Murof pisze:Chodzi Ci o implanty, które są wszczepione ludziom, mają z zewnątrz tkankę biologiczną...Mają one wielorakie zadanie.Mają namierzać daną osobę, która taki implant ma.Mają również za zadanie zbierać maksymalną ilość danych z otoczenia tej osoby.Zazwyczaj wszczepiane są w ciało, w miejsca trudno dostępne.Cel jest tylko jeden...Kompletna i totalna inwigilacja społeczeństwa, w której znajduje się osoba z takim wszczepionym implantem.Nie chodzi o kradzież energii, chodzi o formę kontroli i zbieranie informacji.Coś Ci napiszę, bo Cię lubię...W chwili obecnej na Ziemi są hybrydy Obcych, które zbierają informacje i są przez Nich kontrolowane.Jednak niektóre z nich wymknęły się niejako z ,,pod Ich kontroli''Chodzi o obcowanie z ludźmi....Obecnie część z tych hybryd kibicuje bardziej ludziom niż Obcym, bo uzyskały swoją samo świadomość.Dlatego wiele spraw umieją rozróżnić.Dokonują takich a nie innych wyborów.Być może dlatego... nie być może ... dlatego - na swoje pytanie masz pełną odpowiedź.Oczywiście może być ona jeszcze bardziej ,,głębsza''...Ale musisz zadać odpowiednie pytanie
Moi drodzy czuje sie normalnym czlowiekiem, troche zagubionym. Nierozumiem dlaczego osoby wokol mnie zachowuja sie tak czy inaczej, dlaczego mowia okrutne rzeczy o sobie wzajemnie poza plecami, a gdy sie spotkaja pieknie sie usmiechaja i mowia sobie mile rzeczy. Umieja tak wspaniale grac jeden przed drugim. Czuje sie troche wyobcowana poniewaz staram sie unikac takich ludzi. Zamykam sie w sobie, sama zaczelam zakanczac znajomosci dla tzw.mojego dobra i swietego spokoju. Ale i tak na niewiele sie to zdaje, poniewaz I tak przezywam wiele zaistnialych sytuacji w sobie. Nigdy niebylam wscibska, plotki mnie denerwowaly, mieszkam ponad 15 lat tu gdzie mieszkam i polowy sasiadow nieznam po imieniu tylko z widzenia. Chyba jestem osoba w spectrum autyzmu, tym lzejszym, zdiagnozowalam siebie sama wg filmow z YouTube gdzie ludzie dziela sie inform.o swoich przypadkach. Zauwazylam tez, ze coraz wiecej dzieci wokol mnie diagnozowanych jest z autyzmem. Czyzby one wszystkie mialy implanty energetyczne? Jezeli faktycznie to jest to o czym mowicie to Co mi przychodzi z jego posiadania? Jakie pozytywy? Jak narazie wiecej przytrafia mi sie zlego niz dobrego. A cokolwiek robie z dobra intencja odwraca sie do gory nogami na moja niekorzysc. Niepotrzebuje tego! Niechce! Niech ktos to zdeaktywuje
Na Twoje pytanie odpowiem Ci na swoim przykładzie.
Kiedyś goniłem za wszystkim tym, co materialne, kupowałem kolejne mieszkanie, wybudowałem dom, robiłem cały czas kasę, zmieniałem samochody jak rękawiczki, jeździłem na drogie wczasy itd. To były lata 90 te, duże bezrobocie, teraz bardziej ludzi stać na te wszystkie rzeczy.
Jednak w życiu rodzinnym czułem, że jest jednak coś nie tak.
Podświadomie czułem, że nie tędy droga.
Robiłem bardzo dużo w tym czasie złego, by zdobyć dużo kasy... to było kosztem niestety rodziny.
Oddalałem się od niej coraz bardziej.
Sprawy duchowe kompletnie dla mnie nie istniały.
Osoby, które takimi sprawami się interesowały najzwyczajniej wyśmiewałem.
W czasie pogoni za kasą, miałem chwile słabości... wtedy na krótką chwilę do głosu dochodziła moja dusza i wtedy w jakimś akcie desperacji prosiłem w modlitwie o zmianę swojego życia, które było dla mnie luksusowe, ale nie miało dla mnie głębszego sensu.
Tak się zdarzyło wtedy, że często przejeżdżałem przez Częstochowę, bo wiązało się to z prowadzonym wtedy przeze mnie biznesem.
Pod wpływem jakiegoś impulsu, zajechałem z dwa razy na Jasną Górę i przed obrazem NMP, prosiłem swoimi słowami z całego serca o zmianę.
Wtedy nie zdawałem sobie sprawy, że ta zmiana, będzie wiązała się dla mnie z tak ogromną traumą.
Nie zdawałem sobie sprawy, o co proszę.
Niestety chyba tak to działa, że czym większa trauma, tragedia w życiu, większe kłody rzucane nam pod nogi, to wtedy większe prawdopodobieństwo na to, że zmiana się powiedzie.
I tak było w moim przypadku, ale już nie będę Cię zanudzać swoją osobą.
Tak sobie myślę, że w Twoim przypadku jest mniej więcej podobnie.
Przykre dla nas doświadczenia mają na celu skierowanie nas na właściwą drogę.