Choroba, śmierć, kara

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 09 gru 2010, 14:31

Tez slyszalam o tym, ze Ukraincy potrafia byc okrutni...ale ponoc najbardziej okrutni potrafia byc Albanczycy....

Zreszta trudno powiedzeic...kazdy rodzaj okrucienstwa jest straszyn...czy ten ruski, czy niemiecki, czy polski, czy amerykanski, czy brazylijski...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Luperci Faviani » 09 gru 2010, 20:40

Konradzie, inną sprawą jest poświęcenie siebie, a inną pozwolenie na poświęcenie innych. Jako przeciętny człowiek mam prawo nie chcieć zabić drugiego człowieka i mam także prawo w imię miłości pozwolić się zamordować. A co ma powiedzieć generał, który jest odpowiedzialny za obronę kraju, czyli jego obywateli. Czy ma on prawo złożyć broń w imię miłosierdzia? Czy ma prawo wystawić ludzi na pewną śmierć? Czy byłoby to miłosierdzie?
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: konrad » 09 gru 2010, 21:16

LF, generałem jest się z wyboru, więc każdy z generałów ponosi konsekwencje za każde zabójstwo, którego dokonali jego żołnierze.

Jedyny przykład, gdy zabijanie innych na wojnie jest usprawiedliwione, ma miejsce wtedy, gdy człowiek jest do tego zmuszony. Generał nie jest zmuszony, bo nikt nie kazał mu być generałem.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: methyl » 09 gru 2010, 22:24

konrad pisze:Jedyny przykład, gdy zabijanie innych na wojnie jest usprawiedliwione, ma miejsce wtedy, gdy człowiek jest do tego zmuszony.

Dlaczego jest to jedyna okoliczność kiedy można usprawiedliwić odebranie życia innej osobie? A obrona własna w czasach pokoju?
I w jaki sposób zmuszony?
Czy na mocy słownego polecenia dowódcy czy tez na mocy okoliczności?
Jeśli na mocy okoliczności (czyli, że idzie na niego z karabinem nieprzyjaciel i ma zamiar go zastrzelić) to jest moim zdaniem usprawiedliwiony (identyczny przykład z człowiekiem, który broni swego życia przed bandytą, niekoniecznie na wojnie).
Jeśli zaś na mocy słownego polecenia, to nie jest moim zadaniem usprawiedliwiony.
Mądry człowiek ani nie przestaje z głupimi, ani też tym bardziej nie spełnia ich poleceń (zachcianek) w myśl zasady "niech się wilki gryzą między sobą". Nie można odpowiedzialności za swe czyny zrzucać na kogoś kto wydał na nie polecenie. Wolna wola daje nam wybór czyje prawa stawiamy w jakiej kolejności - czy prawa boskie najpierw (a więc w przypadku wojny dezercja do lasu i unikanie walki do czasu aż się agresorzy sami wyniszczą) czy też prawa ludzkie (czyli że z bojowym okrzykiem na ustach rzucamy się w szaleńczy wir zniszczenia na naszych wcale nie mniej szalonych braci).
Chociaż w sumie bronic swego domu (kraju) to jednak człowiekowi wypada...
Jakże to upiory maja rządzić i dokazywać a nam po lasach się chować?
Samą modlitwą czy tez medytacją człowiek świata na lepsze nie zmieni.
W niektórych skrajnych okolicznościach rozwojowych (wojna) trzeba jednak wziąć udział, los swój opiece Najwyższego zawierzając.

Jak widać, pierwszą część tego mojego powyższego "pamfleta nie na temat" pisałem pod wpływem zupełnie innego Ducha, niż ten, który inspirował mnie od mniej więcej 3/4 tekstu. Ha ha :lol: Ale te inspiracje są subtelne i człowiek nawet się nad nimi nie zastanawia 8-).
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: atalia » 09 gru 2010, 23:00

Taka hipotetyczna sytuacja-Niemcy wygrywają II Wojnę Swiatową.Opanowuja,wraz z innymi swoimi aliantami całą Ziemie i wprowadzaja swoje prawa-wszyscy Żydzi do gazu,słowianska banda do najcieższych robót fizycznych aż do całkowitej jej eksterminacji,nie mówiąc już o ludziach rasy czarnej i żółtej(no,może łaskawie dopusciliby do współrządzenia Japonczyków).Swiat stopniowo zaczynają zaludniać biali aryjczycy,starannie wysegregowani rasowo i spełniajacy najsurowsze formy genetyczne przydzielane specjalnym certyfikatem.Ludność nieposiadajaca certyfikatu aryjskości zaczyna wymierać,ponieważ tuż po urodzeniu zostaje poddana przymusowej sterylizacji.Osoby upośledzone i chore umysłowo zostają poddane eutanazji jako niepełnowartościowy materiał genetyczny.Świat staje się piekny z pięknymi ludźmi-wszelkie przejawy brzydoty znikaja raz na zawsze.

Inny scenariusz-komunizm opanowuje świat-religia jako opium dla ludu zostaje całkowicie zakazana pod groźbą kary śmierci.Wszelakie formy kultu religijnego schodzą do podziemia i tam,są coraz rzadziej i w coraz słabszym stopniu uprawiane,w głównej mierze ze strachu przed grożącymi wierzącym konsekwencjami.Światynie wszelkich kultów religijnych zostają zrównane z ziemią,by nie przypominały ludziom,że kiedyś istnialo cos takiego jak religia.Taki sam los spotyka księgi religijne wszystkich wyznań.Cel zostaje osiągnięty!Takie głupoty jak wiara w życie po śmierci nie wprowadzają juz zamętu w niczyich umysłach.Precz z tymi zabobonami i przesądami niegodnymi człowieka -wierzyć nalezy jedynie w dyktature ludu pracującego miast i wsi!Ostatecznie każdy dostaje miskę ryżu lub pół bochenka chleba dziennie i nikt już nie umiera z głodu,jak to za dawnych czasów wilczego kapitalizmu bywało!

Takie trochę political-fiction
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 10 gru 2010, 08:16

ja uwazam, ze kazdy zolnierz i general, ktory bierze udzial w napasci na obcy kraj...tak jak to zrobili Niemcy czy Rosjanie jest winny...i powinien poniesc tego konsekwencje...bo zawsze mozna odmowic...i byli tacy...

Ale obrona wlasnego kraju przed nieprzyjacielem to juz inna sprawa...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 10 gru 2010, 08:17

i wszelkie osoby, ktore sprzyjaly faszyzmowi mimo, ze nie dokonywaly dzialan zbrojnych, np kobiety III Rzeszy takze sa wspolodpowiedzialne za to bestialstwo...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Luperci Faviani » 10 gru 2010, 10:07

Tak, czy owak, w tym temacie zgadzam się ze wszystkimi - paradoks czy schizofrenia? :shock: Ja osobiście tyle naczytałem się o holokauście, że trudno by mi było zaakceptować, aby coś podobnego ponownie się wydarzyło i chyba głównie dlatego bronię idei walki zbrojnej z najeźdźcą.

Wszystko jest kwestią intencji.

konrad pisze:Jedyny przykład, gdy zabijanie innych na wojnie jest usprawiedliwione, ma miejsce wtedy, gdy człowiek jest do tego zmuszony.

Bardzo szerokie pojęcie. O tym dotąd pisaliśmy. Czy matka stająca w obronie swoich dzieci jest zmuszona do zabicia, czy nie? Czy żołnierz zabijający wroga w obronie swoich sąsiadów jest zmuszony, czy nie? Teoretycznie, Konradzie, człowiek nigdy nie jest zmuszony do zabicia, ponieważ taka postawa zaliczałaby się do proporcjonalizmu, który u swej podstawy jest złem, a zło jest karane. Ponadto tym stwierdzeniem negujesz słowa Jezusa o nadstawianiu drugiego policzka.

NIE ROZWIĄŻEMY TEJ KWESTII BO JESTEŚMY NA TO ZA MALI :!:
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: konrad » 10 gru 2010, 10:56

Powiem tak: wszystko zależy od intencji i wiedzy danej osoby... Z drugiej strony sam kiedyś otarłem się o świat polityki, więc dobrze wiem, że żadna wojna, nawet ta najbardziej pięknie przedstawiana, nie jest dobra. Każda jest oznaką obustronnej pychy. Podobnie jak właśnie w polityce. Nawet ci, którzy przedstawiają się w najpiękniejszych słowach, tak naprawdę mają rozmaite intencje i raczej nie należą do grona "Duchów wyższych" ;)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: jb3 » 10 gru 2010, 11:50

.
Ostatnio zmieniony 19 mar 2011, 11:03 przez jb3, łącznie zmieniany 1 raz
jb3
 
Posty: 81
Rejestracja: 05 mar 2010, 20:25

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości