000Lukas000 pisze:Nie dziwie się atalio, ja nie zapomne jak od ewangelików usłyszałem że rozum i myslenie jest złe, i że zwodzi. Dlatego trzeba myśleć sercem a nie głową.
Miałem kwaśną mine.
Czy mogę się jakoś ustosunkować do Twoich słów...? Nie jestem ewangelikiem.
Otrzymaliśmy w darze umysł (rozum), by go używać. Jako narzędzia. Używać mądrze i z rozwagą. Umysł jednak, zmanipulowany przez niezliczone czynniki zewnętrzne, w wielu wypadkach tworzy iluzje i wyobrażenia, które niekoniecznie polegają na prawdzie...
Używanie zatem umysłu jako narzędzia, wydaje mi się wskazane i bardzo rozsądne. Problem zaczyna się wtedy, kiedy to umysł przejmuje kontrolę i nas używa jako narzędzia.
Kiedy ktoś głosi, by myśleć sercem, a nie głową, to go całym sercem popieram.

Dlaczego? Dlatego, że zachęca, by kierować się w życiu miłością, miłosierdziem, innymi szlachetnymi ludzkimi i wyższymi uczuciami, a nie tylko chłodną, racjonalną logiką, która analizuje, ocenia, osądza, potępia, stawiając tym samym używającego wyłącznie "głowy" wyżej, wywyższając mimo, iż przecież umysł ludzki pojmuje rzeczywistość, która go otacza, jedynie szczątkowo, fragmentarycznie, nie pojmując.
To tylko mój punkt widzenia i oczywiście nikt nie musi się z tym zgadzać.
Pozdrawiam serdecznie!:)
m.