Wpływ myśli na kondycję organizmu (i umysłu) jest ogromny.
Przykład pozytywny: Ileż to razy jesteśmy ospali i niezdolni do działania (jak ja ostatnio

), a wystarczy że pojawi się jakaś nowa idea, bodziec, a w jednej chwili przechodzimy metamorfozę i z energią zdolni jesteśmy przystąpić do działania... Jest tysiące rzeczy, które mogą nas zmobilizować i naładować dodatkową energią.
Niestety, z faktu iż jesteśmy istotami myślącymi może wyniknąć też wiele niedogodności. Weźmy prosty - i zupełnie naturalny - przykład z życia:
Wiadomość:
Teresa nie żyje zapewne niewiele znaczy dla kogoś, kto nie zna żadnej Teresy i rzeczywiście przechodzi on nad tym do porządku dziennego.
Z kolei, gdybyśmy dostali informację, że
nie żyje Teresa, która była nam bliska i którą dobrze znaliśmy, może doprowadzić nas do wielkiego i długotrwałego w skutkach smutku.