Czego zabraknie

Czyli odrobina humoru na naszym "poważnym" forum...

Re: Czego zabraknie

Postautor: tadyszka » 26 lip 2011, 19:43

on kucharz, atalia cukiernik

:D serwis gastronomiczny na imprezy w komplecie :)
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 724
Rejestracja: 16 lut 2011, 18:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Czego zabraknie

Postautor: atalia » 27 lip 2011, 17:10

Ja-cukiernik?A niech ręka Boska broni.Co najwyżej amatorka-gdzie mi tam do zawodowców. :lol:
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Czego zabraknie

Postautor: Luperci Faviani » 29 lip 2011, 21:46

tadyszka pisze::D serwis gastronomiczny na imprezy w komplecie :)

MASAKRA! :shock:
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Czego zabraknie

Postautor: atalia » 29 lip 2011, 22:00

o,Luperci! :) Coś ostatnio słabo się tu udzielasz i brakuje mi Twojego poczucia humoru. :(
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Czego zabraknie

Postautor: Luperci Faviani » 01 sie 2011, 12:41

Niestety ostatnio dużo pracuję i nie mam zbyt wiele czasu na szperanie po forum, a gdy już znajdę odrobinę wytchnienia uciekam od komputera... "Nasz dom" leży na moim biurku obok laptopa i też czeka na TĘ chwilę.
:cry:
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Czego zabraknie

Postautor: atalia » 01 sie 2011, 17:21

Zatem pozostaje poczekac,az bedziesz mial tej roboty trochę mniej... :(
Pozdrawiam! :D
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Czego zabraknie

Postautor: Lucynka » 10 sie 2011, 13:15

miałbyć tu humor a tu nic :P
Lucynka
 
Posty: 1
Rejestracja: 10 sie 2011, 13:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czego zabraknie

Postautor: Nikita » 04 wrz 2011, 21:26

Mi by chyba brakowalo naszej pieknej nieskazitelnej przyrody...lasow, jezior i zachodow slonca...a moze tam tez bedzie piekna i bujna przyroda? Moze tez bedzie seks i bedzie jakies pozywienie???
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Czego zabraknie

Postautor: animus » 05 wrz 2011, 10:14

Nikita pisze:Mi by chyba brakowalo naszej pieknej nieskazitelnej przyrody...lasow, jezior i zachodow slonca...a moze tam tez bedzie piekna i bujna przyroda? Moze tez bedzie seks i bedzie jakies pozywienie???

Przyroda... Może być nieco... bujniejsza i bardziej wyrazista kolorystycznie. Generalnie będzie prawdopodobnie tak i to, co... stworzy Twoja wyobraźnia, czego pragniesz najbardziej, co potrafisz wizualizować. W razie drobnych problemów, inni pospieszą z pomocą. O tym jestem głęboko przekonana.:) Jeżeli skupiasz się przede wszystkim na materii, przyjętych, zaakceptowanych schematach, to możesz (znowu...) utknąć, ujmując to językiem Roberta A.Monroe, w którymś z systemów przekonań. To ani dobre, ani złe. Tego widocznie potrzebujesz. Teraz. Wszystko jednak zmienia się, doskonali, w różnym tempie, ale pędzi do przodu. Ty też. Nieustannie. By natomiast uniknąć zbyt długiego utknięcia, uwarunkowań wszelakich, uzależnienia od rzeczy i spraw, które są tylko narzędziami, mającymi służyć Ci do pomocy, by jednak w ewolucji duchowej podążać dalej, a nie tkwić zbyt długo w okolicach poziomu zwierzęcego, by wzrastać, warto raczej praktykować oczyszczanie, uwalnianie (od iluzji materii również), od schematów. Warto, o czym jestem przekonana, skupić się bardziej na ponadczasowych wartościach uniwersalnych, a w tym m.in. czystych, szlachetnych intencjach, miłości bezwarunkowej, możliwościach pomocy sobie i innym. Nie gdzieś tam, nie w jakimś nieokreślonym "kiedyś", ale już teraz, dzisiaj, w tej chwili. Tak to widzę, tak czuję, tak Tobie o tym opowiadam. To jednak moja opowieść i mój punkt widzenia, jakaś szczątkowa wiedza, może pamięć, a Ty...? No cóż, każdy tworzy i pisze własne dzieje rozwoju, postępu. Oby właśnie nade wszystko postęp, rozwój i dobro z tego. Dobro i to, co najlepsze, właśnie dla Ciebie, dla mnie, dla Nas Wszystkich. Amen.:)

Pozdrawiam ciepło!
m.
animus
 
Posty: 225
Rejestracja: 29 maja 2011, 19:45

Re: Czego zabraknie

Postautor: animus » 05 wrz 2011, 12:05

Może się to komuś, gdzieś, nie spodobać, ale pozwolę sobie na jeszcze jedną refleksję. Kiedyś, dawno temu, również ta myśl skutecznie mi pomogła, istnieje więc pewne prawdopodobieństwo, że może pomóc raz jeszcze innym. Jeżeli choćby tylko jednemu pomoże, obudzi, to już wystarczający powód, by napisać, więc warto.
W tej chwili żyjemy w świecie, który bardzo dba i zabiega o to, byśmy utknęli w systemie przekonań i tkwili w nim jak najdłużej. Temu służy m.in. doskonale zorganizowany, potężny i niezwykle przekonywujący przemysł... manipulacji wyobrażeniami, odciągania nas od prawdy, rzeczywistości, nas samych, uniwersalnych wartości (głównie moralnych), rozwoju, duchowego postępu. Ten przemysł, stworzony sztucznie system dba o to, byśmy fizycznie i emocjonalnie przylgnęli do uwarunkowań, zależności, chorej, pomieszanej iluzji itp. Wywołuje to wszystko u ludzi strach, złudne, chwilowe namiętności, zabieganie o materię, o własność, a nawet traktowanie nie tylko materii, ale nawet ludzi i innych istot czujących, jako swoją własność, czy uzurpowanie sobie do tego prawa. Ten system robi wszystko, co w jego mocy, by nie tylko hamować rozwój, ale nawet ciągnąć nas na powrót do poziomu zwierzęcego.
Nie będę się już dzisiaj na ten temat więcej rozpisywała. Wielu o tym wie i zapewne nie raz o tym dyskutowano.
Wskazuję tylko na jeden z systemów przekonań, w którym utknęło i zatrzymało się tak wielu. To tylko jeden z licznych systemów przekonań... Nie należy się jednak tego bać, denerwować czy martwić. To nie jest jakieś zamknięte pomieszczenie, klatka, czy coś w tym rodzaju. Tak naprawdę to... nie istnieje.:) Jak się uwolnić? Jak się... obudzić? Ano odpowiedź znajduje się w każdym z nas.
Zatem kończąc te nieszczęsne wypociny czy ramotkę, życzę jednym przepięknych snów, a innym jeszcze piękniejszego przebudzenia.:) Każdemu dokładnie tego, co dla niego w tej chwili najlepsze.
Pozdrawiam serdecznie i... znowu znikam. 8-)
m.
animus
 
Posty: 225
Rejestracja: 29 maja 2011, 19:45

PoprzedniaNastępna

Wróć do Humor

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość