Dobrze ktos kiedyś powiedził
"Im więcej wiem,to mniej wiem"Pare lat temu gdy nie byłam jeszcze taka"mądra" jak dziś,wierzyłam,że gdy czynimy komus zło,to ono do nas wraca i w obecnym,albo przyszłym wcieleniu doświadczymy tego samego.
Po przeczytaniu ksiazki "Radykalne wybaczanie" i "Odważne Dusze" inaczej widzę czynienie "zła".
Schodzimy na ziemie w jakims celu,mamy czegoś doświadczyć.
Każda Dusza musi doświadczyć uczucia biedy-bogactwa,być mordercą i zmardowanym,byc kaleką i całe życie sprawnym i radosnym,być kochanym,porzucanym i samemu porzucać.Czasem trzeba byc narkomanem,bo nasi rodzice potrzebują doswiadczyć uczucia bólu,rozpaczy,akceptacji gdy ich dziecko zaczyna ćpać....itd.
Dla tego isnieją mordercy,gwałciciele, Hitler,Stalin,Bin Laden......
a tym "wrednym Duszom",potrzebne jest żeby doświadczyć: znienawidzenia,przekleństwa....
Wiec tak na prawde nie istniej zło,nie istniej zły człowiek. Ci "wredni" to ODWAŻNE DUSZE,które sie poświęcają. Wiedzą ze bedą znienawidzeni. Gej nie akceptowany,narkoman również,gwałciciel zaszczuty,ponizany,a dla nas "normalnych" jest to lekacja akceptacji.
Jak my będziemy traktować tych ludzi?
W ksiązkach tych, Medium kontaktuje sie Duszami i od nich to wszysto wie.
Aż boje sie co bedzie gdy przyjdą mi zamówione ksiązkie o spirytyzmie! Co tam znów przeczytam? Za chwile nie bede w końcu wiedziała w co wierzyć a w co nie.
