autor: Melys » 05 gru 2010, 11:47
ci ludzie mieli wiarę. Więc jak zwykle liczą się intencje. To był czas likwidacji getta, wiadomo o co chodziło. Reszta ludzi która tam została, nie chciała się poddać. Walczyli z wiarą, mieli dość bezradności,walczyli o swoją godną śmierć. Ja bym to określała w kategoriach bohaterstwa a nie samobójstwa.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison