atalia pisze:Nie jest to tylko moje wrazenie ,co jasno udowodniłam.
Piszesz Atalio po raz drugi, o ile pamiętam, że nie tylko Ty masz do mnie zastrzeżenia, ale również jacyś tajemniczy inni. Nie zauważyłam, byś cokolwiek mi udowodniła. Przedstawiasz własne wrażenia i zarzucasz mi czasem nieprawdę. Wracając jednak do owych tajemniczych innych. Czy te osoby wybrały Ciebie, byś wypowiadała się w ich imieniu? Prócz Ciebie Atalio, nikt mnie tu jeszcze nie atakował, nie wytykał nieustannie licznych błędów, nie osądzał, nie wmawiał czegoś, czego nie zrobiłam, nie napisałam, nie myślę i nie polega na prawdzie. Odnoszę też od początku wrażenie, jakbyś bardzo chciała Atali mnie stąd pogonić, albo zmusić do milczenia. Wiesz, kiedy wchodzę na jakieś podwórko, a ktoś zachowuje się w stosunku do mnie napastliwie, to naprawdę nie mam z tym problemu i mogę wyjść. Na innych podwórkach czy nawet w samotności, również można rozwijać zainteresowania spirytystyczne i inne.
Nie zamierzam Cię Atalio pouczać. Pozwolę sobie tylko uprzejmie przypomnieć, iż spirytyzm promuje miłosierdzie, wzajemną pomoc w atmosferze życzliwości i zrozumienia. Z całą pewnością spirytyzm nie promuje ataków na ludzi, pochopnego czy fałszywego oskarżania i osądzania, publicznego poniżania, szyderstw, ataków o jakimkolwiek zabarwieniu czy sile, braku życzliwości i podobnych zachowań. Można kogoś nie zrozumieć, ale to nie upoważnia, by zmieniać kontekst jego wypowiedzi, czy stawiać go w niekorzystnym świetle i manipulować wizerunkiem osoby, której się tak naprawdę wcale nie poznało.
Nikogo nie pouczam tutaj, nie zamierzam zmieniać. Odpowiadam, jak potrafię i tyle. Walczyć z nikim, stawać w szranki czy rywalizować tu nie zamierzam. Wolę się usunąć, bo szkoda czasu i prądu na jakieś wydumane i niepotrzebne nikomu sprzeczki.
atalia pisze:W ten sposób okazujesz brak szacunku rozmówcy,co racz wziąć pod uwagę.
Czynię to nieustannie od ponad pięćdziesięciu lat Atalio, bo tak mnie wychowywano. Pozwolę sobie zauważyć, że wzajemne niezrozumienie czy drobne nieporozumienia z tego wynikające, nie są tożsame z brakiem szacunku. Proszę mi zatem nie wmawiać tego, czego nie piszę i nie czynię.
Tyle teraz, bo powinnam już wracać do zajęć w tzw, realu.
Pozostaję z poważaniem Atalio.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.
m.

