Nangaparbat pisze: ... Czy jestesmy w stanie okreslic czas (liczony w ziemskich latach) obecnosci naszej duszy tutaj na ziemi w tym stanie materii ?? ...
Nie wiem tego ale po co to określać ? Po co się cofać ?
Proponuję przeczytać pkt. 608 Księgi Duchów.
Nangaparbat pisze: ... Jak wytlumaczyc, poslugujac sie biblia, istocie ludzkiej (wierzacej, praktykujacej, chrzescijance) ze reinkarnacja to jest fakt ...
Pamiętam jak kiedyś moja mama zapytała księdza który przyszedł do nas po kolędzie (tak, tak, to były czasy ... se ne vrati...): "Co ksiądz myśli o reinkarnacji ?"
Ksiądz odparł: "Chrystus nic nie mówił na ten temat."
I to był koniec zarówno rozmowy jak i tzw. wizyty duszpasterskiej. Ale wielebny nie odpowiedział na zadane pytanie ... A istotne było, jest i będzie to jak się rzeczy mają. A nie jak się komu wydaje że mają. Nawet jeżeli w dzieciństwie ktoś nie miał wyboru bo bał sie swoich rodziców, sąsiadów ... kogoś jeszcze, nie wiadomo dlaczego ...
Osoba wierząca, praktykująca ... Ona po rozmowie z Tobą pójdzie do proboszcza zapytać się co i jak ... Pewności czy tak będzie nie mam, ale z (niemałego) doświadczenia uważam że prawdopodobieństwo takiej sekwencji zdarzeń jest spore.
Tak naprawdę to problem nie tkwi w argumentacji dyskusji. On tkwi w lękach z dzieciństwa osób "formowanych duchowo" (tak to niektórzy określają).
A argumenty biblijne ? Co po nich jeżeli niektórzy oświadczyli że źródłem wiary jest także Święta Tradycja w oparciu o którą można zanegować naprawdę wiele z tego co w Biblii jest napisane ?
Chyba, że Twoja znajoma jest chrześcijanką ewangeliczną, wierzącą biblijnie. To co innego, tu dyskusja jest możliwa.

