Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Nikita » 15 lut 2011, 11:07

nie jest brakiem odwagi lubienie dzieci ale jesli sie nie lubi dzieci to odwaga sie jest do tego przyznac bo powszechnie taka postawa jest niechetnie widziana. ja lubie niektore dzieci i swoje kocham ale tak ogolnie za dziecmi nie przepadam....szczegolnie za takimi rozpuszczonymi do granic mozliwosci poprzez bezstresoiwe wychowanie....

No i nie zmusze sie do polubienia ich....


Mam duzy kontakt z dziecmi poprzez moja corke i niektore bardzo lubie ale to nie jest tak, ze musze sie tymi dziecmi otaczac od rana do wieczora...ja lubie moj spokoj...ale niestety nie mam go za wiele....a dzisiejsze dzieciaki sa bardzo wymagajace...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Ewa Fortuna » 15 lut 2011, 12:01

Ja uwielbiam dzieci od pierwszej godziny narodzin do 4 miesiący,a potem dopiero od 15 lat wzwyż :D
Gdy moje byly male,to inne dzieci mi nie przeszkadzały,ale teraz nie przepadam za dziećmi. Ciągle czegoś chcą,ciagle o cos pytają,trzeba im poświecać czas,hałasują... :evil: Nie wyobrażam sobie ze kiedys bede babcią :roll:
Żyjemy, póki ktoś o nas pamięta
Awatar użytkownika
Ewa Fortuna
 
Posty: 233
Rejestracja: 27 paź 2010, 10:01

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: atalia » 15 lut 2011, 15:30

A ja nigdy nią nie będę...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Nangaparbat » 15 lut 2011, 16:39

Nikita, stajesz sie tym co kontemplujesz :")

atalia, slowo nigdy jest bardzo interesujace... znamy swoja przyszlosc ??
Nangaparbat
 
Posty: 105
Rejestracja: 05 lis 2010, 01:05
Lokalizacja: Slask

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: atalia » 15 lut 2011, 18:24

Mówię "nigdy",ponieważ to fizycznie niemożliwe.Mam oczywiście na mysli obecne wcielenie.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Melys » 15 lut 2011, 20:11

atalia pisze:A ja nigdy nią nie będę...


i to jest doskonałe podsumowanie sensu lubienia i nie lubienia, hałasu, przeszkadzania wszelkich niedogodności bo czym to jest gdy takie słowa się słyszy.
Atalia mam nadzieje że los pozwoli mi miec wiele wnucząt/ mam dwóch potencjalnych tatusiów / tych niegrzecznych też - podziele sie z Tobą. Jak mnie już sił bedzie brakować i cierpliwości wesprzesz mnie.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: atalia » 15 lut 2011, 20:31

Dziękuje,że mnie zrozumiałaś,Kochana :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości