atalia pisze:Pozwoliłam sobie poczytać nieco o "spoczynku w Duchu Świetym" i z pewnym zaskoczeniem stwierdziłam,ze duchowni katoliccy wypowiadają się o tym zjawisku z duzą dozą sceptycyzmu,przyznajac ,ze nie wiedzą,na czym owo spektakularne zjawisko polega.
Przeczytałam ciekawą wypowiedź ks.Józefa Pierzchalskiego SAC, w której to sugeruje on,ze być moze mają tutaj miejsce przypadki masowej hipnozy lub nawet oszustwa.
Nie wyklucza on działania czynników nadprzyrodzonych,jednak stwierdza,że niektóre podejrzane zjawiska,np.miękkie osuwanie sie osób na ziemię,nasuwają mysl o fałszerstwie.
Zatem z tym domniemanym wielkim charyzmatem byłabym bardzo ostrozna...
Arturze,nie daje mi spokoju mysl,w jaki sposób leki homeopatyczne maja zwiazek z opętaniami.Przecież,za pozwoleniem,w tym momencie bardzo zapachniało zatechlym średniowieczem,Inkwizycją oraz czasami przedkopernikanskimi.Czy potrafiłbyś w jakikolwiek sposób wyjaśnić,dlaczego ludzie zażywający owe specyfiki są narazeni na ataki "złego"?Mój racjonalny,być moze zbyt mały na takie rewelacje procesor odmawia przetworzenia takich danych.
co do charyzmatycznych księży. Ja byłem trzy razy na charyzmatycznych rekolekcjach, byłem u tych wszystkich księży, co wyżej dałem linki do filmików. Nie wiem o jakim fałszerstwie mówisz. U Ojca Antonelle i Enrico ludzie padają z wielkim hałasem bez dotyku dłoni kiedy Ci wzywają Ducha Świętego.
Jak zapewne doświadczyłaś w zyciu, księża są różni, jedni prawie święci inni sceptyczni. Ja kiedyś I stopień rejki uzyskałem z rąk zakonnicy, Siostry Mariuszy. I czy to znaczy, że używanie rejki jest ok? Są nawet księża, którzy tak naprawdę nie wierzą w istnienie szatana, choć należy do do sprawy oczywistej w chrześcijaństwie. W niektórych krajach Europy zachodniej biskupi z braku wiary przestali powoływać egzorcystów. Pisze o tym w swoich książkach najsłynniejszy egzorcysta Gabriele Amorth.
Fundamentem, niezbędnym do zrozumienia kwestii nieużywania mocy tzw naprzyrodzonych jest fakt bunt aniołów przeciwko Bogu. Oczywiście brzmi to dla Ciebie jak fantazy. Dla mnie też to brzmiało.
Na ten temat napisano tysiące książek na setkach tysięcy stron. Spłycę i skrócę temat.
Bóg stworzył istotę ludzką a szatan ją sprowadził do upadku. Bóg stworzył czystego człowieka na wzór i podobieństwo swoje. Chciał aby człowiek wielbił Go i żył dla niego. Ale szatan powiedział człowiekowi, nie słuchaj Boga, On cię ogranicza. Możesz być tak mądry jak On, skosztuj owocu z drzewa poznania. No i człowiek skosztował.
nie kontynuując historii a skacząc dalej to samo dzieje się obecnie. człowiek chce być niezależny od Boga, tak potężny jak On, chce kierować swoimi losami, robić to co chce. A inspirują go w tym anioły nieczyste.
Czyli szatan chce twojej niezależności a Bóg twojego oddania. szatan chce abyś sam decydował o swoim życiu Bóg abyś mu swoje życie zawierzył.
Uważa się, że wszelka energia nie pochodząca wprost z wielbienia Boga pochodzi od szatana. Uważa się, że wszelkie metody leczenia ponadnaturalnego to korzystanie z mocy szatana. Nie zawierzasz Bogu swojego życia, tylko chcesz sama a jednocześnie sprzedajesz się złemu. W królestwie duchowym naczelną zasadą jest wolna wola. Bóg ani szatan nie zmuszą cię do niczego. Ty poprzez swoje wybory idziesz do jednego badź drugiego.
Leki homeopatyczne nie mają żadnej siły farmaceutycznej. Uważa się, że moc ich bierze się z mieszania, rozcieńczania, mieszania, rozcieńczania itd. Czyli skąd ich moc? Uważa się , że od złego ducha. A od złego ducha nic nie dostajesz a darmo. Za wszystko co wźmiesz zapłacisz z nawiązką. Dlatego egzorcyści ostrzegają przed bioenergoterapią i innymi mocami. O spirytyźmie nie wspomnę. w Biblii jest wyraźnie napisane, że jest to dla Boga.......... Nie chcę nikogo urazić.
To wszystko w wielkim skrócie i uproszczeniu.
Człowiek próbuje ogarnąć człowieka swoją inteligencją. uważa, że jest tak mądry, że może ogarnąć boski porządek świata. może to właśnie jest ten błąd, który wielu ludzi czyni. Człowiek chce zrozumieć, kontrolować zamiać po prostu zaufać i powierzyć swoje życie Bogu.
Byłem u Sai Baby, nic u niego nie poczułem, byłem na spotkaniach z różnymi mistrzami duchowymi, nic nie poczułem. Interesowałem się różnymi dziedzinami ezoteryki, nic nie poczułem.
Dopiero po kilkudziesięciu latach życia, zatoczywszy koło wróciłem do chrześcijaństwa i poczułem płynącą stąd wielką Moc Duchową - Prawdziwą Moc. I nie wróciłbym do Jezusa, gdyby mnie ktoś próbował przekonać, nawet najlepszy mówca.
Pan Jezus nie raz przeze mnie wyszydzany i lekceważony wyciągnął do mnie rękę i nawrócił. trudno w to uwierzyć ale nawrócił mnie sam Pan Jezus. Dotknął mnie mocą Ducha Świętego i w jednej chwili nawrócił, w jednej chwili. Nieprawdopodobne ale ja to przeżyłem i wiem, że to prawda.
W jednej chwili przyjąłem całą spuściznę chrześcijaństwa jako prawdę. Nie rozumiałem ale czułem, ze tak jest, jak mówi Kościół.
Wiara chrześcijańska jest może mniej logiczna od spirytyzmu, mniej współczesna. Ale to nie znaczy, że nie oparta na prawdzie.