Bardzo mnie męczy temat snów z naszymi zmarłymi.Do tej pory ( tzn.do momentu odejścia Mamy) jesli zmarł ktos z mojej rodziny prawie nigdy mi sie nie śnił. Np. ojciec, czy dziadkowie- bardzo , bardzo rzadko...
Po smierci Mamy w pierwszym okresie sniła mi sie bardzo często , i były to sny związane z Jej chorobą lub pogrzebem- dość przykre. Potrafiły być pare razy w tygodniu. Po roku czasu dotarłam do osoby która umie przeprowadzać dusze ( te dusze które nie zdają sobie sprawy ze smierci). Po "odprowadzeniu" Mamy poczułam sie dużo lepiej, sny przestały mnie dreczyć. Po jakimś czasie pojawiły sie dwa w kilkumiesiecznych odstepach, ale juz zupełnie inne - były to spotkania z Mamą świadome z mojej strony ( czyli klasyczne LD), w których mówilam jak Ją kocham. Budząc sie miałam wrazenie że na prawdę się spotkałysmy , zresztą w tych snach wiedziałam ze śnię i ze Ona nie żyje. To były wspaniałe spotkania. Potem Mama śniła mi się coraz rzadziej, w jakis tylko epizodach...
Ostatnio na Dzień Matki byłam na cmentarzu. Ponieważ dalej bardzo tęsknię i rozpaczam to przy Jej grobie emocje wzięły górę i do domu wrocilam totalnie obolała i zdruzgotana. Na drugi dzień też źle sie czułam. No i w nocy przyśnila mi się Mama. Było to znów piękne spotkanie - podeszłam do Niej , lekko przykucnęłam( Mama była niskiego wzrostu) wtuliłam się w Jej ramiona mowiąc ze bardzo , bardzo za Nią tęsknię.Całą miłość, ból i tesknote odczułam w tym uścisku. W tym momencie sie obudziłam. Spotkanie było bardzo realne, Mama była ubrana w swój ulubiony rozciagniety sweter:)
To było wspaniałe znów Ją zobaczyć i usłyszeć Jej głos.
Bardzo mocno analizuję te sny. Do tej pory myślałam ze są one tylko wynikiem moich mysli o Niej i moich emocji jakie przeżywam w ciągu dnia( taka reakcja psychiki). Ale zaczynam się zastanawiać czy nie są one aby znakiem z Jej strony. Tylko zawsze zastanawiałam sie dlaczego w tych snach Ona nic mi nie mowi o sobie?
Z drugiej strony jest jeszcze jeden charakterystyczny element. Te sny-spotkania z Nią zawsze są w jednej i tej samej scenerii-w mieszkaniu gdzie sie urodziłam i wychowałam, a gdzie od 15 lat ani ja , ani Ona juz tam nie mieszkałysmy.Te charakterystyczne sny są zawsze tam!Może to Ona wybiera to miejsce?
Czy macie jakieś swoje informacje( np. z przekazów, od mediów) na temat kontaktów w snach?
Pozdrawiam , Freya.
