Choroba, śmierć, kara

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: konrad » 10 gru 2010, 18:09

Jestem przeciwnikiem armii i generałów. Świat należy zmieniać nie za pomocą bomb i karabinów, ale za pomocą życzliwości i edukacji.

Co do Hitlera i tego, co pisała atalia... Co by było gdyby Hitler zapanował nad światem... A może zastanówmy się, czy taki układ długo by przetrwał? A może Duchy, które żyłyby w takim państwie miałyby coś na sumieniu i musiały w ten sposób to odkupić? Nie wykluczam, że teraz Hitler chodzi naznakowany po jakiejś planecie albo jest ofiarą nieludzkich eksperymentów medycznych gdzieś w świecie, którego nie znamy.

Gdybym nie był spirytystą, myślałbym tylko o tym naszym doczesnym świecie, gdzie nie ma sprawiedliwości i wówczas może miałbym inne przemyślenia. Być może wtedy broniłbym z karabinem w ręku moich dzieci, gdyż byłby to jedyny sposób na to, by im zabezpieczyć spokojną przyszłość. Ale żyję w świecie, który jest jedynie kopią mojego prawdziwego domu - świata Duchów, kopią niedoskonałą, która służy jakiemuś celowi. I wiem, że nad tym światem ktoś czuwa i nie pozwoli na zbyt wiele.

Nie mówcie też, że dziś żyjemy w czasach wolności dzięki ludziom, którzy wtedy za nas ginęli. Przypomnę, że wyzwalał nas Stalin, który był równie nieludzki jak Hitler, a wolność de facto zawdzięczamy Solidarności, która była bardzo pokojowym ruchem. I taką walkę popieram. Czy stoczniowcy chwytali za karabiny i rozlewali krew? W większości tego unikali - walczyli słowem i dobrym przykładem. Przemyślcie to sobie. Przemyślcie sobie słowa ks. Popiełuszki: "Zło dobrem zwyciężaj".

A cytat podany przez jb3 jest dla mnie najlepszą kwintesencją tego, o czym piszę. To my sami tworzymy wojny i okrucieństwo, które jest ich częścią. Zostaliśmy wychowani w kraju, gdzie bohaterem jest generał XYZ, który mordował niemieckich generałów, a nie wielu anonimowych ludzi, którzy walczyli z okupantem innymi, bardziej ludzkimi sposobami.

I przypomnę jeszcze słowa, które bardzo mi utkwiły w głowie, bo jest w nich wiele sensu: "Żadna armia nas jeszcze nie obroniła. To, czemu zawdzięczamy dzisiejszą Polskę to nie karabiny i czołgi, ale nasza kultura".
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: orystes » 10 gru 2010, 20:52

konrad pisze:Ale żyję w świecie, który jest jedynie kopią mojego prawdziwego domu - świata Duchów, kopią niedoskonałą, która służy jakiemuś celowi. I wiem, że nad tym światem ktoś czuwa i nie pozwoli na zbyt wiele.

Jesteś jednak optymistą, naprawdę myślisz że ktoś za nas coś z tym światem zrobi ? Ludzie zabijali się na wszelkie sposoby od wieków i czynią to dalej. Jedyne co się zmieniło to skuteczność z jaką to czynią,wyraźnie wzrosła. Najlepszym przykładem jest obecnie afryka. W Rwandzie w ciągu około 100 dni zamordowano w/g danych szacunkowych od 800 tys do 1 miliona ludzi i to w większości za pomocą maczet. Jeśli chodzi o to czuwanie nad naszym światem to mam poważne wątpliwości.
orystes
 
Posty: 137
Rejestracja: 04 lis 2010, 22:30
Lokalizacja: Łódź

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Luperci Faviani » 10 gru 2010, 22:25

Nikita pisze:Luperci mieszkasz w Oswiecimiu? No to pewnie masz wiedze na temat masowej zaglady...i fabryk smierci...

Nie każdy, kto mieszka w Oświęcimiu ma wiedzę o holokauście, ale tak się składa, że ja mam.
Nikita pisze:ja sie tylko zastanawiam czy ci co to robili byli ludzmi?

Najsmutniejsze jest to, że Auschwitz nadal funkcjonuje, ale w innych miejscach na świecie i pod troszkę inną formą :(

Sami dla siebie jesteśmy piekłem.

konrad pisze:"Żadna armia nas jeszcze nie obroniła. To, czemu zawdzięczamy dzisiejszą Polskę to nie karabiny i czołgi, ale nasza kultura".

Przyjacielu, a jak to było z Krzyżakami, Tatarami i ze Szwedami - sami, znudzeni opuścili nasz kraj?

Ja doskonale rozumiem o co chodzi Konradowi, ale w tej całej dyskusji chciałem tylko powiedzieć, żebyśmy nie osądzali powstańców warszawskich, bo nic nam do tego, a fałszywe wnioski łatwo jest wyciągnąć.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 11 gru 2010, 16:26

Tez rozumiem co Konrad ma na mysli...tylko nasza kultura buduje...wszelkie wojska i wojny niszcza....

I takze cenie takich ludzi jak Gandhi czy Mandela czy walke naszej Solidarnosci....

Ale nie wydaje mi sie aby ktos nad nami czuwal....bo ten ktos dopuscil tyle okrucienstw, ze nie wierze ze czuwa nad kims czy czyms...raczej pozostawia nas samym sobie....


Ale rzeczywiscie nasze mysli kreuja nasza rzeczywistosc wiec moze warto skupic sie na pozytywnym...aby w ten sposob zmienic siebie i ten swiat...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: konrad » 12 gru 2010, 00:58

W książce "Nasz Dom" jest akurat sporo fragmentów dotyczących II wojny światowej... Akcja dzieje się w okolicach sierpnia 1939 r., więc Duchy pracują jak w ukropie, by uratować świat przed wojną. Niestety jest to niemożliwe - niektóre Duchy wyższe porównują wówczas ówczesny świat do organizmu, który się rozregulował w wyniku ambicji, pychy i egoizmu do tego stopnia, że musi dojść w nim do choroby, która go oczyści... To ciekawe porównanie, dające do myślenia...

Bez wątpienia, jak to ktoś kiedyś powiedział: ludzie ludziom zgotowali ten los. Duchy czuwają nad tym, by nikt, kto nie ma nic na sumieniu, bardzo nie ucierpiał... Niestety pozostali, którzy doprowadzili do tej sytuacji, muszą swoje odcierpieć... Ponoszą po prostu konsekwencje swoich czynów.

Myślę, że w tamtym czasie na Ziemi odrodziło się wiele dusz, które musiały odkupić swój los w ten sposób. Na pewno nie trafił tam nikt przypadkowo.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 12 gru 2010, 10:17

tez juz slyszalam te teze, ze ludzie zyjacy w tamtym czasie nazbierali sobie duzo negatywnej karmy w poprzednich wcieleniach i dlatego doszlo do takich bestialstw...


W jaki sposob duchy czuwaja nad tym swiatem? W jaki sposob go ochraniaja Konrad???
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: orystes » 12 gru 2010, 12:47

konrad pisze:W książce "Nasz Dom" jest akurat sporo fragmentów dotyczących II wojny światowej... Akcja dzieje się w okolicach sierpnia 1939 r., więc Duchy pracują jak w ukropie, by uratować świat przed wojną. Niestety jest to niemożliwe - niektóre Duchy wyższe porównują wówczas ówczesny świat do organizmu, który się rozregulował w wyniku ambicji, pychy i egoizmu do tego stopnia, że musi dojść w nim do choroby, która go oczyści... To ciekawe porównanie, dające do myślenia...

No daje do myślenia, tym bardziej że stosunkowo niedawno zakończyła się I wojna światowa. I jeszcze było zbyt mało tego oczyszczenia ?
Nikita pisze:tez juz slyszalam te teze, ze ludzie zyjacy w tamtym czasie nazbierali sobie duzo negatywnej karmy w poprzednich wcieleniach i dlatego doszlo do takich bestialstw

Czyli ktoś pozwolił aby doszło do tak dużego nagromadzenia się bytów z bardzo negatywną karmą, że doszło do wojny. Gdyby uniknąć takiego jednoczesnego nagromadzenia dusz z negatywną karmą może sytuacja rozładowała by się w łagodniejszy sposób ? Czy te wydarzenia nie świadczą raczej o tym że to co się dzieje na ziemi puszczone jest na żywioł ?
orystes
 
Posty: 137
Rejestracja: 04 lis 2010, 22:30
Lokalizacja: Łódź

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: cthulhu87 » 12 gru 2010, 13:22

Myślę, że I wojna światowa była lekcją, z której po prostu nie wyciągnięto wniosków. Warunki pokojowe z 1919 były takie, żeby pognębić przeciwnika (Niemcy), zamiast otworzyć mu drogę do włączenia się w rozwój pokojowego ładu na świecie. Liga Narodów okazała się tworem nieudolnym i trzeba było dopiero kolejnej wojny, by ludzkość mogła stworzyć sprawną organizację tego rodzaju - ONZ. Nadal panował system kolonialny na świecie. Poza tym niedługo po I wojnie światowej zaczął się powszechny odwrót od demokracji, powstały najbardziej krwawe totalitaryzmy - nazizm w Niemczech i stalinizm w ZSRR. W krajach dotkniętych wojną szerzył się alkoholizm i prostytucja - w ogóle o pokoleniu, które służyło na froncie, mówi się jako o pokoleniu straconym. Później, kryzys gospodarczy z lat trzydziestych spowodował, że ludzie w nadziei na poprawę losu zwracali się do najbardziej radykalnych grup; antysemityzm był ogromny, również u nas w Polsce.
Myślę, że dziś, gdy przynajmniej w części krajów "prawa człowieka" nie są już pustym słowem, można zobaczyć ogromny postep w świadomości, jaki nastąpił względem tamtych czasów.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: konrad » 12 gru 2010, 14:43

Zgadzam się z c87... Dopiero po I wojnie światowej zrodziło się to, co najgorsze, czyli nazizm i wszelkie wypaczenia komunizmu... Ludzie wyciągnęli z pierwszej wojny niewłaściwe wnioski. Zamiast zacząć się zastanawiać, jak zacząć żyć w zgodzie, zaczęli się nienawidzić i wzajemnie oskarżać.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: atalia » 12 gru 2010, 16:39

C87,nie odpowiedzialeś na moje pytanie odnośnie Feliksa Konecznego:nieśmiało sie przypominam. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości