O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: artur » 09 paź 2011, 21:59

Voldo pisze:
artur pisze:nauki Jezusa przepuszczone przez maszynkę do mielenia...

A Ty zapytaj się władzy kościelnej w Watykanie dlaczego trzymają wiele zaspisków szczelnie zamkniętych, dlaczego, jeśli było 12 apostołów, ksiąg jest tylko 4, oraz dlaczego Twa święta księga była zmieniana więcej niż 1 raz.
Czyż głównie nie dlatego, że cała reszta była "niewygodna"?

artur pisze:Ty nie wierzysz w nauki Jezusa, ty wierzysz w duchy...

Whatever.
Wierzę w Duchy, niech i będzie.
Dla mnie ważne jest by się rozwijać i być dobrym człowiekiem. Jeśli przy tym będę wierzył w korzonek Arniki Górskiej - chyba też będzie dobrze, prawda? Dopóty tylko nie będę nawoływał, by inni wierzyli w korzonek tej rośliny, bo inaczej zostaną potępieni na wieki wieków.

Pozdrawiam.


Możesz wierzyć w co chcesz, ale uczciwie przyznaj w co wierzysz. Nie ściemniaj, że wierzysz w Jezusa, w jego nauki. Twój Bóg to nie Jezus a Twoi prorocy to anonimowe duchy. Bo pochodzenia i prawdomówności ducha nie jesteś w stanie zweryfikować środkami spirytystycznymi. Twoja wiara w prawdomówność ducha ociera się o naiwność.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Voldo » 09 paź 2011, 22:04

Jak kościół powie - spirytyści są źli - katolicy mówią - spirytyści są źli - więc proszę Cie...

Teraz pytanie do spirytystów - czy tylko ja odnoszę takie wrażenie, czy szanowny artur nas obraża?

A Twoja wiara arturze opiera się na 2000 letniej książce. Więc wiesz...
Ja wierzę w nauki miłości - Jezus z tego co wiem je głosił, Duchy też ją głoszą. Ale Ty mi zabraniasz wierzyć w jego nauki... Za kogo Ty się w ogóle uważasz? Bo momentami trochę przesadzasz...

I jeszcze się zapytam z ciekawości - czytałeś Biblię po hebrajsku, tj. w jej oryginalnym języku? Bo jeśli nie, to polegasz na interpretacji drugiego człowieka, a może nawet kilku. A wiadomo jak wygląda tłumaczenie tłumaczenia czasem tłumaczenia. Jeszcze okrojone tłumaczenie, tak coby nie było za fajnie.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: 000Lukas000 » 09 paź 2011, 22:11

Spirytyzm uważa naukę Jezusa za naukę gościa, który się wcielił i uczył ludzi.

No to masz bardzo kiepskie pojęcie o tym co mówisz, Jezus był duchem który osiągnął w swej drodze doskonałość, czyli w pewien sposób osiągnął jedność z Bogiem, to nie jest byle jaki gościu który się wcielił.

Co do znajomości Pisma Świętego, to możesz mi wierzyć że przynajmniej ja i za pewne kilka innych tu osób przeczytały Pismo święte i to nie jeden raz, przez 8 lat bazowałem na nim i wiem bardzo dobrze o czym tam jest mowa. Więc nie zarzucaj nam własnej słabości.

"Nie mówi o tym Pismo Święte ale duchy. Badacze spirytyści nie prowadzą badań ale na seansach spirytystycznych duchy interpretują Pismo Święte."

Tu się zgodzę, interpretację przeważnie pochodzą z komunikatów.

Jak duch powie a to spirytyści mówią a. Jak duch powie b to spirytyści mówią b.

Tu się jednak skompromitowałeś całkowitym brakiem wiedzy w sprawach pozyskiwania informacji z wywołań.

Waszym bogiem są duchy. Wasze duchy mówią tak o Jezusie aby go poniżyć, umiejszyć a siebie uwiarygodnić. Jeżeli Jezus jest duchem a nie Bogiem to dlaczego na seansach nie pogadacie sobie z Nim, czyli ze źródłem źródeł Ewangelii.???

Jakoś trudno mi wierzyć że byleś spirytystą raczej byłeś osobą ze słomianym zapałem, spirytysta to osoba która zdobywa wiedzę, która chce i uczy się przez całe swoje życie, a nie osoba która przypnie łatkę "spirytysta" i gotowe. Ty wykazujesz przyjacielu totalny brak wiedzy i zrozumienia spirytyzmu.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: artur » 09 paź 2011, 22:12

Voldo pisze:Jak kościół powie - spirytyści są źli - katolicy mówią - spirytyści są źli - więc proszę Cie...

Teraz pytanie do spirytystów - czy tylko ja odnoszę takie wrażenie, czy szanowny artur nas obraża?

A Twoja wiara arturze opiera się na 2000 letniej książce. Więc wiesz...
Ja wierzę w nauki miłości - Jezus z tego co wiem je głosił, Duchy też ją głoszą. Ale Ty mi zabraniasz wierzyć w jego nauki... Za kogo Ty się w ogóle uważasz? Bo momentami trochę przesadzasz...

I jeszcze się zapytam z ciekawości - czytałeś Biblię po hebrajsku, tj. w jej oryginalnym języku? Bo jeśli nie, to polegasz na interpretacji drugiego człowieka, a może nawet kilku. A wiadomo jak wygląda tłumaczenie tłumaczenia czasem tłumaczenia. Jeszcze okrojone tłumaczenie, tak coby nie było za fajnie.


wolę opierać się na tłumaczeniach ludzi, którzy życie swoje poświęcili Jezusowi niż wierzyć anonimowym duchom, o których całe chrześcijaństwo ma jedną opinię - duchy te nie wielbią Boga ale podszywają się pod Jego sługi, na zgubę człowieka.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Voldo » 09 paź 2011, 22:16

artur pisze:wolę opierać się na tłumaczeniach ludzi

Nie mam więcej pytań :)

Edit: Chociaż nie, mam jeszcze jedno pytanie... Czy to Twoje nawrócenie się sprawiło, że wyzbyłeś się wszelkiego szacunku do tego, w co wierzą inni ludzie?
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: artur » 10 paź 2011, 04:10

Voldo pisze:
artur pisze:wolę opierać się na tłumaczeniach ludzi

Nie mam więcej pytań :)

Edit: Chociaż nie, mam jeszcze jedno pytanie... Czy to Twoje nawrócenie się sprawiło, że wyzbyłeś się wszelkiego szacunku do tego, w co wierzą inni ludzie?


pytasz również o satanistów ? o szacunek dla ich demonów ?
nie wszystko w co ludzie wierzą i co czczą jest godne szacunku.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: cthulhu87 » 10 paź 2011, 08:00

artur pisze:
Voldo pisze:
artur pisze:wolę opierać się na tłumaczeniach ludzi

Nie mam więcej pytań :)

Edit: Chociaż nie, mam jeszcze jedno pytanie... Czy to Twoje nawrócenie się sprawiło, że wyzbyłeś się wszelkiego szacunku do tego, w co wierzą inni ludzie?


pytasz również o satanistów ? o szacunek dla ich demonów ?
nie wszystko w co ludzie wierzą i co czczą jest godne szacunku.


Myślę, że pytanie nie dotyczy satanistów, ale spirytystów. W przeciwieństwie do tych pierwszych, nauki spirytystów są piękne i - to chyba przyzna nawet Artur z większą czy mniejszą znajomością spirytyzmu - gdyby tylko ludzie zechcieli je realizować, świat, w którym żyjemy wyglądałby zupełnie inaczej. I nie byłoby wojen, nienawiści, nietolerancji i samobójstw. Spirytyzm uczy jak podnosić człowieka w jego godności i nadać nowy sens jego egzystencji w czasach, kiedy naukowy ogląd rzeczywistości przeciwstawia się religijnemu. Jeśli więc ludzie wierzą w to, co wzniosłe i humanitarne, dlaczego nie mieć do tego szacunku? Po co szafować argumentami niczym ci nikczemnicy, którzy zarzucali Jezusowi, że wypędza złe duchy mocą Belzebuba?
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: 000Lukas000 » 10 paź 2011, 08:42

cthulhu87 pisze:Jeśli więc ludzie wierzą w to, co wzniosłe i humanitarne, dlaczego nie mieć do tego szacunku? Po co szafować argumentami niczym ci nikczemnicy, którzy zarzucali Jezusowi, że wypędza złe duchy mocą Belzebuba?


nihil novi sub sole;)
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Voldo » 10 paź 2011, 18:13

artur pisze:pytasz również o satanistów ? o szacunek dla ich demonów ?
nie wszystko w co ludzie wierzą i co czczą jest godne szacunku.

A czy satanista krzywdzi Ciebie i/lub Twoją rodzinę/kogoś bliskiego że nie zasługuje na szacunek i poszanowanie jego własnej wiary?
Nawet konstytucja, z tego co wiem, gwarantuje wolność wyznania...
Głównie to chodzi mi o szacunek do człowieka, nie do istot które uważa za święte czy dla siebie ważne...
Piszesz:
A wiecie dlaczego z Nim nie pogadacie? Bo Bóg na seansie spirytystycznym się nie pojawi. Chyba, że książe ciemności...

przynajmniej mnie to obraża. Obraża to mnie i okazuje Twój brak szacunku do tego, w co wierzę.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Nikita » 10 paź 2011, 19:07

he he pan Artur to mi przypomina tych spod Palacu Prezydenckiego co wolali: "nie oddamy krzyza!" Smiech na sali...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości