Ostatnio zastanawiała mnie jedna sprawa...
Gdy ktoś choruje na jakąś chorobę, wie o niej, lecz się nie leczy i w końcu po xx latach umiera w skutek tej choroby...
To czy jest to traktowane jako samobójstwo, czy jest to rozpatrywane jako "normalna" śmierć?
Uzasadniam czemu miałoby być to samobójstwo - dana osoba wiedziała, że ma chorobę która może doprowadzić do jej śmierci, lecz mimo to nic w tym kierunku nie zrobiła.
