Spirytyzm a równouprawnienie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Spirytyzm a równouprawnienie

Postautor: cthulhu87 » 15 kwie 2009, 22:52

Chciałbym w tym miejscu pobudzić nieco forumowiczów do dyskusji na temat równości między kobietą a mężczyzną. Wprawdzie dziś to dla nas kwestie zupełnie oczywiste, ale na pewno nie było tak w 1857 roku, kiedy ukazała się KD. Społeczeństwo w XIX-wieku było oczywiście zupełnie inne niż dzisiaj, a rozważania o równych prawach kobiet i mężczyzn, albo o zniesieniu kary śmierci, można chyba uznać za odważne. Moim zdaniem to tylko potwierdza, jak po przeszło 150 latach aktualne pozostają odpowiedzi Duchów na zadane pytania w zagadnieniach odnoszących się do moralności.

Jak dla mnie, bezsprzecznie jednym z najpiękniejszych fragmentów KD jest poniższy:
" 820. Czy słabość fizyczna kobiety nie uzależnia jej w sposób naturalny od mężczyzny? Odp: Bóg dał silniejszemu siłę, by chronił słabszego, a nie by się nim wysługiwał". ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Spirytyzm a równouprawnienie

Postautor: knyp » 16 kwie 2009, 17:09

Jak pokazałem KD swojemu księdzu katechecie po kilku dniach, po przeglądnięciu jej czepiał się fragmentów o reinkarnacji. W szczególności tego, że kiedyś mógł być kobietą albo nią będzie. Takie zwykłe czepialstwo bo do czego innego nie miał ;) Jak dla mnie to płytkie myślenie z jego strony i oczywiście pokazał, że kobiety są gorsze (skoro wyśmiewał to że kiedyś mógł jedną być). I czytałem taki zabawny komentarz w jednym z tematów religijnych na jakimś portalu internetowych: "Gdyby księża byli kobietami to aborcja byłaby sakramentem". Trochę zbaczam z tematu ale mam wiele "ale" do KK jako instytucji. W normach prawnych i przepisach prawnych zyskały bardzo dużo ale w życiu codziennym dalej są tą "słabą płcią" tak było zawsze w różnych religiach i kulturach świata (np Islam).

Ale pamiętajmy: Czy to kobieta czy mężczyzna, ksiądz czy ateista, bogacz czy biedak, Azjata czy Europejczyk Przed Bogiem wszyscy jesteśmy równi.
Życie po życiu, ratunek w beznadziei,
Bez tego nie ma sensu być.
To proste, a jak trudne do przyjęcia.
Awatar użytkownika
knyp
 
Posty: 124
Rejestracja: 16 lip 2008, 22:19
Lokalizacja: Dębica

Re: Spirytyzm a równouprawnienie

Postautor: konrad » 16 kwie 2009, 20:47

Myślę, że Spirytyzm rzuca zupełnie nowe światło na kwestię równouprawnienia... Duchy nie mają przecież płci. Każdy z nas był w przeszłości wielokrotnie kobietą, mężczyzną, człowiekiem czarnoskórym, czy skośnookim. Wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Spirytyzm a równouprawnienie

Postautor: Kevaquel » 29 cze 2009, 20:13

konrad pisze:Myślę, że Spirytyzm rzuca zupełnie nowe światło na kwestię równouprawnienia... Duchy nie mają przecież płci. Każdy z nas był w przeszłości wielokrotnie kobietą, mężczyzną, człowiekiem czarnoskórym, czy skośnookim. Wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga.


Nic dodać nic ująć. Każdy jest równy wobec Boga, czy to kobieta czy mężczyzna, czy to biedny czy bogaty.. :)
Kevaquel
 
Posty: 26
Rejestracja: 28 cze 2009, 12:12

Re: Spirytyzm a równouprawnienie

Postautor: Jul » 24 lip 2009, 23:54

knyp pisze:czytałem taki zabawny komentarz w jednym z tematów religijnych na jakimś portalu internetowych: "Gdyby księża byli kobietami to aborcja byłaby sakramentem". Trochę zbaczam z tematu ale mam wiele "ale" do KK jako instytucji.


Odnośnie sytuacji kobiet w KK - stale wraca temat święcenia kobiet na kapłanów. Myślę, że po śmierci papieża Benedykta i narastającym problemie braku powołań ta kwestia również będzie rozwiązana na korzyść kobiet.

http://www.dziennik.pl/wydarzenia/artic ... nkami.html
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Spirytyzm a równouprawnienie

Postautor: cthulhu87 » 25 lip 2009, 12:28

Też myślę, że Kościół podejmie głębsze reformy - to już nie kwestia atrakcyjności katolicyzmu dla społeczeństwa, co sprawa dostosowania do elementarnych wymogów współczesności. Nawiązując jeszcze do kwestii płci Duchów, warto się zastanowić, po co Duchowi płeć, jeśli jest ona fizjologiczną podstawą do rozmnażania w czasie wcielenia na Ziemi?
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Spirytyzm a równouprawnienie

Postautor: Luperci Faviani » 25 lip 2009, 17:56

Dlaczego nikt z was nie zastanawia się nad płcią Duchów pod kątem psychologicznym?
Ducha cechuje jakaś osobowość, męska lub żeńska. Wywołany Einstein będzie wypowiadał się w rodzaju męskim, a Joanna d'Arc w rodzaju żeńskim. Oczywiście, Duch w różnych inkarnacjach miewał różne płcie, niemniej Duchy (przynajmniej te niższe) nie są jej całkowicie pozbawione.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Spirytyzm a równouprawnienie

Postautor: konrad » 27 lip 2009, 11:16

Wydaje mi się, że w każdym z nas istnieje przewaga cech męskich lub żeńskich. Co do manifestujących się Duchów, najczęściej przyjmują one formę, pod którą najlepiej ich znamy. Wojownicza Joanna d'Arc, która mogła kiedyś wcielać się np. w rzymskich legionistów, których imienia nie znamy, będzie zapewne używała żeńskiej formy, gdyż w ten sposób rozpoznamy, kim jest.

Inna sprawa to fakt, że kwestia formy męskiej i żeńskiej w czyjejś wypowiedzi, to zupełna konwencja. Np. w języku fińskim nie ma rozróżnienia między rodzajem męskim czy żeńskim. Co więcej nie ma rozróżnienia między słowami "ona" i "on" (w angielskim też nie ma rodzajów, ale gdy mówimy o kimś w trzeciej osobie, musimy już wiedzieć, czy to kobieta czy mężczyzna).
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Spirytyzm a równouprawnienie

Postautor: Sebastian » 17 sty 2010, 00:25

knyp pisze:Jak pokazałem KD swojemu księdzu katechecie po kilku dniach, po przeglądnięciu jej czepiał się fragmentów o reinkarnacji.

Mój by stwierdził "To Francuz, inaczej nie mógł pisać".

konrad pisze:Wydaje mi się, że w każdym z nas istnieje przewaga cech męskich lub żeńskich.

Ja bym uściślił, że cech, które klasyfikujemy jako męskie lub żeńskie.
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Spirytyzm a równouprawnienie

Postautor: sigma » 17 sty 2010, 00:50

A po co dzielić się akurat z katechetą swoją wiedzą o spirytyźmie ?
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości