





atalia pisze:Arturze,czy zastanowiłes się moze,dlaczego Twoja krucjata,pomimo tak wiele włozonego w nią wysilku przynosi tak mierne rezultaty i jakoś nie widać tu chętnych spragnionych powrotu na łono jedynej prawdziwej wiary?
Jeśli nie wiesz,pomogę Ci rozwikłać te kwestię...
Ludzie tacy jak ja,którzy poznali Boga miłosci,czułego Ojca miłującego wszystkie bez wyjatku swe dzieci,choćby były największymi złoczyńcami(do mnie najbardziej przemawia zdanie wypowiedziane przez moja córkę:"Bóg kocha nawet Hitlera !")nie maja najmniejszej ochoty na powrót do koncepcji msciwego ,kaprysnego okrutnika,rozdzielajacego łaski wedle swojego widzimisię,hołubiacego "tych,których ukochał" ,zaś tych,którzy nie przypadli mu do gustu wtracającego na zawsze w otchłan piekieł za tzw. "grzechy śmiertelne".
Mogłabym tu jeszcze długo się rozpisywać na temat przeróżnych zmurszałych dogmatów,które na długie lata wpędziły mnie w zaciekły ateizm,ale po co?
Pozostan sobie katolikiem,mnie tam nic do tego,ale ja ...NIGDY do tego nie wrócę- w ogóle nie przewiduję takiej mozliwości.
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości