autor: Luperci Faviani » 27 lis 2011, 13:17
Trudno jednoznacznie określić. Literatura spirytystyczna podaje wiele różnych powodów, np. gdy człowiek zginie nagle, już jako Duch będzie przechodził zaburzenia świadomości, na zasadzie... człowieka, który został nagle obudzony w środku nocy i przez moment nie wie co się dzieje. Ale w każdym przypadku te zaburzenia mają inny czas trwania. W przypadku ludzi, którzy przed śmiercią chorowali okres "perturbacji" jest zdecydowanie krótszy, niż u osób, które utraciły życie nagle i jeśli "perturbacje" trwają dłużej, niż trzy dni, to rzecz jasna nieboszczyk przegapia swój katolicki pogrzeb.
Czy należy martwić się tym? Zdecydowanie NIE :) Bo nawet jeśli Duchowi jest żal, to z czasem mu przejdzie. Oczywiście, są Duchy nisko rozwinięte, dla których ceremonia pogrzebowa ma jakieś znaczenie, ale obiektywnie rzecz ujmując jest to bez znaczenia.
Każda kultura w inny sposób chowa swoich zmarłych, więc która ceremonia miałaby być tą poprawną?
Według mnie stan upojenia alkoholowego mógł pomóc Twojemu mężowi w przejściu na drugą stronę, ponieważ "nietrzeźwość" jest zatruciem organizmu, więc chorobą. Myślę, że jego dusza dosyć szybko oddzieliła się od ciała. Z resztą, z Twoich opisów wynika, że Twój mąż nie potrzebował zbyt wiele czasu aby połapać się w swojej sytuacji i jestem przekonany, że w ogóle nie powinnaś się tym zamartwiać.
Módl się za niego, ale się nie zamartwiaj. On przecież nie jest tam sam :)
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.