spirytyzm a (rzekomo)Biblia

Wszystko o Spirytyzmie w Internecie: ciekawe strony, nagrania, linki do książek w wersji elektronicznej, informacje o ciekawych aukcjach.

Re: spirytyzm a (rzekomo)Biblia

Postautor: sigma » 28 paź 2010, 16:22

Zauważyłem że dyskusja się rozwija, postanowiłem przeto dorzucić coś od siebie.

http://www.nadzieja.pl/autorzy/index.html

Dobrze jest wiedzieć że stronę redagują członkowie Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. Z jednej strony jest to - zdaniem wielu osób zainteresowanych biblistyka - gwarant solidności co do źródeł biblijnych i historycznych. Ale z innej strony adwentyści uprawiają tzw. "ekskluzywizm zbawczy", stojąc raczej na stanowisku że jeśli wieczność to tylko u nich ...

Luperci Faviani pisze: ... ST przekreśla spirytyzm i nic na to nie poradzimy ...


Dokładnie tak.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: spirytyzm a (rzekomo)Biblia

Postautor: cthulhu87 » 28 paź 2010, 16:57

http://www.portal.spirytyzm.pl/index.ph ... &Itemid=61


Sprawa wraca jak bumerang. Myślę, że przedmiotem któregoś z naszych następnych spotkań mógłby być ten tekst :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: spirytyzm a (rzekomo)Biblia

Postautor: atalia » 28 paź 2010, 17:08

Luperci i Sigmo,wydaje mi się,że ST raczej przekreśla nekromancję,a nie spirytyzm kardecjanski.
Nie chciałabym uchodzić za ikonoklastkę,ale paradygmat "oko za oko,ząb za ząb"jakoś nie bardzo mi pasuje do obrazu nieskończenie dobrego,sprawiedliwego i miłosiernego Boga.
W moim mniemaniu ST niekoniecznie,czy też nie do końca musi być pismem objawionym,raczej zbiorem praw i regulacji stworzonym przez władców plemion izraelskich dla sprawniejszego rządzenia swoim ludem.Zresztą sama historia uznawania i odrzucania poszczególnych ksiag ST przez rózne odłamy religii judeochrześcijanskich mówi wiele...
Zdaje się,że jakiś czas temu była na forum dyskusja na ten temat.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: spirytyzm a (rzekomo)Biblia

Postautor: atalia » 28 paź 2010, 17:11

No tak,jest to zawsze gorący i aktualny temat...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: spirytyzm a (rzekomo)Biblia

Postautor: Luperci Faviani » 28 paź 2010, 17:13

atalia pisze:Czy to było z mojej strony,bo już dobrze nie pamiętam?Jeśli cos pisałam,to chyba raczej w tonie żartobliwym,z pewnoscią nie było to opluwanie,a jeśli zabrzmiało to jak w/w,to mea culpa... :oops:

Nie myślałem o nikim konkretnym, tylko w ogóle. Nie prowadzę też śledztwa w tej sprawie :)
atalia pisze:Luperci i Sigmo,wydaje mi się,że ST raczej przekreśla nekromancję,a nie spirytyzm kardecjanski.[...] W moim mniemaniu ST niekoniecznie,czy też nie do końca musi być pismem objawionym,raczej zbiorem praw i regulacji stworzonym przez władców plemion izraelskich dla sprawniejszego rządzenia swoim ludem.

Bez względu na nasze tłumaczenia i sposoby pojmowania filozofii, w ST jest napisane jasno i wyraźnie, że wywoływanie duchów jest złe i nie podoba się Bogu, i są ludzie, którym te słowa wystarcza, chociaż do mnie przemawiają wyjaśnienia z "Ewangelii w/g spirytyzmu".
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: spirytyzm a (rzekomo)Biblia

Postautor: atalia » 28 paź 2010, 17:18

LF,jak ktoś palnie jakąś głupotę na forum,to ja zawsze czuję się winna.Nie wiem dlaczego :?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: spirytyzm a (rzekomo)Biblia

Postautor: konrad » 28 paź 2010, 19:59

Myślę, że ludzie na dzień dzisiejszy nie są jeszcze gotowi do szerszych kontaktów z Duchami. Najchętniej by się je wypytywali o głupoty i zajmowali im czas błahostkami... To dlatego uważam, że taki zakaz ma wciąż rację bytu. Myślę, że jeśli kogoś słowa ST przekonują, nie powinien się zabierać za kontakty z Duchami...

Generalnie jednak wychodzę z założenia, że skoro Jezus kontaktował się z Duchami, to i my możemy to robić, zwłaszcza że:
1) sam powiedział, że będziemy robić te rzeczy co on, a nawet i większe
2) niezależnie czy uznajemy go za Boga, czy za doskonałego Ducha, nie mógł robić nic złego.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: spirytyzm a (rzekomo)Biblia

Postautor: Luperci Faviani » 29 paź 2010, 08:38

atalia pisze:LF,jak ktoś palnie jakąś głupotę na forum,to ja zawsze czuję się winna.

Nie ma powodu.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: spirytyzm a (rzekomo)Biblia

Postautor: atalia » 29 paź 2010, 09:32

LF :D
Wracając do meritum-Sigma pisze o eksluzywiźmie zbawczym-z tego co wiem,wyznają go chyba wszystkie odłamy judeochrześcijaństwa,za wyjatkiem,rzecz jasna spirytystów.Nie mama pewnosci odnosnie Świadków Jehowy,ale zdaje się,że nie.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: spirytyzm a (rzekomo)Biblia

Postautor: Ewa Fortuna » 29 paź 2010, 11:45

Ja z religią jestem na bakier [z każdą religią]. Wiem kto to był Jezus,Matka Boska,znam imiona paru świetych,ale nie wiem jaką "funkcje" za zycia pełnili,kim dokładnie byli. Nie czytałam nigdy Biblii,ani żadnego z testamentów,wiec jestem w temacie zielona.
Wierze w Boga,często sie do niego modle.Prosze o pomoc Matkę Boską itd,ale pojecie grzech, mnie nie istnieje. Każdy zakaz,nakaz wymyślili ludzie na własne potrzeby.
Przez setki lat każdy cos tam dodał,cos ujał i chyba nic nie istnieje w formie pierwotnej. Wszytkie zapisy zostały pozmieniane,czasem sfałszowane i nikt nie wie co tak naprawdę ktos powiedział,napisał 2 tys lat temu.
Od dziecka wpajano nam jakąś tam wersje,którą za lat 5 może ktos obalić, dla tego nie wierzę w przykazania,nie wierzę w żaden grzech.
Wszytko co nas spotyka,ma ukryty sens.Czasem oprawca jest naszym przyjacielem,a gdy ktos popatrzy na niego z boku,powie ze ten ktos popełnił grzech,bo cos tam nam zrobił.
Niesamowite wrażenie wywarła na mnie książka "Radykalne wybaczanie" i "Odważne Dusze" w której jest napisane czemu trafiamy na "złych" ludzi,czemu sami jestesmy "zli".czemu spotyka nas to czy tamto.
Jest jeden Bóg [ Allah,Budda....] i wydaje mi sie ,że stworzył świat bez zakazów ,nakazów.
Ludzie powymyślali różne religie i te wszystkie zakazy,grzechy.
W jednej religii moze facet mieć 7 żon,w innej to grzech.W jednej mozna mordować w imie Boga [Allacha],w innej to grzech.
Nigdy tak naprawdę nie dowiemy się co zawierał testament w pierwotnej wersji, i od kogo pochodził przekaz?
Ja przynajmniej w to nie wierze,bo z natury jestem niedowiarkiem. :roll:
Żyjemy, póki ktoś o nas pamięta
Awatar użytkownika
Ewa Fortuna
 
Posty: 233
Rejestracja: 27 paź 2010, 10:01

PoprzedniaNastępna

Wróć do Spirytyzm w Internecie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości