autor: konrad » 28 lip 2011, 15:27
Co do Naszego Domu, ja traktuję tę książkę nieco inaczej niż np. Księgę Duchów czy nawet Niebo i piekło, będące również w pewnym sensie zbiorem przekazów Duchów. Widać tam rękę Kardeca, który odpowiednio je uporządkował, przeanalizował, porównał. W Naszym Domu czytamy wypowiedź jednego z Duchów, która przedstawia pewien świat... Ten świat może się różnić od tego, gdzie trafimy po śmierci. Może być lepszy lub gorszy. Dlatego warto tę książkę czytać nie tyle pod kątem szukania bezwzględnej prawdy, a raczej analizować to, czego autor nie przekazał wprost, co wyczytać można gdzieś przy okazji... Bez wątpienia książka nie trafi do osób twardo stąpających po ziemi, takich jak forrest, ale może się spodobać bardziej ludziom wrażliwym, zwolennikom ezoteryki, którzy odnajdą w niej wiele znanych sobie elementów.
Po przeczytaniu książki Nasz Dom raczej nikt nie stanie się spirytystą, co najwyżej może ona go zachęcić do sięgnięcia po kolejne lektury. Z drugiej jednak strony wiele osób tę książkę lubi i już się dopytuje o kolejne tomy z tej samej serii. Wszystko jest więc względne i myślę, że powinniśmy patrzeć nieco szerzej... Ja sam stałem się spirytystą dzięki Księdze Duchów, ale wiem, że inni trafiają na spirytyzm zupełnie inaczej. Im więcej otworzymy dróg, tym więcej osób na spirytyzm natrafi... A jak na niego natrafi, to odnajdzie nadzieję i sens życia. Takie mam przekonanie. Dlatego obok Naszego Domu będziemy wydawać książki naukowe, a obok książek naukowych romansidła spirytystyczne... Każdy znajdzie coś dla siebie, ale raczej nie będzie nikogo, kto pokocha wszystkie te książki.