Wróżki telefoniczne

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: Wróżki telefoniczne

Postautor: cthulhu87 » 20 cze 2011, 08:17

Z drugiej strony chyba lepiej być dobrym ateistą niż złym wierzącym.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Wróżki telefoniczne

Postautor: 000Lukas000 » 20 cze 2011, 08:19

W 100% się zgadzam
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Wróżki telefoniczne

Postautor: Zbyszek » 20 cze 2011, 22:50

cthulhu87 pisze:Z drugiej strony chyba lepiej być dobrym ateistą niż złym wierzącym.

Znalazłem się sam w sytuacji, kiedy rozmawiałem na temat spirytyzmu z dwoma osobami jedna określająca się jako ateista druga wierząca. Oczywiście moje argumenty lepiej docierały do ateisty niż do osoby wierzącej. Dlaczego? Kościół ze swoimi tłumaczeniami jest na pozycji straconej, dlatego jest coraz więcej osób “mówiących “ze jest ateista. Opieranie się spirytyzmu na typowym naukowym podejściu, bardziej przekona niż wyznawana przez kościół ślepa wiara w narzucane teorie.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Wróżki telefoniczne

Postautor: atalia » 21 cze 2011, 08:13

Myśle,że Twoja uwaga jest słuszna-ja np.przyszłam tu z ateizmu,poniewaz właśnie spirytyzm udzielił odpowiedzi na nurtujace mnie pytania o sprawy ostateczne. :) -KK zawiódł tu na całej linii.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Wróżki telefoniczne

Postautor: 000Lukas000 » 21 cze 2011, 08:40

Nie dziwie się atalio, ja nie zapomne jak od ewangelików usłyszałem że rozum i myslenie jest złe, i że zwodzi. Dlatego trzeba myśleć sercem a nie głową.

Miałem kwaśną mine.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Wróżki telefoniczne

Postautor: atalia » 21 cze 2011, 10:00

Brr...jak słyszę o "mysleniu sercem"od razu nasuwa mi sie myśl o przeróznych manipulacjach sekciarskich na podswiadomosci... :x
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Wróżki telefoniczne

Postautor: konrad » 21 cze 2011, 10:18

atalia pisze:Brr...jak słyszę o "mysleniu sercem"od razu nasuwa mi sie myśl o przeróznych manipulacjach sekciarskich na podswiadomosci... :x


Myśleć trzeba umysłem, a kochać sercem. Tyle w temacie :)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wróżki telefoniczne

Postautor: animus » 21 cze 2011, 10:25

000Lukas000 pisze:Nie dziwie się atalio, ja nie zapomne jak od ewangelików usłyszałem że rozum i myslenie jest złe, i że zwodzi. Dlatego trzeba myśleć sercem a nie głową.

Miałem kwaśną mine.



Czy mogę się jakoś ustosunkować do Twoich słów...? Nie jestem ewangelikiem.:)

Otrzymaliśmy w darze umysł (rozum), by go używać. Jako narzędzia. Używać mądrze i z rozwagą. Umysł jednak, zmanipulowany przez niezliczone czynniki zewnętrzne, w wielu wypadkach tworzy iluzje i wyobrażenia, które niekoniecznie polegają na prawdzie...
Używanie zatem umysłu jako narzędzia, wydaje mi się wskazane i bardzo rozsądne. Problem zaczyna się wtedy, kiedy to umysł przejmuje kontrolę i nas używa jako narzędzia.
Kiedy ktoś głosi, by myśleć sercem, a nie głową, to go całym sercem popieram.:) Dlaczego? Dlatego, że zachęca, by kierować się w życiu miłością, miłosierdziem, innymi szlachetnymi ludzkimi i wyższymi uczuciami, a nie tylko chłodną, racjonalną logiką, która analizuje, ocenia, osądza, potępia, stawiając tym samym używającego wyłącznie "głowy" wyżej, wywyższając mimo, iż przecież umysł ludzki pojmuje rzeczywistość, która go otacza, jedynie szczątkowo, fragmentarycznie, nie pojmując.
To tylko mój punkt widzenia i oczywiście nikt nie musi się z tym zgadzać.

Pozdrawiam serdecznie!:)
m.
animus
 
Posty: 225
Rejestracja: 29 maja 2011, 19:45

Re: Wróżki telefoniczne

Postautor: animus » 21 cze 2011, 10:37

atalia pisze:Brr...jak słyszę o "mysleniu sercem"od razu nasuwa mi sie myśl o przeróznych manipulacjach sekciarskich na podswiadomosci... :x



Atalio, byłaś kiedykolwiek, w jakiejkolwiek sekcie, że się tak autorytatywnie wypowiadasz i potępiasz tych ludzi?

Dawno temu, moja koleżanka powiedziała: "Nigdy w życiu nie tknę wina, Innego alkoholu też nie. Widziałam pijanych ludzi. To śmieci, zwierzęta, gardzę nimi". Koleżanka była fanatyczką religijną, więc zapytałam czy uczono ją, że Jezus też pił wino i czy jej religia uczy ją pogardy dla ludzi? Odpowiedziała, że jest katoliczką, ale wykształconą, na wysokim poziomie ucywilizowania i... świadomości, która nade wszystko powinna posługiwać się intelektem.

Bez komentarza...:/


Pozdrawiam serdecznie!:)
m.
animus
 
Posty: 225
Rejestracja: 29 maja 2011, 19:45

Re: Wróżki telefoniczne

Postautor: atalia » 21 cze 2011, 11:30

Hehe,odbiję piłeczkę-czy jesteś członkinia jakiejs sekty,że wybuchłas tak szczerym oburzeniem?Z Twoich słów mozna wysnuć taki wniosek.Poza tym jednoznacznie oswiadczam,ze nie nienawidze żadnego człowieka i nikim nie gardzę,a zestawienie mnie w parze z fanatyczka religijną nieco...hmm...mija się z rzeczywistością.
Poza tym powiem,że w tej kwestii całkowicie zgadzam się z Konradem-"myślec trzeba rozumem,a kochać sercem"-Bóg po dal nam rozum,bysmy mysleli,wyciagali wnioski i rozwijali sie intelektualnie a umiejętnosć kochania("serce")po to,byśmy byli dobrzy,miłosierni,kochali bliźniego oraz Matkę Ziemię i w tej dwoistości nie widzę zadnej sprzecznosci,wręcz przeciwnie-człowiek myslacy ,a zarazem kochający jest ideałem,do którego wszyscy dążymy na drodze ewolucji duchowej.Czy uważasz,że intelektualista czy wybitny naukowiec(nie ja rzecz jasna)nie potrafi kochać?Sądzę,że to zbyt daleko idące,trącące sofizmatem uproszczenie.
Chciałabym również przypomnieć o dwutorowej tzn.moralnej i intelektualnej ewolucji rodzaju ludzkiego-nikt nie stwierdził,że to pierwsze jest ważniejsze od drugiego,przeciwnie,co wynika z przekazów Duchów,oba te aspekty rozwoju są równie ważne.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości