Podejrzewam, że ukochani odwiedzają każdego z nas, choćby w snach... A niektórzy są przy nas zawsze. Duch, który nas najbardziej kocha, jest wg mnie naszym Duchem opiekunem.
Jeśli chodzi o miłość Ducha do ducha, to oczywiście miłość taka będzie czysto uczuciowa, nie ma mowy o żadnej fizyczności (która jest zresztą domeną "niższą").
Niekiedy też jakaś... Fanatyczna miłość, może zaszkodzić Duchowi, który ją czuje jak i zapewne nam. Duchowi dlatego, że po prostu nie może on "pójść dalej", bo ciągle ta fanatyczna miłość trzyma go przy nas. A nam dlatego, że będzie to wszystko na nas źle wpływać i pogarszać nasz psychiczny stan.
Wszystko co do tej pory napisałem jest moim osobistym poglądem na sprawę, przydałoby się, żeby wypowiedział się ktoś jeszcze i ew. zweryfikował to, co napisałem

