A jaką masz pewność, tz bogowie nie mają ograniczeń, zazwyczaj to tylko nasze wyobrażenie o nich. Ja siebie postrzegam jako ciało elektryczne w opakowaniu, a dlaczego część ciał energetycznych jest w tym wymiarze to już inny temat. Imo. Oczywiście bez urazy dla twoich przekonań.lerefant pisze:Jeśli człowiek jest dla siebie bogiem, to jak wyjaśnić fakt, że wszyscy żyjemy pod tyloma ograniczeniami — biologicznymi, psychicznymi, społecznymi?
Ja bardziej jestem praktykiem, to co opisuję to z mojej praktyki, nie odnoszę się do żadnych źródełlerefant pisze:Odnoszę się do definicji Boga z Księgi Duchów, rozdział I.
lerefant pisze:Jeśli człowiek jest dla siebie bogiem, to jak wyjaśnić fakt, że wszyscy żyjemy pod tyloma ograniczeniami — biologicznymi, psychicznymi, społecznymi?
Xsenia pisze:lerefant pisze:Jeśli człowiek jest dla siebie bogiem, to jak wyjaśnić fakt, że wszyscy żyjemy pod tyloma ograniczeniami — biologicznymi, psychicznymi, społecznymi?
Dla każdego człowieka te ograniczenia są inne, inaczej je odbiera. Np. dla jednych jest ograniczenie, że można mieć tylko jedną żonę, dla innych że wiele żon, a jeszcze dla innych że można mieć wielu mężów. Część tych ograniczeń o których mówisz nie nałożył Bóg tylko człowiek. Biologiczne? psychiczne? to jedno i to samo, choć biologii nie zmienisz, ale psychikę już tak.
Dla każdego człowieka te ograniczenia są inne, inaczej je odbiera.
Część tych ograniczeń o których mówisz nie nałożył Bóg tylko człowiek.
W spirytyzmie: ciało ma swoje prawa, psychika (perispiryt + duch) ma swoje, duch nie może dowolnie zmieniać biologii w danym wcieleniu. Kardec wyraźnie rozróżnia: ograniczenia cielesne, doświadczenia duchowe, i pracę moralną.Biologiczne? psychiczne? to jedno i to samo
Piotr Woźniak pisze:lerefant pisze:Odnoszę się do definicji Boga z Księgi Duchów, rozdział I.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
lerefant pisze:W spirytyzmie Kardeca:
istnieje prawo naturalne, wspólne dla wszystkich duchów, moralność nie jest czysto subiektywna, dobro i zło nie zależą wyłącznie od osobistego odczucia. Kardec mówi jasno: sumienie może być zniekształcone, ale prawo moralne jest obiektywne.
lerefant pisze: w spirytyzmie nie oznacza to, że wszystkie ograniczenia są umowne, prawo naturalne istnieje niezależnie od ludzkich systemów.
lerefant pisze: Kardec wyraźnie rozróżnia: ograniczenia cielesne, doświadczenia duchowe, i pracę moralną.
lerefant pisze: Kardec wprost ostrzegał przed osobami, które opierają się wyłącznie na „własnej praktyce”, wizjach, odczuciach czy „przekazach” bez sprawdzania ich sensu i skutków.
Piotr Woźniak pisze:Widzisz tym się różnimy, ty wolisz bazować na autorytetach i ich wiedzy, a ja na swoich odczuciach i doznaniach. Nie oceniam, imo to i to jest ok.
Kiedyś czytałem kilka książek ale nie bardzo ze mną rezonowały może kilka %. Teraz wolę sam uzyskiwać odpowiedzi z pola informacyjnego.Xsenia pisze:Piotr Woźniak pisze:Widzisz tym się różnimy, ty wolisz bazować na autorytetach i ich wiedzy, a ja na swoich odczuciach i doznaniach. Nie oceniam, imo to i to jest ok.
HA. Nie wierzę że bazujesz tylko i wyłącznie na własnych odczuciach i doznaniachNa pewno coś czytasz, coś słuchasz, z kimś rozmawiasz.
tylko ci sie wydaje, że bazujesz tylko na własnych odczuciach i doznaniach, a tak napawdę analizujesz i wyciągasz wnioski ze wszystkiego z czym masz kontakt
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości