Ewangelia Sw. Tomasza

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Ewangelia Sw. Tomasza

Postautor: atalia » 16 maja 2011, 18:31

Rozumiem targajace Tobą wątpliwosci...widać katolicyzm mocno w Tobie siedzi(jednak trochę sie obawiasz skutków odrzucenia Pisma św.)Dlatego też najlepiej oprzec się na doświadczeniu,czyli badaniach nad życiem po śmierci(duzo tu juz o tym napisano).A poza tym jest jeszcze "Ewangelia według spirytyzmu"Kardeca.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Ewangelia Sw. Tomasza

Postautor: 000Lukas000 » 16 maja 2011, 18:39

Nie Katolicyzm a Chrześcijaństwo, to dwie różne sprawy bo samo nazewnictwo nic nie znaczy.
Ale tak, masz rację mocno we mnie siedzi.

Zawsze sobie jednak mówię, a co by było gdybym urodził się Indianinem jeszcze przed dotarciem misjonarzy?
Byłbym potępiony bo miałem pecha.

Jako że mnie razi wszelka niesprawiedliwość to to mi wystarcza do utwierdzenia się w przekonaniu że wybrałem dobrze.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Ewangelia Sw. Tomasza

Postautor: Voldo » 16 maja 2011, 21:16

000Lukas000 pisze:Zawsze sobie jednak mówię, a co by było gdybym urodził się Indianinem jeszcze przed dotarciem misjonarzy?

A skąd wiesz, czy się takim nie urodziłeś? Kiedyś, w przeszłości? ;)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ewangelia Sw. Tomasza

Postautor: Nikita » 18 maja 2011, 07:46

Atalio Lukas jest ewangelikiem...

Mimo, ze bardziej lubie ewangelikow od katolikow to jednak uwazam, ze i jedni i drudzy bardzo sie ograniczaja w mysleniu nad swiatem i zyciem....


Owszem w Biblii sa przypowiesci....to jest fakt...wiec nie zaprzeczaj...

Jezus powiedzial: " Kto ma uszy niechaj slucha..." Niestety nie kazdy ma uszy otwarte na duchowy przekaz Jezusa...tylko sie tak wielu wydaje, ze go rozumieja...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Ewangelia Sw. Tomasza

Postautor: 000Lukas000 » 18 maja 2011, 08:19

Byłym ewangelikiem, na szczęście pragnienie wiedzy roztłukło klatkę w której spętany był mój umysł.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Ewangelia Sw. Tomasza

Postautor: Nikita » 19 maja 2011, 11:15

Wsumie to jest obojetne kto jaka religie wyznaje. Mi tylko chodzi o to, ze wielu ludzi traktuje wiare bardzo powierzchownie, nie zaglebiajac sie w sprawy istotne czyli duchowe. Ewangelicy zawsze wydawali mi sie, ze bardziej sie staraja bo katolicy ma sie wrazenie, ze nie przejmuja sie Dziesieciorgiem Przykazan wogole. Ewangelicy, ktorych poznalam w Wisle byli tacy bardziej szczerzy i rzeczywiscie starali sie zyc wedlug przykazan Bozych. Aczkolwiek mi sie to wszytsko wydalo zbyt ograniczone. Bo ja Boga postrzegam jako cos nieograniczonego zadnymi tradycjami i dziwactwami.

Treraz przy<chodza do mnie swiadkowie Jehowy...fajnie sie gada, fajni ludzie..ale rozumiemy sie tylko do pewnego momentu....No coz...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Ewangelia Sw. Tomasza

Postautor: 000Lukas000 » 19 maja 2011, 14:39

Nie wymagaj od wszystkich wystarczającej odwagi do odrzucenia tego co im wpajano od małego. Powiem ci jak to wygląda.

Nie raz człowiek przechodzi z Katolicyzmu do Protestantyzmu, wymaga to wielkiej odwagi.

Trzeba odrzucić autorytet ludzi i hierarchów kościoła, świat lega w gruzach przy czymś takim bo wszystko co do tej pory było, uważa się za błędne, budujesz wszystko od podstaw.

Zostawia to u niektórych pustkę, czym zapełnić święta wielkanocne gdy usunie się obrządki, święcenie pokarmów oraz wszelkie baranki i zajączki z powodu ich pogańskiej natury?
Usuwa się wszelkie obrazy oraz statuetki sakralne, ze względu na 2 przykazanie.
Wyobraź sobie jak ty otrzymałaś w prezencie np, na ślubie "Święte Obrazki" a prawdziwe Chrześcijaństwo na podstawie 2 przykazania wymaga ich zniszczenia lub usunięcia.

Oczywiście katolicka rodzina często z powodu emocjonalnych pokazuje swoją tolerancję, ci co kiedyś mówili skoro przeszedł na inną religię należy to zaakceptować reagują na twoją decyzję głupi jesteś, to sekta, zrobią wam pranie mózgów, nie mam syna, nie mam matki, nie mam córki, nie mam ojca.
A czasami o innych z tej religii nawet jeżeli należą do rodziny mówią udup, popie****eniec i inne jeszcze gorsze słowa.
W wszystko w zakresie tolerancji.

Mówi się że to ci odstępcy się odsuwają od rodziny, ja mogę zapewnić że to rodzina się odsuwa.
Mi udało się rozwiązać taką sytuację w rodzinie, bo mało brakowało aby moja matka i mój brat zerwali ze sobą kontakt.

W protestantyzmie jednak jest bardzo dużo dobrego, ludzie tam są prawdziwymi chrześcijanami, tak jak Świadkowie(choć tych nie znam od wewnątrz).Przykładowo, były pastor sam dobrowolnie zrzekł się stanowisko z powodu tego że odeszła od niego żona, a biblia wymaga by posiadał żonę.
Nie podburzają do zerwania z rodziną a do pogodzenia się.
Gdy wkroczyłem do ich społeczności moje serce się radowało, nigdy nie widziałem tak przyjaznych ludzi, na ich twarzach w ich słowach gdy rozmawiali o Bogu dało się widzieć tylko jedno MIŁOŚĆ.
Często ci ludzie doświadczali cudownych zdarzeń w swoim życiu, być może wywołanych wiarą lub aprobatą dobrych duchów oraz podświadomym oczekiwaniem na takie zdarzenia.

Mnie to uleczyło z Arachnofobii, teraz jestem zdrowy.
Człowiek gdy czyni dobrze unosi się w radości do Boga, jego serce przepełnia taka radość że chce się wyrwać z piersi i polecieć do Boga (nie jest to przesadzone).
Wszyscy mają wspólne przeżycia a i to co przeżywają wprost jest potwierdzone w Biblii.
Serce człowieka raduje się także każdym słowem płynącym z Pisma Świętego.

Teraz pomyśl że człowiek który i to zostawia za sobą odrzuca jeszcze więcej, odrzuca WSZYSTKO (w katolicyzmie uczy się że Biblia jest natchniona, odejście z katolicyzmu jest więc tylko usankcjonowaniem tej nauki) ale i po części wszelkie przeżycia, dodatkowo prawdopodobnie popełniając grzech przeciwko duchowi świętemu, grzech nie odpuszczalny, idzie na wieczne potępienie prosto w gehennę.

Ja szukając odpowiedzi w Spirytyzmie według Biblii zacząłem słuchać nauk DEMONICZNYCH, nie ma dla mnie ratunku ;)


A teraz zastanów się jak bardzo człowiek dla którego liczy się tylko Bóg, człowiek który często myli Bożą wolę z rytuałami i zakonem(zakon to zbiór praw religijnych) musi wykazać się niezwykła siłą i przełamaniem schematów, klatek w które był zamykany i do których przywykł od dziecka, które często są jego jedynym życiem.

Można by powiedzieć że ten człowiek, człowiek który chce iść za Bogiem musi pierwsze odrzucić go, bo w pewnym sensie musi odrzucić wizerunek, a więc i swojego Boga w którego przedtem wierzył.
Teraz nie wierze w Boga Starotestamentowego, teraz wierze w BOGA i tylko w BOGA.

Jest to wiele z tego co udało mi się usłyszeć i ujrzeć a także przeżyć, wszystko to jest prawdą i ma miejsce.
Ostatnio zmieniony 19 maja 2011, 15:11 przez Voldo, łącznie zmieniany 1 raz
Powód: niecenzuralne słowo
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Ewangelia Sw. Tomasza

Postautor: Nikita » 19 maja 2011, 15:10

A dlaczego wlasciwie odeszles od protestantyzmu?

Ja takze odrzucilam katolicyzm bo jakos nie moglam zaakceptowac tej obludy instytucji koscielnych...potem szukalam bo czlowiek chyba w cos wierzyc musi...poznalam grupe Ewangelikow z Wisly, potem Adwentystow z Poznania i jeszcze Zielonoswiatkowcow...bardzo fajni ludzie..ale to nie bylo to...to nie byla moja droga...nie bylam do tego przekonana wewnetrznie...

Pytasz jak sie czlowiek czuje, ktory odrzucal cos w co wczesniej wierzyl...no coz...pewnie na poczatku bardzo samotnie...az spotka ludzi podobnie myslacych...a takich ostatnimi czasy coraz wiecej...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Ewangelia Sw. Tomasza

Postautor: 000Lukas000 » 19 maja 2011, 15:32

Wiele drobnych rzeczy.

"człowiek nie powinien polegać na rozumie ale na sercu" - (ni jak mi to nie pasuje)

A co myślicie o tym zdarzeniu, tamtym zdarzeniu, i jeszcze tym - "zwiedzenie szatańskie"
(Dla mnie to po prostu Ignorancja)

Po za tym wpadła mi w ręce całkiem przypadkowo Księga Duchów i zacząłem zwracać uwagę na to co wcześniej umyślnie nie widziałem, zacząłem dostrzegać niesprawiedliwość która jest w zasadach Biblijnych, a potem i inne problemy.

Poznaje Świat Duchowy mocą dedukcji, rozumu i analizy, dlatego pewnie nie pasuje mi przyjmowanie czegoś na wiarę, a już tym bardziej osądzanie jakiegoś zjawiska nie zaznajamiając się z jego treścią
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Ewangelia Sw. Tomasza

Postautor: Nikita » 20 maja 2011, 07:48

Slepa wiara takze nie dla mnie. Oraz straszenie ludzi na kazdym kroku szatanem to smieszne.

Buddyzm jest o wiele bardziej racjonalny...tam nie ma miejsca dla wiary, dla slepej wiary.

Mysle, ze poprostu w pewnym momencie czlowiek zaczyna samodzielnie myslec i nie chce juz gotowych papek od swoich pastorow i ksiezy....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość