O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: cthulhu87 » 06 paź 2011, 20:35

Nikita pisze:cthulcu he he koty sa cudowne...ja wogole uwielbiam koty...


ja też:)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: atalia » 06 paź 2011, 20:48

Ludzie-uwielbiajmy koty,psy,kochajmy bliźniego i...nie wdawajmy się w dogmaty. :)
I to by było na tyle w tym temacie.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Paweł2 » 07 paź 2011, 02:56

http://www.kwc.oaza.pl/sandomierska/rozpoznacsekte.html

Jak rozpoznać sektę.

Kościół napisał punkty po których można rozpoznać sektę, co ciekawe sami spełniają prawie wszystkie te punkty które napisali - nie mam pytań :lol:

http://demotywatory.pl/3473140/Sekta


http://www.kwc.oaza.pl/sandomierska/rozpoznacsekte.html
Paweł2
 
Posty: 64
Rejestracja: 20 lis 2010, 02:38

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Luperci Faviani » 07 paź 2011, 10:01

Paweł2 pisze:Kościół napisał punkty po których można rozpoznać sektę, co ciekawe sami spełniają prawie wszystkie te punkty które napisali

Nie przesadzałbym zbytnio. Według mnie nie spełniają nawet połowy tych wymagań.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Paweł2 » 07 paź 2011, 12:12

Widziałem wypowiedzi wielu księży którzy tylko mnie utwierdzili w przekonaniu że kościół katolicki to sekta. Szczególnie kiedy trafi się na księży fanatyków.
Paweł2
 
Posty: 64
Rejestracja: 20 lis 2010, 02:38

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: cthulhu87 » 08 paź 2011, 16:00



To jest dopiero sekciarstwo. Psychomanipulacja zwierząt!
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: artur » 09 paź 2011, 09:05

Paweł2 pisze:Widziałem wypowiedzi wielu księży którzy tylko mnie utwierdzili w przekonaniu że kościół katolicki to sekta. Szczególnie kiedy trafi się na księży fanatyków.


A jaki to jest ksiądz fanatyk? Ten kto bez cienia wątpliwości wierzy, że Jezus jest Bogiem i głosi to, ten który nie ma wątpliwości co do Słowa Bożego zawartego w Piśmie Świętym?
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Voldo » 09 paź 2011, 12:24

artur pisze:A jaki to jest ksiądz fanatyk? Ten kto bez cienia wątpliwości wierzy, że Jezus jest Bogiem i głosi to, ten który nie ma wątpliwości co do Słowa Bożego zawartego w Piśmie Świętym?

Dla mnie księdzem fanatykiem, i ogólnie katolikiem fanatykiem czy jakimkolwiek innym, jest ktoś, kto nie jest w stanie wysłuchać i zaakceptować poglądów innych ludzi, jeśli tylko nie są one zgodne z jego własnymi.
Przykład? Ksiądz, słysząc, że jestem spirytystą będzie mówił, że jestem opętany i potrzebuje egzorcyzmów. Ah, i jeszcze że będzie mi mówił, że mam się nawrócić na jedyna słuszną wiarę bo będę miał kłopoty.

Jak dla mnie taki porządny katolik wygląda mniej więcej tak, jak mój kumpel - chodzi do kościoła i wszystko, ale jest w stanie zaakceptować mnie jako spirytystę i co więcej bardzo chętnie porozmawia ze mną na ten temat. I nie uważa, że aby się modlić trzeba chodzić do kościoła, i również nie uznaje tego, że niebo czy piekło to miejsca fizyczne.
Ma po prostu otwarty umysł. Szkoda, że raczej niewielu takich jest.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: artur » 09 paź 2011, 12:38

Voldo pisze:
artur pisze:A jaki to jest ksiądz fanatyk? Ten kto bez cienia wątpliwości wierzy, że Jezus jest Bogiem i głosi to, ten który nie ma wątpliwości co do Słowa Bożego zawartego w Piśmie Świętym?

Dla mnie księdzem fanatykiem, i ogólnie katolikiem fanatykiem czy jakimkolwiek innym, jest ktoś, kto nie jest w stanie wysłuchać i zaakceptować poglądów innych ludzi, jeśli tylko nie są one zgodne z jego własnymi.
Przykład? Ksiądz, słysząc, że jestem spirytystą będzie mówił, że jestem opętany i potrzebuje egzorcyzmów. Ah, i jeszcze że będzie mi mówił, że mam się nawrócić na jedyna słuszną wiarę bo będę miał kłopoty.

Jak dla mnie taki porządny katolik wygląda mniej więcej tak, jak mój kumpel - chodzi do kościoła i wszystko, ale jest w stanie zaakceptować mnie jako spirytystę i co więcej bardzo chętnie porozmawia ze mną na ten temat. I nie uważa, że aby się modlić trzeba chodzić do kościoła, i również nie uznaje tego, że niebo czy piekło to miejsca fizyczne.
Ma po prostu otwarty umysł. Szkoda, że raczej niewielu takich jest.



Wysłuchać i zaakceptować , że ktoś ma jakiś pogląd to jedno. A podzielić to drugie. Ja również słucham i akceptuje, że ktoś ma inne poglądy. To jest fakt i akceptuję to, że ludzie mają wolny wybór. Ale to że słucham i akceptuję wolność wyborów również duchowych to nie znaczy, że się z nimi zgadzam i je podzielam.

Oczywiście, że nie trzeba chodzić do kościoła aby się modlić to jest oczywista oczywistość. Ja jeżdzę na rekolekcje charyzmatyczne, które odbywają się na halach sportowych. Tam prowadzone są nauczania, msze święte i modlitwy.

Również uważam, że piekło i niebo to nie miejsce fizyczne, ponieważ dusza przebywa nie w świecie materialnym.

Widzisz, mam zbieżne poglądy z twoim kolegą.

A ksiądz nie będzie mówił, że jesteś opętany, ponieważ na ten temat w zasadzie to może wypowiedzieć się ksiądz egzorcysta i to po cylu egzorcyzmów.
A to że chrześcijaństwo to jedyna słuszna wiara to ja też uważam... :) a , że kontynuowanie drogi spirytystycznej może przynieść zgubę dla duszy, też tak sądzę.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: 000Lukas000 » 09 paź 2011, 13:08

Tego drania z filmiku należy podać do sądu za znęcanie się nad zwierzętami, przecież ten kot wyraźnie cierpi a to tylko po to by ten głupiec zaspokoił swoją chorą wyobraźnie.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość