Istota kontrowersji między chrześcijaństwem a spirytyzmem.

Nasze przemyślenia na temat filozofii, religii i związków wyznaniowych. Podobieństwa i różnice do spirytyzmu. Co nas intryguje, ciekawi, co budzi wątpliwości...

Re: Istota kontrowersji między chrześcijaństwem a spirytyzmem.

Postautor: sigma » 21 sty 2011, 16:47

dr.jimmy pisze: ... Podstawą chrześcijaństwa jest wiara w to, że cieśla - wędrowny nauczyciel żyjący w okupowanej przez Rzymian Judei za panowania Augusta i Tyberiusza, nie był takim człowiekiem jak każdy z nas, tylko Bogiem, który zstąpił na świat dla zbawienia ludzi i po swojej śmierci na krzyżu powstał z martwych ...


Otóż to właśnie starałem się wypowiedzieć podczas naszych spotkań na Nowolipiu i pod mostem Poniatowskiego. To jest istotą chrześcijaństwa, wszystko inne to konsekwencje życia w przyjaźni z Chrystusem.

dr.jimmy pisze: ... Spirytyzm kardecjański ... uważa Jezusa za człowieka, wcielenie bardzo wysoko rozwiniętego Ducha, który dał pozytywny przekaz moralny innym, ale sam nie jest Bogiem ...


Buddyzm zaś uważa Chrystusa za wcielenie Buddy. Ale nauczyciele buddyjscy doskonale pojmują istotę chrześcijaństwa ...

Doktor Jimmy doskonale wyartykułował to co niepokoi mnie wśród przezacnego grona w jakim się tutaj za sprawą mojego sąsiada C87 znalazłem. Osoba należąca do Kościoła (jakiegokolwiek) i deklarująca światopogląd inny niż uznany przez (jej) Kościół ma do tego prawo ale ważne jest zrozumienie istoty chrześcijaństwa nawet jeżeli ono jest przysłonięte przez rzeczywistość Kościoła do którego osoba należy.

dr.jimmy pisze: ... jest mi bardzo ciężko sobie wyobrazić akceptację dla spirytyzmu w oficjalnej nauce Kościoła ...


A po co właściwie sobie zaprzątać głowę takimi akurat wyobrażeniami ? Nauką Kościoła zajmują się osoby dalekie od gotowości odejścia od rzeczywistości zastanej w dzieciństwie, niechętne poszukiwaniom... To o nich m.in. pisał o. Anthony de Mello SJ że " ... przesypiają życie w tej pozycji w jakiej zostali ułożeni w dzieciństwie ... ".

dr.jimmy pisze: ... przy Kościele zostają osoby silniej wierzące ...


Uściślenia wymaga może pojęcie "wiara". Bo moim zdaniem przy Kościele pozostają osoby skuteczniej zindoktrynowane w dzieciństwie i młodości ...

dr.jimmy pisze: ... a te "letnie" się laicyzują ...


Nigdy nie wiadomo co sobie kto myśli, nad czym się zastanawia. To częstokroć bywa odległe od postaw zewnętrznie przyjmowanych zwłaszcza kiedy towarzyszą temu przykre doświadczenia z pierwszych prób poszukiwań, wyjścia od rzeczywistości zastanej ku innej.

ps.: Sorki że cytuję pierwszy post tak dynamicznie rozwijającego się wątku ale nie miałem czasu się z nim zapoznać wcześniej.

ps.: Mam nadzieję że cytuję dra Jimmy zgodnie ze standardami cytowania :).
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Istota kontrowersji między chrześcijaństwem a spirytyzmem.

Postautor: atalia » 21 sty 2011, 19:21

Ja natomiast nie będe cytowac,a to z tej prostej przyczyny,że nie potrafię.
Ale ad rem.Doktorze,dziękuje za tak dogłębne podejście do interesujacych mnie kwestii.Wniosek z tego wypływa jeden-w lonie KK kształtują się podziały w kwestiach doktrynalnych, z tym, zę raczej dotyczą one duchownych nie zajmujących wysokich stanowisk w hierarchii-jeśli idzie o tych ostatnich,raczej nie mozna oczekiwać po nich jakiegoś szczególnie gorliwego podejścia do wyjaśnienia zjawisk o charakterze duchowym(celowo nie piszę nadnaturalnych,ponieważ w istocie takimi wcale nie są).
Ciekawiłaby mnie podobna analiza środowisk naukowych, a mianowicie,dlaczego ludzie ci starannie omijają powyższą tematykę, a próby wyjasnienia owych zjawisk w sposób "ścisle naukowy"zwykle kończą się kompromitacją w rodzaju bredzenia o niedotlenieniu mózgu czy pamięci komórkowej,nie mowiac juz o wpieraniu niedouczonemi ludkowi,że to wszystko halucynacje(ha!Kościół tutaj diabłem straszy).

Sigmo,Twoje rozwazania są nader interesujace,choć trochę niepokoi mnie Twoja skłonność do dogmatyzmu w sprawie Jezusa.doskonale przecież wiesz,że wszelkie rozważania na temat Jego boskości są tylko i jedynie kwestią wiary i jako taka pozostającą poza dyskusją wspartą argumentami. Spróbuj wyjasnić to:-jeśli Jezus był Bogiem wcielonym,dlaczego musiał umrzec na krzyżu dla naszego zbawienia?Czy po to,by dać ofiarę życia ,która zadowoliłaby Boga(czyli siebie),który z kolei (czyli Jezus we włąsnej osobie)bylby wtedy w stanie rozgrzeszyć ludzkosć?
Łamigłówka logiczna-isn`t it?
Sądzę,że w tej sprawie zawsze bedą róznice zdań i nie da się tej sprawy definitywnie rozstrzygnąć.A może po prostu nie powinniśmy wiedzieć,kim On był?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Istota kontrowersji między chrześcijaństwem a spirytyzmem.

Postautor: dr.jimmy » 21 sty 2011, 19:45

Z naukowcami jest dużo prościej, ja osobiście widzę trzy grupy.

1. Materialiści, których nic nie przekona i dzielą zjawiska duchowe na trzy grupy: oszustwa, halucynacje, objawy chorób psychicznych.

2. Osoby uznające "dwie prawdy": materializm w tym życiu i ewentualnie jakieś życie po śmierci tak jak im ich religia podpowiada, ale niemożliwe do wykazania na tym świecie.

3. Osoby otwarte na rzeczywistość ponadmaterialną: ośmieszane i traktowane najłagodniej mówiąc, jako nieszkodliwi wariaci. Zwalczani przez osoby z 1 a także niektóre z 2 grupy jako szarlatani i "pseudonaukowcy".

plus liczna w całym społeczeństwie grupa materialistów praktycznych, nieinteresujących się w ogóle tą tematyką.
"And ,in the end, the love you take is equal to the love you make." The Beatles
dr.jimmy
 
Posty: 8
Rejestracja: 18 sty 2011, 19:33

Re: Istota kontrowersji między chrześcijaństwem a spirytyzmem.

Postautor: atalia » 21 sty 2011, 21:20

W sprawie osób z grupy nr 3-czy głoszą oni otwarcie swoje poglądy,czy też raczej sie z nimi kryją,obawiajac się szyderstw i kpin ze strony"racjonalistów"?

Nie jestem naukowcem,zaledwie skromnym filologiem,ale powiem o swojej drodze.
Wygląda ona nastepująco:katolicyzm(dzieciństwo)-ateizm(życie dorosłe)-spirytyzm(od listopada 2009)
Mogę to skwitować w nastepujący sposób-ateizm i bezrefleksyjny katolicyzm są bardzo wygodne,bowiem nie wymagają żadnego wysiłku zwanego procesem myslowym.Natomiast spirytyzm zwykle wybierają ludzie,który posiadają zdolności mediumiczne lub tacy,których owa bezrefleksyjność nie satysfakcjonuje...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Istota kontrowersji między chrześcijaństwem a spirytyzmem.

Postautor: sigma » 21 sty 2011, 22:22

atalia pisze: ... w lonie KK kształtują się podziały w kwestiach doktrynalnych ...


KK podzielony jest i to od dawna na różnych możliwych płaszczyznach. Myślę że to wynika wyłącznie z wpływu wczesnego okresu życia na psychikę i umysł człowieka w znacznie większym stopniu niż z wiary.

atalia pisze: ... Ciekawiłaby mnie podobna analiza środowisk naukowych, a mianowicie, dlaczego ludzie ci starannie omijają powyższą tematykę ...


Studiowanie na wielu wydziałach politechniki wymaga połączenia odporności psychicznej, pracowitości i logicznego myślenia. W czasie studiów widać jak bardzo większość wykładowców i asystentów pozbawiona jest radości z tego co robią, jak bardzo to co robią traktują jak wyścig (nie wszyscy ale większość). Rezultatem tego jest lekceważący stosunek tych którym ten wyścig się udał (i np. zostali na uczelni) w odniesieniu do kierunków studiów gdzie przydatne są inne cechy osobowości i umysłu. Ci ludzie nie są chyba w stanie myśleć inaczej jak w kategoriach wyścigu.

Co nie oznacza że niektórzy z nich nie obnoszą się ze swoją przynależnością do KK. Ale to ma charakter wyłącznie przylegania do rzeczywistości wczesnego okresu życia.

Oto song troszeczkę oddający sens tego co napisałem, trochę o potrzebie odpoczynku po wyścigu :):

http://www.youtube.com/watch?v=loLEjbkQuzQ

atalia pisze: ... Sigmo ... trochę niepokoi mnie Twoja skłonność do dogmatyzmu w sprawie Jezusa. Doskonale przecież wiesz,że wszelkie rozważania na temat Jego boskości są tylko i jedynie kwestią wiary i jako taka pozostającą poza dyskusją wspartą argumentami ...


http://pl.wikipedia.org/wiki/Dogmat

Co z tego o czym napisałem jest dogmatem ? Ja przecież piszę o zrozumieniu istoty chrześcijaństwa ... Dogmatem temu towarzyszącym jest dogmat trynitarny ale przecież ma on swoje uzasadnienie biblijne, zdaniem wielu powinien być starannie oddzielany od reszty późniejszych "prawd wiary".

atalia pisze: ... Spróbuj wyjasnić to: jeśli Jezus był Bogiem wcielonym, dlaczego musiał umrzec na krzyżu dla naszego zbawienia? ...


Istotne jest to że zmartwychwstał. Żeby zmartwychwstać musiał umrzeć. Nie jest istotne że umarł na krzyżu, mógł być rozstrzelany, powieszony, zgilotynowany ... Wtedy mieszkańców Cesarstwa Rzymskiego nie posiadających statusu obywatela tak szorstko czasem traktowano.

A dlaczego wszystko co żyje umiera ?

Istota buddyzmu tkwi w założeniu zdolności natury prawdziwej do odejścia od natury doczesnej, do zdolności uwolnienia się z kołowrotu wcieleń. Chrześcijaństwo zaś, nie negując wcale istnienia tych dwóch natur, inaczej je rozumiejąc nie uznaje istnienia w człowieku zdolności do samodzielnego Przejścia. Tak jak Izrael miał Mojżesza tak chrześcijanie mają Chrystusa.

Na marginesie: Ktoś tu napisał że nie pojmuje jak Stary Testament może być rozumiany łącznie z Nowym Testamentem. A jak inaczej ?

atalia pisze: ... Czy po to, by dać ofiarę życia, która zadowoliłaby Boga (czyli siebie) ...


Tu nie chodzi o zadowalanie kogokolwiek czymkolwiek. Chodzi o Paschę naszego życia.

atalia pisze: ... który z kolei (czyli Jezus we własnej osobie) bylby wtedy w stanie rozgrzeszyć ludzkosć? ...


Rozgrzeszenie służy wyłącznie zyciu w przyjaźni z Chrystusem.

atalia pisze: ... Sądzę,że w tej sprawie zawsze bedą róznice zdań i nie da się tej sprawy definitywnie rozstrzygnąć. A może po prostu nie powinniśmy wiedzieć,kim On był?


Jak to ? Chrześcijanin ma unikać poznania swojego najbliższego przyjaciela ?

atalia pisze: ... Łamigłówka logiczna-isn`t it? ...


Not really ...

ps.: Najciekawszy wątek na tym forum, miło mi że mogę go współtworzyć :)

Jaki długi post ...

8-)
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Istota kontrowersji między chrześcijaństwem a spirytyzmem.

Postautor: atalia » 21 sty 2011, 22:50

Też uważam ten wątek za szalenie ciekawy.
Ciekawe spostrzeżenia,Sigmo,na temat creme de la creme,to jest kadry naukowej.
Chyba wyraziłam się niezbyt precyzyjnie(sorry)bo jakoś się tu,Sigmo,rozmijamy.
Po pierwsze,nie jestem jakaś szczególni zajadłą antytrynitarką(brzmi jak sanitarką!),ale gdzie w Piśmie Świętym znajduje się wzmianka o Trójcy Świetej?Jakos nie przypominam sobie.
Po drugie,sprawa krzyża-nigdy nie przywiazywałam do tego wagi i uważam to za rzecz w tej dyskusji nieistotną.
Ale wezmy rzecz nastepną(qrcze,nie umiem cytować)piszesz o buddystach,żydach i chrześcijanach w sposób sugerujacy,jakoby byli oni jakimiś całkowicie różnymi gatunkami,w stosunku do których mają zastosowanie odrębne prawa fizyki.Czy to,ze ktoś nie wierzy w fale radiowe oznacza,ze one nie istnieją?Zauważ jeszcze,że chrześcijaństwo powstało PO ŚMIERCI (i zmartwychwstaniu)Chrystusa i nie pojawiło się później nic,co wskazywałoby na jakieś przesłanie od Niego.Wszelkie interpretacje,doktryny,dogmaty,katechizmy itp.rzeczy powstały na długo po tym,jak stąpał On po ziemi-czy zatem pochodzą od Niego?
Mówisz,że to,iz Chrystus umarł na krzyżu dla naszego zbawienia jest logiczne?Przytoczę tu znane powiedzenie Diderota:'Bóg zabił Boga,by zaspokoić Boga."
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Istota kontrowersji między chrześcijaństwem a spirytyzmem.

Postautor: dr.jimmy » 21 sty 2011, 23:10

atalia pisze:W sprawie osób z grupy nr 3-czy głoszą oni otwarcie swoje poglądy,czy też raczej sie z nimi kryją,obawiajac się szyderstw i kpin ze strony"racjonalistów"?


Zależy (szkoda że nie zaznaczyłem tego od razu) czy mówimy o naukowcu nazywanym po angielsku "scientist" - nauki ścisłe i przyrodnicze, czy o "scholar" - także humanistyczne i społeczne. W języku polskim na wszystkich mamy jedno słowo "naukowiec" a ta terminologia angielska bardzo się w tym temacie przydaje.

Z mojej obserwacji wynika, że zainteresowania szeroko rozumianymi zjawiskami ponadnaturalnymi są bardziej akceptowane u przedstawicieli nauk humanistycznych i społecznych: filozofów, kulturoznawców itp. [szczególnie psychologów] jako nieszkodliwa ekstrawagancja. Mamy przykłady takich ludzi: Maria Szyszkowska, Jerzy Prokopiuk itp. oni są wyśmiewani przez przeciwników, ale ich się nie glanuje.

Natomiast u naukowca typu "scientist" pewnie oznaczałoby to koniec kariery, chyba że ograniczonej do ścisłego targetu typu Deepak Chopra, lekceważonego przez ogół środowiska naukowego. Najlepszym przykładem - doprowadzenie lobby "sceptycznego" do wykreślenia Journal of Parapscyhology z tzw. listy filadelfijskiej - listy najbardziej prestiżowych czasopism naukowych, jako czasopisma "pseudonaukowego". Problemem na który nie znalazłem jeszcze sobie w pełni odpowiedzi jest to, dlaczego tematy, które bywały normalnym przedmiotem zainteresowania wielkich ludzi nauki przełomu XIX/XX wieku (Crookes, Richet) zostały gdzieś od połowy XX wieku całkowicie odrzucone i z taką furią zwalczane przez środowisko naukowe.
"And ,in the end, the love you take is equal to the love you make." The Beatles
dr.jimmy
 
Posty: 8
Rejestracja: 18 sty 2011, 19:33

Re: Istota kontrowersji między chrześcijaństwem a spirytyzmem.

Postautor: sigma » 22 sty 2011, 00:34

atalia pisze: ... qrcze,nie umiem cytować ...


A jaki to problem ?

KRÓTKI KURS CYTOWANIA
(łącznie z elementami edycji tekstu):

uwagi:

tekst cytowany przed edycją: kolor zielony
tekst cytowany po edycji: kolor niebieski
komentarz cytującego: kolor czerwony
uwagi dodatkowe: kursywa

1) Otwieram edytor tekstu (ja w celu cytowania i edycji postów korzystam z programu Wordpad). Mogę go sobie zapisać, np. na pulpicie. Korzystanie z edytora tekstu nie jest konieczne ale znakomicie wiele ułatwia zwłaszcza w przypadku konieczności edycji tekstu cytowanego. Wszystko jednak można wykonać bez edytora tekstu.

2) Klikam przycisk CYTUJ znajdujący się pod interesującym mnie postem z prawej strony.

3) Klikam w dowolnym miejscu tekst gotowy do cytowania.

4) Wciskam klawisz CTRL (lewy lub prawy) na klawiaturze i - nie puszczając go - wciskam na krótko klawisz A na klawiaturze. Cały tekst do cytowania powinien się zaznaczyć. Puszczam najpierw klawisz A a później klawisz CTRL.

5) Tekst do cytowania jest zaznaczony. Wciskam klawisz CTRL (lewy lub prawy) na klawiaturze i - nie puszczając go - wciskam na krótko klawisz C na klawiaturze. Puszczam najpierw klawisz C a później klawisz CTRL.

6) Przechodzę do Wordpada (lub innego edytora tekstu) i wciskam klawisz CTRL (lewy lub prawy) na klawiaturze i - nie puszczając go - wciskam i natychmiast puszczam klawisz V na klawiaturze. Puszczam klawisz CTRL.

7) Mam w Wordpadzie tekst gotowy do edycji.
Zaczyna się tak: [ quote = "sigma" ] a kończy tak: [ / quote ] (uwaga: spacje wprowadziłem w celu uniknięcia uruchomienia programu forum).
Np.:

[ quote = "sigma" ] Nazywam się Miś Uszatek. Lubię piwo i disco polo. [ / quote ]

8) Jeżeli chcę uzupełnić tekst cytowany to po prostu piszę pod nim.

[ quote = "sigma" ] Nazywam się Miś Uszatek. Lubię piwo i disco polo. [ / quote ]

A ja wolę wódkę i gothic.

9) Jeżeli chcę edytować tekst cytowany, np. w znaczeniu ograniczenia go do pewnego fragmentu to postępuję tak:

9a) Kopiuję interesujący mnie fragment i wklejam go do Wordpada w wolne miejsce, np. poniżej całego skopiowanego wcześniej tekstu do cytowania. Można ten fragment np. poprzedzić trzema kropkami.
9b) Poprzedzam interesujący mnie fragment przez człon [ quote = "sigma" ]
9c) Po interesującym mnie fragmencie dodaję człon [ / quote ]
Np.:

[ quote = "sigma" ] ... Lubię piwo i disco polo. [ / quote ]

9d) Pod tak edytowanym tekstem piszę swój komentarz.

[ quote = "sigma" ] ... Lubię piwo i disco polo. [ / quote ]

A ja wolę wódkę i gothic.

10) Przechodzę do forum, a dokładnie do okna cytowania z pkt.3. Tekst powinien być nadal zaznaczony. Jeżeli nie jest mogę go zaznaczyć ponownie (CTRL+A). Następnie znaną również już techniką (CTRL+V) wklejam w okno cytowania rezultat mojej pracy. Klikam jeden z klawiszy pod oknem cytowania (np. "Podgląd" lub "Wyślij").

11) Czytam post taki jak wygląda na forum (to istotne).

ps.: Powyższe nie jest jedyną metodą osiągnięcia zamierzonego rezultatu.
ps.: Powyższe nie uwzględnia wszystkich możliwości edycji oferowanych przez edytor tekstu i okno cytowania.
ps.: Powyższe odnosi się do programu tego forum. Programy innych forów działają podobnie ale niekoniecznie identycznie.
Ostatnio zmieniony 22 sty 2011, 03:08 przez sigma, łącznie zmieniany 4 razy
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Istota kontrowersji między chrześcijaństwem a spirytyzmem.

Postautor: sigma » 22 sty 2011, 02:00

atalia pisze: ... Ciekawe spostrzeżenia,Sigmo,na temat creme de la creme,to jest kadry naukowej ...


Pozostając przy politechnice (bo na ten temat mogę się wypowiadać) to ośmielę się zwrócić uwagę na pewien, mój zdaniem, istotny aspekt relacji międzyludzkich w których stroną są osoby z politechnicznej (bo tylko taka jest mi znana), jak to ujęłaś:
atalia pisze: ... creme de la creme ...
Szczególnie dziś, w dobie otwarcia "granic do przekraczania, umysłów do myślenia oraz rąk do pracy", ten aspekt jest widoczny.
Otóż do pracy np. w UK na zmywaku, bazarku, do prowadzenia tamże wózka widłowego lub samochodu dostawczego (ruch lewostronny :) ) oraz do wielu innych zajęć potrzeba jakichś kwalifikacji. Bo prawda jest taka że do każdego zajęcia potrzeba jakichś kwalifikacji. Może do prac podejmowanych przez nas w UK nie trzeba zbyt wysokich kwalifikacji. Faktem jest jednak że nasi rodacy te zajęcia wykonują w UK a nie np. w Nigerii. Osobiście nie znam przypadku Polaka który pracowałby jako np. operator koparki w firmie nigeryjskiej. Niektórzy pracowali ale w firmach polskich realizujących kontrakty w krajach III świata.
Znaczy to że rodacy nasi na competitive British labour market po prostu się odnajdują. Prześwietni zaś nasi, jakże uczeni doktorzy hab. podążając z kagankiem oświaty za granicę rzadko trafiają do Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii. Znacznie częściej do Nigerii lub Algierii ... Dlaczegóż to ? Wszak są tak mądrzy, tak pewni siebie ...

atalia pisze: ... gdzie w Piśmie Świętym znajduje się wzmianka o Trójcy Świetej? ...


Nie ma tam takiej wzmianki. Logika Boga ST i NT pozwala na rozumienie Go w Jego trójosobowości. Stąd napisałem:

sigma pisze: ... Co z tego o czym napisałem jest dogmatem ? Ja przecież piszę o zrozumieniu istoty chrześcijaństwa ... Dogmatem temu towarzyszącym jest dogmat trynitarny ale przecież ma on swoje uzasadnienie biblijne, zdaniem wielu powinien być starannie oddzielany od reszty późniejszych "prawd wiary" ...



atalia pisze: ... sprawa krzyża - nigdy nie przywiazywałam do tego wagi i uważam to za rzecz w tej dyskusji nieistotną ...


Zdaniem wielu, nie jest tak. Śmierć na krzyżu była jedną tylko z możliwości wykonania kary śmierci w Cesarstwie Rzymskim i była najbardziej pogardzaną formą odejścia z naszego padołku. Chrystusa Rzymianie (na życzenie Żydów) potraktowali akurat tak ...

Temat w ogóle można rozwinąć, zrobię to zdawkowo. Otóż:

cyt. za Biblią Warszawską:

Ew. Łuk. 22, 63: " ... A mężowie, którzy go pilnowali, naigrawali się z niego i bili go ... "

Legioniści rzymscy, czyli ówczesne żołdactwo, mieli wolną rękę w metodach naigrawania się ze skazanych na śmierć krzyżową. Ci o których było wiadomo że są lub będą skazani na egzekucję w taki właśnie sposób pozbawieni byli właściwie jakichkolwiek praw. O tym dobrze jest pamiętać.

Ew. Mat. 27, 41-43: " ... Podobnie i arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie i starszymi wyśmiewali się z niego i mówili: Innych ratował, a siebie samego ratować nie może; jest królem izraelskim, niech teraz zstąpi z krzyża; a uwierzymy w niego. Zaufał Bogu; niech On teraz go wybawi, jeśli ma w nim upodobanie, wszak powiedział: Jestem Synem Bożym ... "

Protestantyzm, w ogólności, posługuje się raczej krzyżem pustym. Na krzyżu wisiało bowiem w dziejach Imperium wielu, zmarli wszyscy a zmartwychwstał Jeden. Po co szukać Jego grobu, po co Go przedstawiać na krzyżu ? Grobów, krzyży, plutonów egzekucyjnych było bez liku. Zmartwychwstał Jeden a o Jego śmierci może przypominać pusty krzyż. No i nie bez znaczenia jest fakt że Chrystus na krzyżu wisiał bez przepaski na biodrach ...

atalia pisze: ... piszesz o buddystach,żydach i chrześcijanach ...


O Żydach piszę niewiele. Mało o judaiźmie wiem, poza tym syjonizm chyba ma trochę wspólnego z faszyzmem ... Może się mylę, niech mnie ktoś pouczy, ale chyba trochę ma ... A to że Żydów lubię to inna sprawa :). Bardzo mądry naród, gdyby nie dzisiejsi chasydzi to może Izraelczycy dogadaliby się z Palestyńczykami już dawno. Parę lat temu byłem na spotkaniu z Eli Barburem, izraelskim publicystą polskiego pochodzenia. Bardzo ciekawe spotkanie :). Niedosyt jaki mi pozostał (jedyny) to taki że chciałem się zapytać jaką widzi różnicę między wódką koszerną a niekoszerną, ale się nie dopchałem do zadania pytania, niestety. Ale Eli Barbur przypomniał mi wyraziście o tym że moim ulubionym przedmiotem na politechnice były podstawy nauk politycznych :).

atalia pisze: ... piszesz o buddystach,żydach i chrześcijanach ... w sposób sugerujacy,jakoby byli oni jakimiś całkowicie różnymi gatunkami,w stosunku do których mają zastosowanie odrębne prawa fizyki ...


Ja nie piszę o ludziach tylko o religiach i wyznaniach. Nie piszę o buddystach tylko o buddyźmie i nie o chrześcijanach tylko o chrześcijaństwie. Tak się staram przynajmniej.

Pamiętam takie wydarzenie z miejscowości Wisła na Śląsku Cieszyńskim. Stałem tam pod kościołem ewangelickim pw. ap. Piotra i Pawła w Wiśle Centrum i przysłuchiwałem się jak żona wczasowiczka (to było lato) klaruje męzowi w co ewangelicy wierzą. Tak ludzie myślą i mówią: "katolicy wierzą w ... a ewangelicy w ... ". To jest nieprawda. W rzeczywistości jest tak że dzieci są na katechezie przyuczane do rozumienia rzeczywistości doczesnej i pozadoczesnej w pewien sposób, trochę inny w przypadku katolika, trochę inny w przypadku ewangelika. W tej mierze w jakiej dziecko jest "grzeczne" w tej dokładnie powie że owszem, wierzy w to czego go starają się nauczyć a zwieńczeniem tychże nauk będzie sakrament bierzmowania w katolicyźmie i konfirmacja w ewangelicyźmie. A to w co dziecko będzie wierzyć kiedy dorośnie ... sami wiecie pt. Forumowicze :).

atalia pisze: ... Mówisz,że to, iz Chrystus umarł na krzyżu dla naszego zbawienia jest logiczne? ...


Tak, to jest logiczne. Problemem nie jest logika, to jest tak proste żeby zrozumieć mogło jak najwięcej ludzi. Kwestią zaś otwartą jest czy będą chcieli wierzyć ...

atalia pisze: ... Przytoczę tu znane powiedzenie Diderota: "Bóg zabił Boga,by zaspokoić Boga."


Bóg zaspokajający sam siebie ? A fe ... Co za świntuszek z tego Did .... Chyba tylko Konrad i LF wiedzą jak to się czyta.

A gdzie on był właściwie łaskaw się podzielić tym spostrzeżeniem ?

:)
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Istota kontrowersji między chrześcijaństwem a spirytyzmem.

Postautor: atalia » 22 sty 2011, 12:52

Może po kolei:
Doktorze, różnicę pomiedzy "scholars" i "scientists" rozumiem i nieraz przysparza mi ona problemów,poniewaz przy tłumaczeniu tekstów dysponuję jedynie słowami "naukowiec" lub "uczony",a określenia te nie są zbyt precyzyjne i nieraz wymagają dodatkowego opisu,np.dotyczącego dziedziny nauki,którą dany człowiek się zajmował.
Wielu lekarzy badających zjawiska NDE spotyka się z szyderstwami,a niejednokrotnie nawet z ostracyzmem swojego środowiska; w najlepszym razie z uśmieszkami pełnymi politowania i wyższosci ;piszą o tym m.in.R,Moody,E.Kuebler-Ross, Melvin Morse,Brian Weiss,Pim van Lommel i wielu innych.Nadmieniają oni o tym,jak długo utrzymywali wyniki swoich badan w tajemnicy przed środowiskiem ze zwyklego strachu przed :naigrawaniem sie z ich "oderwania od rzeczywistości",posądzeniami o chorobę umysłową czy odsunięciem od dalszych badań.Na szczęscie poczucie obowiązku nakazało im opublikować wyniki badań, z czego dziś zainteresowani tą problematyką ludzie mogą korzystać-inna rzecz,że może(przynajmniej w Polsce)nie ma ich zbyt wielu.
Sigmo,odpowiem później-strasznie dziś zajęta jestem. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości