Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: artur » 22 paź 2011, 22:14

konrad pisze:Arturze, teraz jednak mam pewną wątpliwość. Praktyki charyzmatyków, w tym ojca Manjackala nie są powszechnie akceptowane w Kościele Katolickim i wielu katolików, w tym duchownych patrzy na nie bardzo sceptycznie. Pytanie więc, czy stałeś się katolikiem, czy zwolennikiem jakiegoś kościoła, która na bazie charyzmatycznej działalności owego misjonarza się zrodzi.

Warto poczytać tutaj: http://www.traditia.fora.pl/wiara-katol ... ,3917.html

Ewentualnie tutaj: http://www.traditia.fora.pl/nowa-wiosna ... ,1237.html


Bardzo dobry film Leszka Dokowicza o słynnych charyzmatykach, bardzo polpularnych w środowisku charyzmatycznym. Ojciec Enrique i Antonello - pierwsi charyzmatycy, których poznałem. Na rekolekcjach jednodniowych przez nich prowadzonych, w czasie modlitwy do Ducha Świetego powtarzałem: " Duchu Święty oczyść moje serce, oczyść moje serce, oczyść moje serce" i wtedy poczułem jak coś idzie od serca do gardła i rozpłakałem się szlochając. Poszedłem na spotkanie z nimi jak okultysta, spirytysta, wielbiciel sai baby i niewierzący w Jezusa i Ducha Świętego.
Po tym doświadczeniu byłem głęboko zaintrygowany Duchem Świetym. Pomysłałem sobie, co jest grane? To Duch Święty naprawdę isnieje?
Żona dostała informacje o kolejnych rekolekcjiach z charyzmatykami i dotarłem na rekolekcje prowadzone przez Ojca Manjackala.

http://youtu.be/QSVx7WvxvAs
http://youtu.be/G3jYNreXVU4
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: Zbyszek » 22 paź 2011, 22:16

Drogi Arturze, zastanawiam się ile razy jeszcze będziesz zmieniał zainteresowania religijne, ja miałem więcej szczęścia, bo zawsze modliłem i będę modlił się do Boga jedynego naszego Ojca miłościwego. Zawsze chodziłem do kościoła, mimo moich wątpliwości, co do tłumaczeń księży. Nie chodziłem dla nich tylko dla siebie. W dniu w którym poznałem Spirytyzm podszedłem do niego sceptycznie, zapoznałem się z nim, jadać na konferencje. To co poznałem, utwierdziło mnie tylko w mojej decyzji odejścia od katolicyzmu. Mimo tego lubię od czasu do czasu iść do kościoła, pomodlić się i wysłuchać kazania, gdyż nie można wstydzić się czegoś co przez długie lata było moja droga rozwoju. Gdybym odrzucił kościół katolicki, odrzucił bym polowe samego siebie. Możesz mówić co chcesz ale ja nadal czuje się chrześcijaninem, choć mam inne zapatrywania niż ty obecnie. Jak widzę z twoich wpisów, nie jesteś jeszcze przekonany do twojego ostatniego wyboru. Toczysz walkę w swoim wnętrzu, chcąc na sile przekonać innych o swojej racji. Dlatego życzę ci powodzenia w twojej nowej drodze i zawsze będę ci życzył tego samego, gdyż najważniejsze jest, być dobrym człowiekiem.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: artur » 22 paź 2011, 22:20

atalia pisze:Powiem tak-róbcie sobie co chcecie,co mi do tego.
Jedynie dodam,ze taka forma duchowości absolutnie mi nie odpowiada i na tym koniec.


Atalio, rekolekcje charyzmatyczne to czad !!! Tam jest głęboka wiara, w ludziach następują cuda, często dochodzi do cudownych uzdrowien. Ja sam doznałem cudownego nawrócenia. Tam jest zupełnie inaczej niż to co doświadczyłaś do tej pory. Na rekolekcjach doświadczasz, że Jezus Żyje i uzdrawia, przemienia, naprawia, mówi.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: atalia » 22 paź 2011, 22:28

Jestem wielce podejrzliwą racjonalistką i takie "cudowne" uzdrowienia zawsze będą mi pachnieć szarlatanerią(vide amerykańscy kaznodzieje telewizyjni,nawołujący do siegania po portfele).
Prawdziwa ,głeboka wiara nie potrzebuje sztuczek prestigiditatorskich.
Jeśli komus to odpowiada,jego sprawa.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: artur » 22 paź 2011, 22:34

Zbyszek pisze:Drogi Arturze, zastanawiam się ile razy jeszcze będziesz zmieniał zainteresowania religijne, ja miałem więcej szczęścia, bo zawsze modliłem i będę modlił się do Boga jedynego naszego Ojca miłościwego. Zawsze chodziłem do kościoła, mimo moich wątpliwości, co do tłumaczeń księży. Nie chodziłem dla nich tylko dla siebie. W dniu w którym poznałem Spirytyzm podszedłem do niego sceptycznie, zapoznałem się z nim, jadać na konferencje. To co poznałem, utwierdziło mnie tylko w mojej decyzji odejścia od katolicyzmu. Mimo tego lubię od czasu do czasu iść do kościoła, pomodlić się i wysłuchać kazania, gdyż nie można wstydzić się czegoś co przez długie lata było moja droga rozwoju. Gdybym odrzucił kościół katolicki, odrzucił bym polowe samego siebie. Możesz mówić co chcesz ale ja nadal czuje się chrześcijaninem, choć mam inne zapatrywania niż ty obecnie. Jak widzę z twoich wpisów, nie jesteś jeszcze przekonany do twojego ostatniego wyboru. Toczysz walkę w swoim wnętrzu, chcąc na sile przekonać innych o swojej racji. Dlatego życzę ci powodzenia w twojej nowej drodze i zawsze będę ci życzył tego samego, gdyż najważniejsze jest, być dobrym człowiekiem.


chrześcijaństwo i spirytyzm wzajemnie się wykluczają. Całe chrześcijaństwo potępia spirytyzm. Aby Ci to dogłębniej uzmysłowić to tak jak byś chciał być terrrorystą i pacyfistą. Będąc terrorystą możesz mówić, że czujesz się pacyfistąi odwrotnie będąc pacyfistą możesz mówić, że czujesz się terrorystą. Ale czy to miało by sens? Białe nie będzie czarne a czarne nie będzie białe. Nie pogodzisz ognia z wodą. Są sobie przeciwne.
Chrześcijaństwo i spirytyzm się wzajemnie wykluczają.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: 000Lukas000 » 22 paź 2011, 22:35

artur pisze:Możemy sprawę ocenić dwojako. Biorąc pod uwagę Twój światopogląd, to nie może to być robota wielkiego kłamcy bo wg Twojego światopoglądu on nie istnieje.
Biorąc pod uwagę mój światopogląd, gdyby to była robota wielkiego kłamcy trwałbym nadal w spirytyźmie....


No chłopie, mogę ci tylko współczuć z takim rozumowaniem.

A co do sai baby, skoro uważałeś go za boga i sam jakkolwiek na to wskazywał świadczy tylko o tym że ani ty nie masz pojęcia o spirytyzmie ani te nauki sai baby za wiele wspólnego nie mają.

Bóg inkarnuje się w ciało, to mnie rozwaliłeś :o :lol:
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: artur » 22 paź 2011, 22:37

atalia pisze:Jestem wielce podejrzliwą racjonalistką i takie "cudowne" uzdrowienia zawsze będą mi pachnieć szarlatanerią(vide amerykańscy kaznodzieje telewizyjni,nawołujący do siegania po portfele).
Prawdziwa ,głeboka wiara nie potrzebuje sztuczek prestigiditatorskich.
Jeśli komus to odpowiada,jego sprawa.


Będziesz zawsze podejrzewać póki to nie dotknie Ciebie. A nie dotknie Ciebie jak nie dasz sobie szansy i nie weźmiesz udziału w takich charyzmatycznych rekolekcjach.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: artur » 22 paź 2011, 22:41

000Lukas000 pisze:
artur pisze:Możemy sprawę ocenić dwojako. Biorąc pod uwagę Twój światopogląd, to nie może to być robota wielkiego kłamcy bo wg Twojego światopoglądu on nie istnieje.
Biorąc pod uwagę mój światopogląd, gdyby to była robota wielkiego kłamcy trwałbym nadal w spirytyźmie....


No chłopie, mogę ci tylko współczuć z takim rozumowaniem.

A co do sai baby, skoro uważałeś go za boga i sam jakkolwiek na to wskazywał świadczy tylko o tym że ani ty nie masz pojęcia o spirytyzmie ani te nauki sai baby za wiele wspólnego nie mają.

Bóg inkarnuje się w ciało, to mnie rozwaliłeś :o :lol:


No widzisz, dlatego nie mozesz nazywać się chrześcijaninem bo nie wierzysz, że Bóg wcielił się w ludzkie ciało. A chodzi mi w tym momencie o Jezusa.

Według Hinduizmu Bóg inkarnował się np w postaci shiwy, ramy, kryszny i innych... :)
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: 000Lukas000 » 22 paź 2011, 22:47

artur pisze:
Zbyszek pisze:Drogi Arturze, zastanawiam się ile razy jeszcze będziesz zmieniał zainteresowania religijne, ja miałem więcej szczęścia, bo zawsze modliłem i będę modlił się do Boga jedynego naszego Ojca miłościwego. Zawsze chodziłem do kościoła, mimo moich wątpliwości, co do tłumaczeń księży. Nie chodziłem dla nich tylko dla siebie. W dniu w którym poznałem Spirytyzm podszedłem do niego sceptycznie, zapoznałem się z nim, jadać na konferencje. To co poznałem, utwierdziło mnie tylko w mojej decyzji odejścia od katolicyzmu. Mimo tego lubię od czasu do czasu iść do kościoła, pomodlić się i wysłuchać kazania, gdyż nie można wstydzić się czegoś co przez długie lata było moja droga rozwoju. Gdybym odrzucił kościół katolicki, odrzucił bym polowe samego siebie. Możesz mówić co chcesz ale ja nadal czuje się chrześcijaninem, choć mam inne zapatrywania niż ty obecnie. Jak widzę z twoich wpisów, nie jesteś jeszcze przekonany do twojego ostatniego wyboru. Toczysz walkę w swoim wnętrzu, chcąc na sile przekonać innych o swojej racji. Dlatego życzę ci powodzenia w twojej nowej drodze i zawsze będę ci życzył tego samego, gdyż najważniejsze jest, być dobrym człowiekiem.


chrześcijaństwo i spirytyzm wzajemnie się wykluczają. Całe chrześcijaństwo potępia spirytyzm. Aby Ci to dogłębniej uzmysłowić to tak jak byś chciał być terrrorystą i pacyfistą. Będąc terrorystą możesz mówić, że czujesz się pacyfistąi odwrotnie będąc pacyfistą możesz mówić, że czujesz się terrorystą. Ale czy to miało by sens? Białe nie będzie czarne a czarne nie będzie białe. Nie pogodzisz ognia z wodą. Są sobie przeciwne.
Chrześcijaństwo i spirytyzm się wzajemnie wykluczają.


Tu się muszę zgodzić, chrześcijaństwo opiera się na przekazach Biblijnych, i nigdy nie zgodzi się z tym co prezentuje spirytyzm, jedno przeczy drugiemu.

Jezus mówił "zdecydowane jest człowiekowi raz żyć a później śmierć" z kolei w księdze kaznodziei Salomona, Koheleta czytamy że umarli nie mają już żadnego wkładu w to co dzieje się pod słońcem, że są jakby wyłączeni i nieświadomi czegokolwiek.

Jezus mówi że nie ma innej drogi jak tylko przez niego, że nie ma innego pośrednika pomiędzy Bogiem a człowiekiem jak tylko syn człowieczy. Z kolei w liście do rzymian czytamy że zbawienie jest z łaski zdobytej przez przelaną krew Jezusa Chrystusa, a nie z naszych uczynków. Jest też powiedziane że kto się nie ochrzci będąc świadomym tego aktu i wyznając wiarę w Jezusa Chrystusa zbawionym nie bezie.

Jest tego na prawdę wiele, dlatego nie ważył bym się porównywać spirytyzmu do chrześcijaństwa, nauki o miłości są uniwersalne, i nie mogą być traktowane jako wyznacznik podobieństwa.

Ale trzeba też powiedzieć że tyle samo ile z Biblią ma związanego spirytyzm tyle samo ma związanego i katolicyzm, jest to schrystianizowane pogaństwo i nic więcej.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Wolna dyskusja nacechowana krytyczną oceną spirytyzmu

Postautor: 000Lukas000 » 22 paź 2011, 22:50

artur pisze:
000Lukas000 pisze:
artur pisze:Możemy sprawę ocenić dwojako. Biorąc pod uwagę Twój światopogląd, to nie może to być robota wielkiego kłamcy bo wg Twojego światopoglądu on nie istnieje.
Biorąc pod uwagę mój światopogląd, gdyby to była robota wielkiego kłamcy trwałbym nadal w spirytyźmie....


No chłopie, mogę ci tylko współczuć z takim rozumowaniem.

A co do sai baby, skoro uważałeś go za boga i sam jakkolwiek na to wskazywał świadczy tylko o tym że ani ty nie masz pojęcia o spirytyzmie ani te nauki sai baby za wiele wspólnego nie mają.

Bóg inkarnuje się w ciało, to mnie rozwaliłeś :o :lol:


No widzisz, dlatego nie mozesz nazywać się chrześcijaninem bo nie wierzysz, że Bóg wcielił się w ludzkie ciało. A chodzi mi w tym momencie o Jezusa.

Według Hinduizmu Bóg inkarnował się np w postaci shiwy, ramy, kryszny i innych... :)


Hinduizm to nie spirytyzm kolego, i nie mają ze sobą nic wspólnego.

A powiedz mi, do kogo Jezus modlił się w ogrodzie oliwnym, tuż przed śmiercią? Do siebie?
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości