O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: 000Lukas000 » 01 paź 2011, 18:16

methyl fajnie ci to wyszło z tą atomową jutrzenką zbawienia :lol:
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: methyl » 02 paź 2011, 18:09

:lol:

Ostatnio (a ze 13 wiosen już będzie) coś tak mnie naszło i czytam różne proroctwa i objawienia i tam jak byk stoi, że idzie nowe podczas gdy stare i niepodobne do niczego dobrego przeminąć musi.
Ostatni z papieży nosić ma przydomek "Piotr Rzymianin" bądź też "Upadek Królestw".
Benedykt XVI za młodo ostatnio nie wygląda, niektóre kraje już bankrutują, bądź też lada chwila zaczną, zatem jutrzenka odnowy biologicznej już świta :mrgreen:
Po ostatniej wielkiej bitwie na świecie będzie już tylko jedna "wiara".
Co prawda w żadnym z tekstów nie jest dokładnie napisane, że będzie to spirytyzm ale to przecież oczywiste :lol:
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: atalia » 02 paź 2011, 20:57

:lol:
Jak zwykle błyskotliwie. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: 000Lukas000 » 02 paź 2011, 22:10

Ja ostatnio myślałem o ateizmie, i zastanawiam się czy nie jest potrzebny, czy właśnie nie jest częścią planu na wejście ziemi na wyższy poziom.
Ateizm prędzej czy później zniszczy wszystkie stare i prymitywne wierzenia bazujące na świętych księgach i wierze, ostanie się tylko to co poparte jest dowodami, a tutaj zostaje właśnie spirytyzm, tylko on jak na razie chyba ma dowody na istnienie "życia po życiu".
Można by porównać ziemie do łąki a ateizm do ognia, teraz jesteśmy świadkami wypalania łąki po to by mogło narodzić się coś nowego.

Co ciekawe, bez tego inne religie trwały by wieki, ponieważ zawsze znaleźli by się ludzie zbyt słabi i za mało odważni by podążyć drogą rozumu odrzucając wszystko czego ich nauczono. Sam odrzucając Biblię świadomie popełniłem grzech przeciwko duchowi świętemu, według Biblii jedyny nieodpuszczalny, wiem ile mnie to rozterek kosztowało i wiem że tak czy inaczej nie ma powrotu, ale i nie szukam powrotu, dobrze mi w spirytyzmie i tego szukałem.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: methyl » 03 paź 2011, 08:36

Zgadzam się.
Ateizm jest naturalnym etapem na drodze do poznania prawdy.
MYŚLĘ więc nie tylko JESTEM ale i WĄTPIĘ.
Werner Heisenberg powiedział: "Pierwszy łyk z czary nauk przyrodniczych zrobi z Ciebie ateistę. Na samym dnie czai się Bóg".

A tutaj coś zdumiewającego.
Czyżby Vatykan zamierzał zmienic front?


Jeśli coś nie działa, to zapodaje linka:
http://www.youtube.com/watch?v=1V6_8HLTUeg&feature=player_embedded

//Voldo: Poprawiłem odnośnik do YT :)
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: 000Lukas000 » 03 paź 2011, 09:34

Jedna jaskółka nie czyni wiosny, jeden ksiądz nie czyni przewrotu.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: atalia » 03 paź 2011, 12:05

Całkowicie zgadzam sie z tym,co piszecie,drodzy koledzy... :)
Kilka moich spostrzezen na ten temat:
Jeśli chodzi o to,czy Kongregacja ds.Wiary ustąpi ze stanowisk,na których okopała się(czy nawet uległa petryfikacji) na dobre,jestem złej myśli.Przypomnijcie sobie ile czasu trwało uznanie przez Kościół teorii heliocentrycznej-zdaje się,ze było to ponad 200 lat.
Nie napawa to zbytnim optymizmem.
Czy wyobrażacie sobie chwilę,w której KK uzna,ze człowiek(a raczej duch nieśmiertelny zamieszkujacy ciało ludzkie)jest bytem ewoluującym po to,by koniec końców stać się istota poteżną,obdarzoną nieomal boską mocą?Wspominał o tym Konrad w czasie ostatniego wykładu,jak zapewne pamiętacie.Czy nad kimś takim mozna by było łatwo sprawować rząd dusz?
Ktoś taki jak ja,przez lata pograżony w beznadziei ateizmu,wreszcie odkrywajacy swoją prawdziwą,duchową naturę,co w najmniejszym stopniu nie przeczy prawom logiki i zdrowego rozsadku,nigdy się tej idei już nie wyrzeknie i nie powróci do religii,która ma mu do zaoferowania jedno krótkie,ponadto często zakończone przedwcześnie życie,zwykle wypełnione łzami,troskami,bólem i nędzą.Czy pasuje tu powiedzenie"człowiek- to brzmi dumnie"?Nie ,raczej nalezałoby w tym wypadku powiedzieć "człowiek- to brzmi nędznie".
"Człowiek- to brzmi dumnie"...tak,dla spirytystów.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Nikita » 03 paź 2011, 20:10

a dlaczego tylko dla spirytystow? to chyba obojetne kto w co wierzy..
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: atalia » 03 paź 2011, 20:41

Po prostu taka konkluzja wypływa z całej mojej wypowiedzi.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: artur » 04 paź 2011, 14:21

atalia pisze:Arturze,czy zastanowiłes się moze,dlaczego Twoja krucjata,pomimo tak wiele włozonego w nią wysilku przynosi tak mierne rezultaty i jakoś nie widać tu chętnych spragnionych powrotu na łono jedynej prawdziwej wiary?
Jeśli nie wiesz,pomogę Ci rozwikłać te kwestię...
Ludzie tacy jak ja,którzy poznali Boga miłosci,czułego Ojca miłującego wszystkie bez wyjatku swe dzieci,choćby były największymi złoczyńcami(do mnie najbardziej przemawia zdanie wypowiedziane przez moja córkę:"Bóg kocha nawet Hitlera !")nie maja najmniejszej ochoty na powrót do koncepcji msciwego ,kaprysnego okrutnika,rozdzielajacego łaski wedle swojego widzimisię,hołubiacego "tych,których ukochał" ,zaś tych,którzy nie przypadli mu do gustu wtracającego na zawsze w otchłan piekieł za tzw. "grzechy śmiertelne".
Mogłabym tu jeszcze długo się rozpisywać na temat przeróżnych zmurszałych dogmatów,które na długie lata wpędziły mnie w zaciekły ateizm,ale po co?
Pozostan sobie katolikiem,mnie tam nic do tego,ale ja ...NIGDY do tego nie wrócę- w ogóle nie przewiduję takiej mozliwości.


Atalio, mam tu specjalnie dla Ciebie świadectwo nawrócenia kryminalisty. I po tym świadectwie jeszcze raz się zastanów czy Bóg w którego wierzą chrześcijanie jest jak to nieładnie napisałaś "mściwym i kapryśnym okrutnikiem"

http://youtu.be/55qXN_IOZj4
http://youtu.be/SmMaw9ucooA
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości