Muzyka a charakter

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Muzyka a charakter

Postautor: Wergiliusz » 28 cze 2011, 19:23

Sylwina pisze:a jesli chodzi o metal - to sie przy nim mecze takie ryczenie hałas że nie roozumiem jak tego "lubudubu" można słuchać

a powazna muzyka -to dla mnie jest zaspokojna jednak jestem energiczna osoba


Twierdzenie że metal to tylko ryczenie to bardzo krzywdząca uwaga, polecam posłuchać najpierw takich zespołów jak Epica, After Forever albo nasz polski Hunter, uwierz mi że z ryczeniem maja niewiele wspólnego a to tylko wierzchołek góry lodowej
Wergiliusz
 
Posty: 37
Rejestracja: 26 sty 2011, 16:44

Re: Muzyka a charakter

Postautor: cthulhu87 » 28 cze 2011, 19:41

Jak ktoś chce się obudzić, to pije kawę. Jak ktoś chce się uśpić, to pije piwo. Dla każdego coś dobrego.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Muzyka a charakter

Postautor: Voldo » 28 cze 2011, 20:09

000Lukas000 pisze:Mój kuzyn np. przy ostrej gitarowej muzyce linkin parku się odpręża, podczas gdy przy łagodnych się denerwuje.

Ekhm :P
LP to jest nu metal, tzn. najłagodniejsza odmiana metalu ;)

Ogólnie jest bardzo wiele gatunków metalu i wrzucać wszystkie do jednego worka to jest błąd.

Ja rozumiem, że można wyklinać na death metal/brutal death metal. Bo to rzeczywiście jest łupanka w której się słów za nic nie zrozumie. Ja sam nie jestem w stanie tego długo słuchać.
Np. moim ulubionym gatunkiem jest Melodic Death Metal - może zawiera w sobie słówko "death", ale to nie znaczy, że nie da się zrozumieć słów.
Przykład? http://www.youtube.com/watch?v=KTiQ75HY0DA - In Flames, moja ulubiona kapela, szwedzki melodic death/metalcore z Goteborga (a w Skandynawii powstaje najlepszy metal na całym świecie)...
A tutaj ich balladka: http://www.youtube.com/watch?v=EJojO8gNunI

Inny przykład... Wspomniany Hunter - jak sami o sobie mówią - Soul Metal
Balladka, jedna z piosenek, które miają dla mnie miano boskich: http://www.youtube.com/watch?v=4vJCb3jfR4U
Tutaj inna piosenka: http://www.youtube.com/watch?v=515nZ-sf ... re=related

Lub też Epica (Metal Symfoniczny):
http://www.youtube.com/watch?v=5ofYYfwHsKA

Niektóre gatunki metalu obok gitar elektrycznych i basowych zawierają również instumenty takie jak skrzypce, wiolonczele itd... Występują w nich chórki itd. jak choćby wyżej wymieniona Epica...

Istnieje również choćby coś takiego, jak folk metal...
Przykład: http://www.youtube.com/watch?v=msRy4vcSX4k


I tak dalej.
Więc naprawdę, nie ma co mówić, że metal jest ciężki, zły i takie tam. Bo nie jest.

I jeszcze jedna ciekawostka. Ludzie mówią, że metal to jest muzyka satanistów... A istnieje coś takiego jak Christian Metal.


Ja tam choćby czasem lubię posłuchać Funeral Doom Metalu...
Nazwa chyba wskazuje na to, czym on jest. Ponura, depresyjna muzyka. W sam raz jak na pogrzeb. Moja mama jak to słyszy to ma dość po minucie, ja mogę słuchać i godzinę.
Czy przez to jestem zły i niedobry? Wątpię.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Muzyka a charakter

Postautor: Wergiliusz » 28 cze 2011, 22:04

Voldo, widzę że w tej kwestii mamy bardzo podobny sposób myślenia chociaż ja bardziej preferuje power, gothic i folk metal. Ale jest jedna rzecz która mnie trochę zastanawia, moja dziewczyna niedawno ostrzegała mnie przed black metalem. Sama tego słuchała i powiedziała że spowodowało to u niej osłabienie wiary (to długa historia). Ciężko mi się na ten temat wypowiadać bo sam nie przepadam za tą odmianą ale może jednak ten najcięższy metal faktycznie ma jakieś złe skutki
Wergiliusz
 
Posty: 37
Rejestracja: 26 sty 2011, 16:44

Re: Muzyka a charakter

Postautor: Voldo » 28 cze 2011, 23:43

Wergiliusz pisze:może jednak ten najcięższy metal faktycznie ma jakieś złe skutki

Tak jak było mówione - wszystko zależy od człowieka.
Ja tam Black/Death czystego słuchać nie lubię ze względu na to, że jest tam taki growl, że się nic nie da zrozumieć. Swego czasu trochę słuchałem, ale jakoś to na mnie źle nie podziałało ;)

Myślę, że wiele osób, gdyby posłuchało Funeral Dooma (choćby: http://www.youtube.com/watch?v=0oy7yMCQX60), to by wpadło w straszliwie ponury nastrój, stało się smutne, przytłoczone itd... A ja sobie mogę go słuchać do woli.

Chociaż i tak u mnie to wszystko zależy od dnia. Jeśli jestem zdenerwowany, to muszę puścić coś naprawdę ostrego, żeby, że tak powiem, wokalista czy wokalistka wykrzyczał/a się za mnie. Ja tam słucham wielu zespołów, zarówno folk, gothic, melodeath, metalcore, nu, czasem jakiś power jak się nawinie, viking i tak dalej i tak dalej :)
Chociaż i tak najwięcej to melodeatha :)

A i korzystając z okazji - wyślij mi no na PW zespoły grające power, chętnie posłucham jakichś dobrych :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Muzyka a charakter

Postautor: animus » 29 cze 2011, 09:35

000Lukas000 pisze:Płatki śniegu nigdy nie są jednakowe, każdy jest inny i tworzy własny niezmienny wzór, no chyba ze się roztopi.
A co do heavymetalowej, ja nie słucham ale próbowanie wmówienia że to zła muzyka a słowa doprowadzają do destrukcji płatki śniegu...

Nie trzeba być geniuszem, jeżeli szyby potrafią drżeć od tych dźwięków to tym bardziej takie delikatne płatki śniegu nie wytrzymają ale to nie znaczy że muzyka ma złe słowa.

Droga koleżanko, uczul się by nie wierzyć w byle jakie bzdurne gadania, które czasami się pojawiają bo niektórzy ludzie żerują na głupocie innych.
Nie jest to dobre ale tak już niestety jest



Drogi Kolego, oczywiście, że nie wierzę we wszystko, co usłyszę. Jeżeli coś mnie zainteresuje, zwykle staram się to jakoś zweryfikować, sprawdzić powtarzalność zjawiska, a kiedy takiej możliwości sama nie mam, zbieram informacje i opinie ludzi (głównie naukowców), którzy zajmują się tematem profesjonalnie. Bywało, że uczciwe wyświetlenie pewnych spraw, zajmowało mi długie lata.
Możliwościami energoinformacyjnymi i innymi właściwościami wody, interesuję się od lat 70-tych ubiegłego stulecia. Wtedy jeszcze nie słyszało się o fizyce kwantowej i nie było oczywiście informacji na temat wyników badań pana Masaru Emoto, ale istniało wielu innych naukowców i pasjonatów, zajmujących się tą ciekawą tematyką. Oni jednak już wtedy dochodzili, po wnikliwych i wieloletnich badaniach, do podobnych wniosków, jakie przedstawia Masaru Emoto.
Zaobserwowałam, że istnieje jeszcze wielu twardogłowych naukowców, którzy tego typu teorie podważają, uznając wyniki badań wody, podobnie jak Ty Lukasie, za bzdurne gadanie, bajeczki czy pobożne życzenia. Podważają jedynie teoretycznie, bowiem żaden z nich nie pofatygował się, by takie badania również samemu poprowadzić, a ich wynikami cokolwiek przeciwnego udowodnić.
Oczywiście Lukasie masz pełne prawo i Ty nie zgadzać się z wynikami badań Masaru Emoto i innych, czy to na podstawie przeanalizowanych materiałów, czy też własnych w tym zakresie badań. Czy jednak za każdym razem, kiedy ktoś myśli inaczej, niż Ty, uważasz to za przejaw naiwności i głupoty? A może to właśnie Ty posiadasz monopol na nieomylność, a Pan Masaru Emoto i wielu innych tkwi w błędzie? No cóż, wszystko jest możliwe i nie mnie to osądzać.
Tak czy inaczej, bardzo Ci Lukasie dziękuję, za wyrażenie swojej opinii. Każdą szanuję, każda cenna.
Pozdrawiam serdecznie!:)
m.
animus
 
Posty: 225
Rejestracja: 29 maja 2011, 19:45

Re: Muzyka a charakter

Postautor: animus » 29 cze 2011, 11:51

Voldo pisze: Jeśli jestem zdenerwowany, to muszę puścić coś naprawdę ostrego, żeby, że tak powiem, wokalista czy wokalistka wykrzyczał/a się za mnie.


Voldo, zastanów się proszę chwilkę nad tym, co napisałeś.:)
Czy kiedy jesteś głodny, prosisz kogoś, by przekąsił coś za Ciebie? Kiedy wzruszenie doprowadza Cię do łez, włączasz TV lub w inny sposób szukasz kogoś wzruszonego, by się za Ciebie wypłakał? Pragnienie Twoje ugasi ktoś inny, popijający wodę czy inny płyn?
Nie namawiam Cię tym samym, byś krzyczał oczywiście, to nie tak.:) Nie odbieraj również tego, co napisałam, jako czepialstwo. Zachęcam tylko, do chwili zadumy nad tym, co napisałeś.
Może zamiast włączać krzyczącego artystę, w chwilach zdenerwowania, wystarczyłby wgląd w siebie i zrozumienie przyczyn takich, czy innych emocji?
To nie przyczynek do dyskusji, ale delikatna sugestia, by może próbować zrozumieć własne stany emocjonalne? Zrozumienie tego, jak mi się wydaje, pozwala mieć na nie wpływ. Wtedy już czynniki zewnętrzne nie mają nad nami władzy i nie mogą sterować naszymi reakcjami, emocjami, życiem. Przejmujemy kontrolę, że nie wspomnę o świadomości.
Krótko mówiąc, to tylko zachęta do chwili refleksji.

Pozdrawiam serdecznie!:)
m.
animus
 
Posty: 225
Rejestracja: 29 maja 2011, 19:45

Re: Muzyka a charakter

Postautor: 000Lukas000 » 29 cze 2011, 13:27

Nikt nie posiada takiego monopolu, a nawet jeśli ktoś jest w błędzie to jest jego prawo, każdy popełnia błędy, żeby coś przyjąć coś innego trzeba odrzucić co nie znaczy że uważa się ktoś za nieomylnego.

Może ja się mylę, a może ty, nikt z nas tego nie wie, skoro nawet ludzkość jeszcze mało wie, to co dopiero my, szaraczki których podstawą wiedzy jest wiara, zresztą wiara jest podstawą wszystkiego.

Ale jedno jest pewne, że przypisywanie destrukcji płatku śniegu słowom zawartym w głośnej muzyce.... To twierdzenie podważa ich autorytet i prezentuje ich jako uprzedzonych tylko dlatego że każdy wie że spowodowane jest to natężeniem i częstotliwością dźwięku, a nie słowami.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Muzyka a charakter

Postautor: Voldo » 29 cze 2011, 13:37

Ja jestem ogólnie bardzo spokojnym człowiekiem, i mało co jest w stanie mnie zdenerwować... I rzadko kiedy to się dzieje.
Lecz czasem po prostu człowiek osiąga pewną granicę (w końcu na tym etapie rozwoju mało kto wytrzyma wszystko przez wieczność), przy której ma ochotę podejść do ściany i w nią uderzyć (frustracja i takie tam, powstrzymywana przez długi okres czasu). Ja zamiast tego wolę włączyć bardzo ostrą muzykę, która mnie na swój sposób uspokaja. Co zrobić, taki już jestem.
Niektórzy idą i tłuką innych ludzi. Niektórzy idą "zachlać się w trupa". Niektórzy idą ćpać. Niektórzy idą wypalić 5 paczek papierosów czy inne takie. Ja włączam muzykę i po niej jest wszystko dobrze. Myślę, że jest to najmniej szkodliwe. Dla mnie, jak i dla otoczenia.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Muzyka a charakter

Postautor: animus » 29 cze 2011, 20:26

Jasne.
Lukasie i Voldo, bardzo dziękuję za odpowiedzi.:)

Pozdrawiam serdecznie!
m.
animus
 
Posty: 225
Rejestracja: 29 maja 2011, 19:45

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość