PIES

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: PIES

Postautor: Zuzka » 09 lis 2010, 12:32

jaki związek ma ta dyskusja z tytułem wątku? :shock:
:)
Zuzka
 
Posty: 89
Rejestracja: 31 paź 2009, 15:45

Re: PIES

Postautor: Voldo » 09 lis 2010, 15:19

Nikita pisze:A koran sklada sie z dwoch czesci, ktore sobie zaprzeczaja...

Cóż, jakby nie patrzeć, to biblia też trochę sobie przeczy.
Choćby co do opisu Boga.

Zuzka pisze:jaki związek ma ta dyskusja z tytułem wątku?

Kompletnie żaden, ale w końcu my bardzo lubimy off-topować, czyż nie? :P

Nikita pisze:Moze wtedy wcielily sie jakies wyzsze dusze

Może. To jest kolejne możliwe wyjaśnienie.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: PIES

Postautor: sigma » 09 lis 2010, 16:15

Zuzka pisze:jaki związek ma ta dyskusja z tytułem wątku? :shock:


Absolutnie żadnego związku nie dostrzegam.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: PIES

Postautor: cthulhu87 » 09 lis 2010, 16:17

sigma pisze:
Zuzka pisze:jaki związek ma ta dyskusja z tytułem wątku? :shock:


Absolutnie żadnego związku nie dostrzegam.



Mylisz się. Związek jest, bowiem w domach, gdzie torturuje się zwierzęta, są dolnopłuki.
Proste :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: PIES

Postautor: sigma » 09 lis 2010, 16:20

Fakt.
:roll:
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: PIES

Postautor: Nikita » 09 lis 2010, 16:50

to jest nawet zabawne gdy dyskusja rozwija sie w nieprzewidywalnym kierunku....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: PIES

Postautor: Luperci Faviani » 09 lis 2010, 21:41

Nikita pisze:to jest nawet zabawne gdy dyskusja rozwija sie w nieprzewidywalnym kierunku....

Na ten temat też możemy stworzyć sobie off-topik 8-)
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: PIES

Postautor: konrad » 11 lis 2010, 01:19

W tej dyskusji pojawiły się dwa ciekawe wątki, do których chciałbym się odnieść.

1. Cierpienie zwierząt

Jest to dość trudny temat, ale zainspirowany II rozdziałem Ewangelii według spirytyzmu, który omawialiśmy dziś na szkoleniu, myślę, że powinniśmy zawsze pamiętać, by nie spoglądać na pewne sprawy z naszej ziemskiej perspektywy i zobaczyć je z perspektywy wieczności i etapów rozwoju duszy.

W "Księdze Duchów" nie jest powiedziane wprost, że dusze przechodzą od zwierząt do ludzi, ale jest tam drobna aluzja, która pozwala zrozumieć, że tak właśnie jest. Leonowi Denis przypisuje się cytat: "Duch śpi w roślinie, śni w zwierzęciu i budzi się w człowieku"... Generalnie myślę, że etap przejścia przez roślinę, a potem przez zwierzę, ma duży sens - duch uczy się panować nad materią, działać instynktownie i odczuwać pierwsze uczucia: strach, przywiązanie itp. Są one niezbędne do tego, by wszedł w etap człowieczeństwa.

Dlaczego zwierzęta cierpią, nie mając świadomych przewinień? Myślę, że cierpienie jest katalizatorem... Dziś rozmawialiśmy na szkoleniu też o dwutorowym rozwoju Duchów: moralnym i intelektualnym. W obu przypadkach cierpienie pcha Ducha w rozwoju. Gdy nie jest dobry, czekają go konsekwencje złych czynów. Gdy nie chce zdobywać wiedzy, musi cierpieć np. ciężej pracując.

W przypadku zwierząt cierpienie wydaje się być niezbędne do tego, by się rozwijały. Jednakże cierpienie to jest dla nich chwilą i choćby było niesamowicie okrutne, nie mają one świadomości rozwiniętej tak jak my, więc wbrew pozorom cierpią mniej. Wspominał o tym chociażby Divaldo, gdy poruszyłem z nim ten temat.

Wiem, że czasem niektóre okrucieństwa wydają się nam nieprawdopodobne i dziwimy się temu, jaki jest ich sens, ale wystarczy spojrzeć nieco z góry, przyjrzeć się drodze ewolucji zwierząt i wszystko zacznie się układać w logiczną całość.

2) Cofanie się w rozwoju. Piramidy i inne

Mówiąc o tym, że Duch nie cofa się w rozwoju, mamy na myśli to, że gdy zdobędzie jakieś umiejętności, będzie je już miał na zawsze. Może wcielać się w różnych światach: tu na Ziemi, a także w światach bardziej prymitywnych, ale jeśli jest mądry, nie stanie się "głupi", jeśli jest dobry, nie stanie się zły. O to tutaj chodzi.

W przypadku wielkich starożytnych cywilizacji spirytyzm ma również swoją teorię wpisującą się w ewolucję światów. Przedstawiono ją w "Genezie". Zgodnie z nią krnąbrne Duchy z innej planety, która zrobiła kroczek w rozwoju i stała się światem odnowy (czyli takim, w którym zaczyna dominować dobro, a Duchy złe nie są mile widziane), Duchy te zostały przeniesione na naszą Ziemię. Trochę za karę za swój upór, a trochę dlatego, że w ich świecie nie było już dla nich miejsca - przeszkadzałyby tylko innym, a same czerpały niewiele korzyści. Lepszym dla nich rozwiązaniem było przeniesienie ich do świata mniej rozwiniętego, gdzie dominowałyby intelektualnie, ale jednocześnie z powodu cierpień i trudów, które tam miały spotkać, mogłyby rozwinąć się moralnie na tyle, by również móc zrobić krok do przodu.
Duchy te wcieliły się więc masowo w przedstawicieli wielkich cywilizacji i w podświadomości przyniosły wiele idei i dużą wiedzę, którą mogły wykorzystać. Pojawił się też archetyp raju utraconego... Ich poprzedni świat, dużo doskonalszy, był właśnie takim rajem, które za karę utraciły... To te Duchy właśnie budowały piramidy, wielkie budowle starożytności, pisały traktaty o astronomii, a także rozwijały wiele myśli jak np. koncepcję reinkarnacji, kontaktu z zaświatami itp.
U nas na Ziemi również do takiego eksodusu dojdzie... Duchy, które będą czyniły zło i nie będą miały zamiaru zmiany swojego postępowania, trafią na jakąś inną planetę, gdzie będą mogły inaczej się realizować.
Moim zdaniem ma to sens.

Rozważając to pytanie z innej jeszcze perspektywy: pytamy się, dlaczego ludzie niby cofnęli się w rozwoju, skoro kiedyś budowali fantastyczne budowle, a potem weszli w czasy średniowiecza, które mogło być postrzegane jako mniej intelektualne i bardziej brutalne... Jest tu błędne założenie. Duchy ludzi żyjących w starożytnym Egipcie niekoniecznie wcielały się dalej na Ziemi. Te, które rozwinęły się bardziej, przeniosły się w miejsca lepiej odpowiadające ich poziomowi rozwoju. A więc Duchy średniowiecza i Duchy Egiptu to mogły być zupełnie inne indywidualności, na innych etapach na drodze do postępu.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: PIES

Postautor: Nikita » 11 lis 2010, 08:48

To wszystko uklada sie w logiczna calosc o czym piszesz Konradzie...ale nawet dobry duch moze sie stoczyc popadajac np w pijanstwo....wiec chyba mozna sie tez troche cofnac...oczywiscie potem cierpi sie w dwojnasob i wraca sie bogatszym o nowe doswiadczenie i postep idzie nadal dalej...


Mi sie czasem wydaje, ze sie cofam w rozwoju....ze staje sie coraz bardziej twarda dla siebie i innych...a moze to taki etap???
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: PIES

Postautor: Luperci Faviani » 11 lis 2010, 11:50

konrad pisze:W przypadku zwierząt cierpienie wydaje się być niezbędne do tego, by się rozwijały. Jednakże cierpienie to jest dla nich chwilą i choćby było niesamowicie okrutne, nie mają one świadomości rozwiniętej tak jak my, więc wbrew pozorom cierpią mniej.

To jest bardzo niebezpieczne stwierdzenie, ponieważ wynika z niego, że istota nie posiadająca wysoce rozwiniętej świadomości cierpi mniej, chociaż jest zbudowana z takich samych elementów jak np. człowiek. Z tego wynika, że zwierzę można żywcem obedrzeć ze skóry i nie odczuje ono bólu w takim stopniu, jak gdyby był to człowiek także żywcem obdarty ze skóry. Dalej idący wniosek może być taki, że osoba niepełnosprawna na umyśle (przepraszam za określenie - "warzywo") także nie cierpiałaby w wyniku tortur, bo nie jest w pełni świadoma...

Trudno się z tym zgodzić.

Stwierdzenie, że tylko poprzez cierpienie zwierzęta mogą się rozwijać, to troszkę tak jakby powiedzieć, że wychowanie dziecka może odbywać się tylko poprzez lanie go paskiem po d... - przepraszam.

Z tym też trudno się zgodzić.

Te dwa powyższe elementy są sprzeczne z filozofią spirytystyczną - coś tu nie gra.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości