autor: tadyszka » 16 lis 2024, 16:17
nasze zycie to kwestia wiecznych, codyiennych wyborow. Co karmisz swoja intencja to ono wzrasta, jezeli karmisz radosc i nadzieje bedziesz mial tego wiecej, jezeli zlosc to wtedy ta roslinka przesloni inne.
Swiat nasz jest trudny, ale my potrafimy go jeszcze trudniejszego zrobic: wewnetrzne nasze nastawienie moze byc najsilniejszym motorem do zmian, widac to w badaniach nad szczesciem, gdzie kraje o duzo mniejszych materilanych mozliwosciach maja wiekszy odsetek ludzi bedacym szczesliwym.
niektore zycia sa trudne i egzaminy nasze wewnetrzne bywaja bardzo wymagajace, ja zmagalam sie z swoimi wiele lat, a niektore wciaz potrafia sie powtarzac. jedno jest oewne jezeli jest szczera modlitwa i intencja zmiany to swiat duchowy zrobi wszytsko by nas wesprzec w naszych procesach,ale niektore drogi musimy sami przejsc, ale otrzymujac od nich latarke milosci. to nasze proby i nasza zabawa na tej planecie, czasami przechodzaca w tragikomedie
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...
spirytystka na emigracjii