Książka Misja Michel Desmarquet

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: Książka Misja Michel Desmarquet

Postautor: soldado » 25 cze 2024, 23:15

Właśnie, tylko w jakim celu prowadzone są takie manipulacje i jak one się w końcu zakończą? "My też będziemy mogli tworzyć jak Bóg" - czy to coś Ci mówi? Byle nie było tak jak jeden też z wielkich fizyków powiedział, że tak się zakończy, że czwarta wojna światowa odbędzie się już tylko na kije i kamienie- znowu reset, a podobno tak też już było.


Jesteśmy tutaj po to, żeby rozwijać się duchowo.
Koniec kropka.
Czym bardziej będziemy rozwinięci, tym więcej będziemy mieć możliwości.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Książka Misja Michel Desmarquet

Postautor: danut » 25 cze 2024, 23:18

Tylko każdy kij ma dwa końce. Tak samo jak możliwości i odkrycia, mogą one iść w jakimś kierunku, lub jemu odwrotnym.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Książka Misja Michel Desmarquet

Postautor: soldado » 25 cze 2024, 23:20

danut pisze:Tylko każdy kij ma dwa końce. Tak samo jak możliwości i odkrycia, mogą one iść w jakimś kierunku, lub jemu odwrotnym.


Dokładnie tak jest.
Każdy z nas idzie swoim tempem, które należy uszanować.
Najgorsze jest stanie w miejscu, jest gorsze od złych wyborów.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Książka Misja Michel Desmarquet

Postautor: danut » 25 cze 2024, 23:21

"Lepiej być zimnym lub gorącym, ale nigdy letnim" - zgadza się.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Książka Misja Michel Desmarquet

Postautor: soldado » 25 cze 2024, 23:27

Widzisz w książce Misja nie ma bolesnych badań nad osobami wziętymi.
Michel jest traktowany z szacunkiem.
Błędem jest myśleć, że Istoty bardziej rozwinięte od nas są tylko i wyłącznie dobre, tak jak lansuje to Bernatowicz.
Nie ma światła bez ciemności, nie ma dobra bez zła.
Zło jest często po to, żebyśmy docenili dobro.
Krótko pisząc są dwie Strony, nawet wśród tych Istot.
,, po owocach ich poznacie''.... - czy dobre Istoty mogłyby nas na tyle krzywdzić, żeby przeprowadzać wbrew naszej woli bardzo bolesne doświadczenia?
W książce Misja nie znajdziesz opisu takich bolesnych badań, nie znajdziesz wszczepianych implantów.
Na żadnej kartce tej książki, Oni nie skrzywdzili w żaden sposób Michela.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Książka Misja Michel Desmarquet

Postautor: danut » 25 cze 2024, 23:37

To jest gruby temat. Ja nie chce w niego wchodzić zwłaszcza tutaj, ale są ludzie, którzy się do niego już dobierają. Przycichnął jak wiesz po 2012 roku, ale teraz znowu chce się rozpanoszyć, ludzie stają się jednak już bardziej świadomi i to również daje się zauważyć. Nie będzie źle. Krzywdy nie wyrządza się tylko w sposób fizyczny, psychiczne manipulacje są o wiele tragiczniejsze w skutkach.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Książka Misja Michel Desmarquet

Postautor: soldado » 25 cze 2024, 23:40

danut pisze:To jest gruby temat. Ja nie chce w niego wchodzić zwłaszcza tutaj, ale są ludzie, którzy się do niego już dobierają. Przycichnął jak wiesz po 2012 roku, ale teraz znowu chce się rozpanoszyć, ludzie stają się jednak już bardziej świadomi i to również daje się zauważyć. Nie będzie źle. Krzywdy nie wyrządza się tylko w sposób fizyczny, psychiczne manipulacje są o wiele tragiczniejsze w skutkach.


Dla Michela nie było żadnych złych skutków, fizycznych czy psychicznych ;)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Książka Misja Michel Desmarquet

Postautor: danut » 26 cze 2024, 13:30

Były, przeżywał potem "horrory" i popadł w depresję. Z tego co wiem Michel już nie żyje, a nadal kombinuje się wokół jego przeżyć i próbuje podłożyć je na siłę pod nową filozofię, której twórcy nie mają pojęcia o tym jak wygląda prawda, a tylko kradną pomysły z mitologii i starych religii. Szafują nimi chcąc stworzyć nowy twór i wyjść z nim przed szereg, a celem tego jest narzucenie go ludziom i podporządkowanie sobie całego świata. .. Michel zauważył to w swoim czasie, odciął się od tej książki, po raz trzeci się ożenił i uciekł do Wietnamu chciał "mieć święty spokój", "niech robią co chcą", więc sprzedał prawa autorskie i jak myślę, to zwyczajnie nie miał siły z takimi ruchami walczyć. Gdyby uważał te istoty kosmiczne za boskie i sprawiedliwe zapewne, by tego nie zrobił. Ja widzę co zaczyna się tworzyć wokół moich przeżyć, tylko ja się nie daję :D tutaj współautorka się bardzo pomyliła myśląc, że zachowam się tak samo jak Desmarquet - no nie i jeszcze nie teraz! Zwróć uwagę na sam początek książki, gdzie wyraźnie pisze i porównuje do słynnego zniknięcia chłopca, który udał się do studni po wodę, to był chyba XVII wiek a sprawą zajmowała się i dokumentowała setka ludzi, wtedy uznanych za naukowe i świeckie głowy, opisana była w wielu książkach filozoficzno- psychologicznych i niewyjaśniona. Wyraźnie zdaje się użyte jest w pierwszym rozdziale "Misji" słowo "wchłoniecie w rzeczywistość równoległą z ciałem". I spójrz co się robi? To nie tak, że z ciałem bo przecież chodzi o podróż świadomością i dawaj ezoterycy już przecież wiedzą swoje i układają bajki. Na przykładzie tego linku https://www.youtube.com/watch?v=iqBPmMlKDAY spróbuj spojrzeć na związki z Tjehoobą. Dodaj wzmianki ze ST o olbrzymach, Goliacie i Filistynach, czy okrutnych zmutowanych postaciach z wyspy do której dotarła bogini Danu według mitologii słowiańskiej. Ważne jest ze to jakaś wyższa siła zamieniała ich w prahistorii w głaży, czy to one teraz chcą ożywać i przemawiać? To nie jest dobry kierunek.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Książka Misja Michel Desmarquet

Postautor: soldado » 26 cze 2024, 21:52

Widzisz, akurat ja Michela doskonale rozumiem.
Kiedyś też poprosiłem o zmianę swojego życia i o to co prosiłem dostałem.
Jednak wtedy nie wiedziałem o co proszę....
Gdybym wtedy wiedział o co proszę, gdybym miał tego w pełni świadomość, to nie zrobiłbym tego.
Za duża trauma, za wiele traumatycznych przeżyć...
Nieraz mam ten cały rozwój duchowy ... gdzieś.
Żyłem sobie kiedyś jak król... a teraz dzięki temu rozwojowi mam cały czas problemy, bo one mają mnie wzmocnić, bo one mają sprawić, że będę wrażliwy, bo one mają sprawić, ze będę innym człowiekiem.
Ale tęsknię nieraz za tamtym beztroskim życiem i żałuję szczerze, ze poprosiłem o zmianę.
Dlatego nie dziwię się Michelowi, że popadł w depresję, że uciekł od tego wszystkiego i sprzedał prawa autorskie.
Widzisz, czym bardziej się rozwijasz, tym większe kłody rzucane są Ci pod nogi i nieraz masz tego wszystkiego dość i po ludzku chcesz się usunąć w cień i chcesz, zeby wróciło to co było...
Beztroskie życie z kupą pieniędzy, dzięki którym stać Cię było na wszystko.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Książka Misja Michel Desmarquet

Postautor: danut » 26 cze 2024, 22:05

Znam Cię wiele lat i wiedziałam, że to napiszesz, nawet( tylko nie bij :D ) sprowokowałam. Tak ujęty rozwój duchowy to jest właśnie ściema, na którą od wieków nabierają się ludzie. Uważam, że sieć wielkiej manipulacji właśnie pęka, a "demony" się nie obudzą. Nie bez powodu stałeś na ścieżce nie wiedząc, do której dołączyć strony, nie bez powodu pisałeś "Co nas nie zabije to nas wzmocni", wymieniałeś ze mną swoje myśli i spostrzeżenia chcąc czegoś więcej się dowiedzieć i nie bez powodu byłeś w równoległej rzeczywistości w tym samym gabinecie - teraz wiem, że to nie to miasto, nie Sosnowiec. Przeczytaj moją odpowiedź w temacie o przeprosinach spirytystów. ;)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości