszym kraju trudno jest o chociażby jedno prawdziwe medium. A co dopiero np. 5 rozsianych po kraju nieznających się, ażeby móc potwierdzić informacje...
Wykładowcy na studiach też mają często gęsto wiedzę książkową, a jednak swoją wiedzę przekazują. Czy nie powinni tego robić?
Z Twojego komentarza, Nuta, wynika, że znasz osobiście Paula i dokładnie przestudiowałaś/eś jego wiedzę z zakresu spirytyzmu. Czyż nie? Bo w końcu jeśli nie, to nie masz prawa oceniać - tak jak my nie mamy prawa przekazywać wiedzy pozyskanej z książek (które często bazowane są właśnie na kontaktach aka spirytyzmie praktycznym).
Ja tam jako ktoś, kto podąża ścieżką spirytyzmu Kardecjańskiego, polecam na początek zapoznanie się z książkami Kardeca, a nie Newtona. Ale moment - nie mam prawa głosu, bo przecież moja wiedza bazuje na książkach.
Mówisz też "powielasz zdanie innych, jakbyś nie potrafił myśleć samodzielnie" - wg tego uważasz, że powinniśmy, że tak powiem, olać zdanie mądrzejszych i robić wszystko według własnych myśli... O żesz, gdyby nie rodzice i ich nauki, to bym zapewne już dawno skończył to wcielenie. Chyba jednak pozostanę przy słuchaniu się mądrzejszych, a nie sam, egoistycznie, będę myślał, że jestem najmądrzejszy i taki Divaldo czy Kardec mogą mi "naskoczyć"...
Tomasz
„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier
Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com